Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Przyjechali do pożaru, gdy skończyli gasić, dokonali tragicznego odkrycia. Na miejscu służby
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 28.03.2026 19:11

Przyjechali do pożaru, gdy skończyli gasić, dokonali tragicznego odkrycia. Na miejscu służby

Przyjechali do pożaru, gdy skończyli gasić, dokonali tragicznego odkrycia. Na miejscu służby
fot. KP PSP Kartuzy

Dramatyczne sceny rozegrały się w woj. pomorskim w sobotnie popołudnie. Służby zostały wezwane do pożaru balotów słomy w miejscowości Reskowo, jednak to, co odkryto po opanowaniu ognia, nadało tej interwencji zupełnie inny, tragiczny wymiar. Na miejscu natrafiono na zwłoki mężczyzny. Okoliczności jego śmierci są wyjaśniane przez śledczych.

  • Pożar balotów słomy. Makabryczne odkrycie po akcji
  • Zidentyfikowano ofiarę tragedii. Policja przekazała ważne informacje
  • Trwają czynności śledczych. Okoliczności tragedii będą wyjaśniane

Pożar balotów słomy. Makabryczne odkrycie po akcji

Do tragedii doszło w sobotę, 28 marca, w miejscowości Lipowiec, będącej częścią wsi Reskowo w gminie Chmielno (woj. pomorskie), około 10 kilometrów od Kartuz. Zgłoszenie o pożarze balotów słomy wpłynęło do służb około godziny 13. Na miejsce natychmiast skierowano liczne jednostki straży pożarnej.

W działaniach uczestniczyli strażacy z okolicznych Ochotniczych Straży Pożarnych – Reskowa, Chmielna, Łapalic i Miechucina – a także zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kartuzach. Na miejscu obecny był również zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Kartuzach, mł. bryg. Marek Szwaba. Akcja gaśnicza była prowadzona w trudnych warunkach, ponieważ ogień objął łatwopalne baloty słomy.

Dopiero po opanowaniu żywiołu doszło do dramatycznego odkrycia. Strażacy ujawnili ciało mężczyzny znajdujące się w obrębie pogorzeliska.

Po zakończonych działaniach gaśniczych odkryto ciało, z uwagi na poziom odniesionych obrażeń w pożarze, strażacy odstąpili od udzielania pierwszej pomocy. Dalsze działania przejęła policja

– mówił "Faktowi” mł. asp. Dawid Westrych, rzecznik pomorskich strażaków.

Skala obrażeń była tak poważna, że ratownicy nie mieli możliwości podjęcia czynności ratujących życie. Na miejsce wezwano policję, która rozpoczęła dalsze działania.

Przyjechali do pożaru, gdy skończyli gasić, dokonali tragicznego odkrycia. Na miejscu służby
fot. KP PSP Kartuzy

Zidentyfikowano ofiarę tragedii. Policja przekazała ważne informacje

W toku prowadzonych czynności ustalono tożsamość ofiary. Zmarłym okazał się 77-letni mężczyzna, mieszkaniec tej okolicy. Informacje te potwierdziła kartuska policja, która przejęła działania po zakończeniu akcji strażaków.

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że zgłoszenie o pożarze wpłynęło do oficera dyżurnego po godzinie 13. Służby natychmiast zostały zadysponowane na miejsce, jednak mimo szybkiej reakcji nie udało się zapobiec tragedii.

Dzisiaj po godz. 13.00 oficer dyżurny kartuskiej policji otrzymał zgłoszenie o palących się balotach słomy w miejscowości Lipowiec. Na miejsce natychmiast zadysponowano służby. Podczas prowadzonych czynności funkcjonariusze ujawnili zwłoki 77-letniego mężczyzny. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich w zdarzeniu. Na miejscu zdarzenia trwają czynności pod nadzorem prokuratora

– przekazała "Faktowi” st. sierż. Aldona Naczk, rzeczniczka policji w Kartuzach.

Na obecnym etapie śledczy nie wskazują, by do zdarzenia przyczyniły się inne osoby. Wszystko wskazuje na tragiczny wypadek, do którego doszło w obrębie gospodarstwa.

Policja, pod nadzorem prokuratora, prowadzi szczegółowe czynności mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności śmierci mężczyzny.

Trwają czynności śledczych. Okoliczności tragedii będą wyjaśniane

Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowały służby, które zabezpieczały teren oraz zbierały materiał dowodowy. Kluczowe jest ustalenie, w jaki sposób doszło do pożaru oraz czy 77-latek znajdował się w jego bezpośrednim sąsiedztwie w momencie wybuchu ognia.

Śledczy analizują wszystkie możliwe scenariusze – od przypadkowego zaprószenia ognia, po nieszczęśliwy wypadek podczas prac gospodarskich. Ze względu na charakter zdarzenia oraz odniesione obrażenia, dokładne ustalenie przebiegu tragedii może być utrudnione i wymagać dodatkowych ekspertyz.

Istotne będą również wyniki sekcji zwłok, które pozwolą określić bezpośrednią przyczynę śmierci mężczyzny. Dopiero po ich uzyskaniu możliwe będzie jednoznaczne stwierdzenie, czy zgon nastąpił bezpośrednio w wyniku pożaru, czy też wcześniej doszło do innego zdarzenia.

Na ten moment służby podkreślają, że postępowanie ma charakter wyjaśniający. Z uwagi na wstępne wykluczenie udziału osób trzecich, najbardziej prawdopodobną przyczyną tragedii pozostaje nieszczęśliwy wypadek.

Sprawa pozostaje w toku, a śledczy zapowiadają dalsze działania mające na celu pełne wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, które wstrząsnęło lokalną społecznością na Kaszubach.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji