Prokop o relacjach z Hołownią, powiedział o tym wprost. Takich słów nikt się nie spodziewał
Przez lata byli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par w polskiej telewizji. Szymon Hołownia i Marcin Prokop wspólnie prowadzili "Mam talent!”, tworząc duet uwielbiany przez widzów. Ich drogi rozeszły się, gdy Hołownia zdecydował się wejść do polityki – decyzja, która do dziś budzi emocje. W najnowszym wywiadzie do jego obecnej działalności odniósł się Marcin Prokop.
- Z "Mam talent!” do polityki. Kariera Hołowni w trudnym momencie
- Prokop bez litości o Hołowni. "Został pokonany"
- "Ja cały czas wierzę...". Prokop szczerze o motywacjach Hołowni
Z "Mam talent!” do polityki. Kariera Hołowni w trudnym momencie
Szymon Hołownia i Marcin Prokop przez ponad dekadę współprowadzili program "Mam talent!”, stając się jednym z najbardziej charakterystycznych duetów w polskiej telewizji. Ich współpraca trwała kilkanaście lat i przyciągała przed ekrany miliony widzów, a ich styl – łączący humor z lekkością – był znakiem rozpoznawczym show.
Decyzja Hołowni o odejściu z programu była dla wielu fanów zaskoczeniem. Dziennikarz postanowił porzucić media i zaangażować się w działalność publiczną. Najpierw rozpoczął budowę własnego ruchu politycznego, a następnie wystartował w wyborach prezydenckich w 2020 roku, co otworzyło mu drogę do dalszej kariery politycznej.
Kolejnym krokiem było wejście do Sejmu i objęcie funkcji marszałka po wyborach parlamentarnych w 2023 roku. Funkcja ta – jak wcześniej zapowiadano – miała charakter rotacyjny, co oznaczało, że Hołownia pełnił ją przez określony czas, zgodnie z ustaleniami koalicyjnymi. Niestety ostatni czas dla Hołowni nie jest łaskawy, po ustąpieniu z funkcji marszałka chciał on uzyskać stanowisko Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców, co zakończyło się niepowodzenim. Co więcej ugrupowanie polityczne, które założył przeżywa obecnie ogromny kryzys, część jego członków oficjalnie z niego wystąpiła.
Były kolega z telewizji i współprowadzący “Mam Talent”, który obecnie pełni tam funkcję jurora–Marcin Prokop zdecydował się podzielić swoimi przemyśleniami na temat działalności Hołowni w polityce.

Prokop bez litości o Hołowni. "Został pokonany"
Do tematu kariery Szymona Hołowni Marcin Prokop odniósł się w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan, gdzie – obok własnych doświadczeń zawodowych – skomentował decyzje byłego partnera z telewizji. Dziennikarz nie owijał w bawełnę i jasno dał do zrozumienia, że jego zdaniem wejście do polityki było obarczone poważnym błędem.
Został pokonany w mojej ocenie w grze, do której wszedł, licząc na to, że to on będzie pisał jej reguły. A ja w swoim cynizmie znowu byłem zawsze przekonany, że polityka jest Behemotem, który cię zje, kiedy będziesz próbował z nim tańczyć. I on nie zrobi tego, odgryzając ci od razu głowę, tylko on będzie twoje ciało ćwiartował w białych rękawiczkach i pożerał po kawałku – powiedział Prokop
W jego ocenie Hołownia mógł nie doszacować realiów świata polityki, który – jak sugeruje – rządzi się zupełnie innymi zasadami niż media. Prokop podkreślił, że w polityce dominują osoby o ogromnym doświadczeniu i bezwzględności, które potrafią skutecznie eliminować swoich przeciwników.
Myślę, że ludzie, których widzimy na szczytach władzy po obu stronach na najwyższych stanowiskach, to są zawodowi mordercy. Nie w sensie dosłownym, ale to są ludzie wytrawni w zabijaniu swoich przeciwników politycznych. Jarosław Kaczyński, Donald Tusk i paru innych. To są komandosi. Zadzierając z nimi, wchodząc z nimi w ich grę, na ich poligon, no nie ma szans. I to jest moim zdaniem jakiś błąd w ocenie, który popełnił Szymon – mówił prowadzący “Dzień Dobry TVN”
Słowa Prokopa pokazują jego bardzo krytyczne i zarazem realistyczne spojrzenie na politykę. W jego opinii jest to przestrzeń zdominowana przez doświadczonych graczy, w której osoby z zewnątrz – nawet rozpoznawalne i popularne – mogą mieć poważne trudności z odnalezieniem się i skutecznym działaniem.

"Ja cały czas wierzę...". Prokop szczerze o motywacjach Hołowni
Marcin Prokop w tej samej rozmowie odniósł się nie tylko do politycznych decyzji Szymona Hołowni, ale także do jego wcześniejszej kariery medialnej. Podkreślił, że jego zdaniem były partner z „Mam talent!” nie kierował się ani pieniędzmi, ani chęcią zdobycia popularności.
Ja cały czas wierzę w to, że on poszedł tam ze szlachetnymi intencjami, bo władzy mu wystarczyło w telewizji. Był bardzo wpływowym dziennikarzem, autorem książek, panem od rozrywki. Miał forum, żeby kąpać się w uwielbieniu tłumów, jeśliby tego chciał. Wystarczyłoby, żeby pojechał na rekolekcje je poprowadził — co mu się zdarzało — i widział jak ludzie na niego reagują – stwierdził Prokop
Dziennikarz zwrócił uwagę, że Hołownia znajdował się w bardzo komfortowej sytuacji zawodowej. Był rozpoznawalny, miał stabilną pozycję w mediach i szerokie możliwości rozwoju, a także, jak zaznaczył nie brakowało mu środków finansowych.
Pieniędzy w show-biznesie na tym poziomie też nie brakuje, więc to nie o pieniądze chodziło. Ja myślę, że zapragnął naiwnie zmienić rzeczywistość i pewnie zapłacił za to cenę – dodał
Wypowiedź Prokopa rzuca inne światło na decyzję Hołowni o wejściu do polityki. Z jednej strony pojawia się krytyka samej decyzji i jej skutków, z drugiej – przekonanie, że była ona motywowana idealizmem. W jego ocenie to właśnie ta wiara w możliwość realnej zmiany mogła zderzyć się z twardymi zasadami polityki, o których mówił wcześniej.