Pożar w polskim mieście. Wśród rannych są dzieci, na miejscu wszystkie służby
W Ząbkach pod Warszawą doszło do groźnego pożaru w budynku wielorodzinnym. Na miejscu interweniują liczne służby ratunkowe, a akcja ma szeroki zakres. Szczegóły zdarzenia są stopniowo przekazywane przez lokalne służby. Niestety, ale z przekazanych informacji wynika, że wśród poszkodowanych są małe dzieci. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR. Na jaw wyszły nowe fakty.
- Pożar na parterze sparaliżował ewakuację. 20 osób uwięzionych
- Wielka mobilizacja służb. Straż, ratownicy i śmigłowiec LPR
- Trwa walka z ogniem
Pożar na parterze sparaliżował ewakuację. Trwa akcja służb
Do pożaru doszło około godz. 14:15 16 lutego przy ul. Różanej w Ząbkach. Jak informuje portal Miejski Reporter, ogień pojawił się w jednym z mieszkań na parterze budynku wielorodzinnego. Pożar szybko doprowadził do silnego zadymienia klatki schodowej, co uniemożliwiło mieszkańcom wyższych kondygnacji bezpieczne opuszczenie budynku.
W efekcie 20 osób zostało uwięzionych na wyższych piętrach, nie mając możliwości samodzielnej ewakuacji. Straż pożarna musiała prowadzić działania ratownicze z użyciem specjalistycznego sprzętu, w tym drabin mechanicznych. Zadymienie było na tyle intensywne, że standardowa ewakuacja klatką schodową nie była możliwa.
Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej, które jednocześnie prowadziły akcję gaśniczą i ratunkową. Ewakuowani mieszkańcy byli sukcesywnie sprowadzani na zewnątrz budynku i przekazywani zespołom ratownictwa medycznego.

Wielka mobilizacja służb. W akcji straż, ratownicy i śmigłowiec LPR
Skala zdarzenia wymusiła zaangażowanie znacznych sił i środków. Jak podaje Miejski Reporter, na miejscu pracowało około 10 zastępów straży pożarnej, a akcją dowodził oficer Państwowej Straży Pożarnej. Dodatkowo na miejsce skierowano grupę operacyjną Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie.
Zabezpieczeniem medycznym zajmowały się liczne Zespoły Ratownictwa Medycznego, które udzielały pomocy osobom ewakuowanym z budynku. W związku z zagrożeniem zdrowia i życia oraz możliwością transportu poszkodowanych drogą powietrzną, na miejsce wezwano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Ratownicy działali w trudnych warunkach, wysoka temperatura i gęsty dym utrudniały zarówno gaszenie pożaru, jak i dotarcie do uwięzionych osób. Akcja była prowadzona równolegle na kilku poziomach budynku.
Trwa walka z ogniem
Na ten moment nie podano oficjalnych informacji dotyczących przyczyny wybuchu pożaru. Służby koncentrują się na pełnym opanowaniu ognia, oddymieniu budynku oraz sprawdzeniu wszystkich lokali, aby wykluczyć obecność kolejnych osób wymagających pomocy.
Jak informuje Miejski Reporter, po zakończeniu działań gaśniczych możliwe będzie rozpoczęcie czynności wyjaśniających, które pozwolą ustalić, co doprowadziło do pojawienia się ognia w mieszkaniu na parterze. Na razie priorytetem pozostaje bezpieczeństwo mieszkańców i ratowników.
Mieszkańcy okolicznych budynków byli informowani o sytuacji przez służby obecne na miejscu. Dalsze informacje mają być przekazywane po zakończeniu akcji ratunkowej i uzyskaniu pełnego obrazu zdarzenia.