Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Potężny pożar fermy w Błociszewie. Spłonęło 25 tysięcy kur
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 18.06.2026 15:16

Potężny pożar fermy w Błociszewie. Spłonęło 25 tysięcy kur

Potężny pożar fermy w Błociszewie. Spłonęło 25 tysięcy kur
Fot. Ochotnicza Straż Pożarna-BRODNICA / Facebook

W nocy z środy na czwartek w miejscowości Błociszewo doszło do pożaru na terenie fermy drobiu. Jak informują lokalne służby ratunkowe, ogień objął jeden z budynków inwentarskich, wywołując natychmiastową akcję gaśniczą. Na miejscu przez wiele godzin pracowały liczne zastępy straży pożarnej z dwóch powiatów.

Nocna akcja gaśnicza w gminie Śrem

Dyżurny śremskiej straży pożarnej odebrał zgłoszenie o pożarze 18 czerwca, tuż po godzinie 2:30 nad ranem. Ogień pojawił się w kurniku przy ulicy Kasztanowej, w ogromnym budynku o wymiarach około 15 na 100 metrów. Gdy na miejsce dotarli pierwsi strażacy, płomienie obejmowały już cały obiekt.

Ze względu na skalę zagrożenia stanowisko kierowania zadysponowało do działań kolejne jednostki. W kulminacyjnym momencie z żywiołem walczyło 17 zastępów straży pożarnej. Na miejsce skierowano strażaków zawodowych z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Śremie oraz okoliczne Ochotnicze Straże Pożarne, w tym z Brodnicy, Wyrzeki, Dalewa i Śremu. Wsparcia udzieliły też siły z sąsiedniego powiatu kościańskiego. Pracę utrudniało gęste, duszące zadymienie.

Ogromne straty i śmierć tysięcy zwierząt

Skutki pożaru okazały się dotkliwe. Objęty ogniem budynek uległ całkowitemu zniszczeniu, a w trakcie akcji zawaliły się jego dach i ściany szczytowe. Wewnątrz znajdowało się 25 tysięcy kur niosek, których nie udało się uratować. Strażakom udało się natomiast obronić przed żywiołem trzy sąsiednie kurniki o podobnych rozmiarach, dzięki czemu ogień nie rozprzestrzenił się na resztę fermy.

Spłonęła zarówno konstrukcja kurnika, jak i całe wyposażenie technologiczne służące do automatycznego karmienia i opieki nad drobiem. Według wstępnych, nieoficjalnych szacunków straty mogą sięgać kilku milionów złotych, ich ostateczna wysokość będzie jednak znana dopiero po szczegółowych oględzinach. Właściciele fermy nie wydali na razie oświadczenia w tej sprawie.

Godziny dogaszania po opanowaniu ognia

Opanowanie otwartego ognia nie oznaczało końca działań na terenie fermy. Jak wynika z relacji Ochotniczej Straży Pożarnej w Brodnicy, jej jednostka wróciła do bazy po godzinie 10:00, a ostatni wóz strażacki odjechał z Błociszewa dopiero około 13:00.

Przez kilka godzin po stłumieniu płomieni ratownicy prowadzili żmudną akcję dogaszania. Musieli zlokalizować i zneutralizować ukryte zarzewia ognia oraz pojedyncze punkty zapalne w zgliszczach. Wymagało to dokładnego przelania całego pogorzeliska wodą oraz przekopania i rozebrania spalonych elementów konstrukcyjnych. Działania te były niezbędne, by wiatr ponownie nie wzniecił pożaru.

Ustalanie przyczyn i dalsze procedury

Na razie przyczyny pożaru pozostają nieznane. Oficjalne dochodzenie ruszy po pełnym zabezpieczeniu terenu przez strażaków. Na miejscu będą pracować biegli z zakresu pożarnictwa oraz policjanci, którzy zabezpieczą ślady i przeprowadzą szczegółowe oględziny zgliszcz. Śledczy zbadają między innymi stan instalacji elektrycznej oraz urządzeń technologicznych, które działały w obiekcie przed pożarem.

Równolegle inspekcja weterynaryjna nadzoruje kwestie związane z utylizacją padłych zwierząt oraz ochroną sanitarną sąsiednich kurników. Zebrane dowody pozwolą ustalić, czy doszło do awarii technicznej czy też celowego podpalenia.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji