Sąd Najwyższy bada legalność oprogramowania Pegasus
Trwa proces oceny dopuszczalności dowodów zebranych przy użyciu systemu Pegasus w polskich postępowaniach karnych. Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego wpłynie na standardy kontroli operacyjnej oraz dalszy bieg wielu toczących się obecnie śledztw.
- Sąd Najwyższy oceni legalność użycia Pegasusa
- Zakup i użycie Pegasusa przez polskie instytucje
- Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu ws. Pegasusa
- Mechanizmy inwigilacji systemu Pegasus
Sąd Najwyższy oceni legalność użycia Pegasusa
Od czwartku 22 stycznia 2026 roku Sąd Najwyższy rozpoznaje kasację Prokuratora Generalnego w sprawie, w której Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zakwestionował legalność wykorzystania systemu Pegasus przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Kluczowe znaczenie ma nie tylko sam fakt użycia Pegasusa, ale również brak formalnej akredytacji bezpieczeństwa dla tego oprogramowania.
Jak podaje OKO.press, sędziowie Sądu Najwyższego w składzie-Dariusz Świecki, Małgorzata Gierszon, Andrzej Tomczyk, analizują, czy Pegasus spełniał wymogi przewidziane dla systemów wykorzystywanych do kontroli operacyjnej, w tym czy był dopuszczony do przetwarzania informacji niejawnych. W ocenie Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu brak takiej akredytacji oznaczał, że dowody uzyskane przy jego użyciu nie mogły być legalnie wykorzystane w postępowaniu karnym.
Sprawa ma charakter precedensowy, ponieważ wyrok Sądu Najwyższego może przesądzić o losie wielu postępowań, w których stosowano Pegasusa. Chodzi nie tylko o odpowiedzialność instytucjonalną CBA, ale również o standardy ochrony praw obywatelskich w kontekście nowoczesnych technologii inwigilacyjnych.
Zakup i użycie Pegasusa przez polskie instytucje
Zakup systemu Pegasus przez polskie służby od początku budził poważne wątpliwości prawne i polityczne. Jak przypomina OKO.press, oprogramowanie zostało nabyte ze środków Funduszu Sprawiedliwości, na co zgodę miał wydać Michał Woś. Wydanie zgody na zakup samo w sobie stało się przedmiotem odrębnych postępowań kontrolnych i śledczych. Fundusz ten, zgodnie z ustawą, miał służyć pomocy ofiarom przestępstw, a nie finansowaniu narzędzi operacyjnych dla służb specjalnych. Na system Pegasus w sumie przeznaczono około 33 milionów złotych.
Równolegle pojawiały się pytania o podstawę prawną samego stosowania Pegasusa. Polskie prawo przewiduje możliwość kontroli operacyjnej, jednak, przepisy były tworzone z myślą o tradycyjnych formach podsłuchu, a nie o systemach umożliwiających pełne przejęcie telefonu, w tym dostęp do mikrofonu, kamery i zaszyfrowanych danych. To rodziło wątpliwości, czy zakres ingerencji Pegasusa nie wykraczał poza ramy dopuszczone ustawowo.
Sprawa była przedmiotem zainteresowania nie tylko prokuratury i sądów, ale także sejmowych komisji oraz instytucji międzynarodowych. Brak przejrzystości wokół zakupu i użycia Pegasusa stał się symbolem szerszego problemu kontroli nad służbami specjalnymi w Polsce oraz mechanizmami ich rozliczania. Prokuratura planuje postawić zarzuty także prezesowi TK-Bogdanowi Święczkowskiemu i byłemu szefowi CBA-Ernestowi Bejdzie.

Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu ws. Pegasusa
Proces we Wrocławiu dotyczył dwóch funkcjonariuszy ABW oskarżonych o przekroczenie uprawnień. Zarzuty objęły wykorzystanie informacji niejawnych o klauzuli „tajne”. Sąd Okręgowy skazał oskarżonych na rok więzienia, od czego obie strony złożyły apelację. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał pierwszy w kraju wyrok dotyczący Pegasusa, uznając inwigilację za nielegalną. Sędziowie wskazali, że polskie prawo nie zezwala na stosowanie takich metod. W efekcie narzędzie to zostało określone w uzasadnieniu mianem systemu do totalnej inwigilacji. Sąd wyeliminował z opisu czynu oskarżonej funkcjonariuszki dane pochodzące z Pegasusa. Wyrok z 2023 roku stał się prawomocny, jednak Prokuratura Okręgowa w Warszawie wniosła o jego kasację. Obecnie sprawa ta jest przedmiotem rozpoznania przez Sąd Najwyższy.
Mechanizmy inwigilacji systemu Pegasus
Pegasus to zaawansowany system szpiegowski, który umożliwia pełną kontrolę nad zainfekowanym smartfonem. Oprogramowanie pozwala na dostęp do rozmów, wiadomości, kontaktów, zdjęć, a także na zdalne włączanie mikrofonu i kamery bez wiedzy użytkownika. Co istotne, Pegasus potrafi omijać szyfrowanie popularnych komunikatorów, co znacząco zwiększa skalę ingerencji w prywatność.
Tak szeroki zakres możliwości rodzi poważne ryzyka nadużyć. W przeciwieństwie do klasycznych podsłuchów, Pegasus daje dostęp do całego cyfrowego życia osoby objętej kontrolą, w tym danych niezwiązanych bezpośrednio z prowadzonym postępowaniem. Jak podkreśla OKO.press, brak precyzyjnych regulacji dotyczących tego typu narzędzi sprawia, że granica między legalną kontrolą a nieproporcjonalną inwigilacją staje się bardzo cienka.