Pożar na terenie zakładu. Natychmiastowa ewakuacja, zagrożenie wybuchem. Trwa akcja gaśnicza
Na terenie rozlewni gazów w Bydgoszczy wybuchł groźny pożar, który wymusił natychmiastową ewakuację pracowników. Jak informują służby ratunkowe oraz media, zapaliło się kilkadziesiąt butli z acetylenem. Na miejscu trwa akcja gaśnicza z udziałem blisko stu strażaków.
- Przebieg zdarzenia i lokalizacja ognia
- Ewakuacja i bezpieczeństwo personelu
- Zaangażowane siły i sprzęt
- Chłodzenie acetylenu i długofalowe działania
Przebieg zdarzenia i lokalizacja ognia
Do wybuchu ognia doszło przy ulicy Toruńskiej, gdzie mieści się zakład zajmujący się dystrybucją gazów technicznych. Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do bydgoskich strażaków o godzinie 14:21. Sytuacja od początku była określana jako krytyczna, ponieważ ogień objął składowisko kilkadziesiąt butli z gazem.
Sytuacja jest dynamiczna i rozwojowa – przekazali w krótkim komunikacie strażacy z OSP Solec Kujawski.
Reporter RMF FM, Stanisław Pawłowski, ustalił, że zagrożenie jest na tyle duże, że akcja wymaga nie tylko gaszenia, ale przede wszystkim precyzyjnego zabezpieczenia substancji łatwopalnych. Z kolei Onet podaje że pożar był spowodowany wybuchem jednej z butli.
Ewakuacja i bezpieczeństwo personelu
Priorytetem służb po przyjeździe na miejsce było zapewnienie bezpieczeństwa osobom przebywającym w zakładzie. Zarządzono błyskawiczną ewakuację wszystkich pracowników, którzy zdążyli opuścić budynki przed rozprzestrzenieniem się zagrożenia.
Według informacji przekazanych przez reportera RMF FM i służby, nikt nie został ranny i nie ma doniesień o osobach poszkodowanych.
Nikomu nic się nie stało – uspokajają służby.
Strażacy podkreślają, że kluczowy był czas reakcji, ponieważ w pobliżu ognia znajdowały się dziesiątki butli z niebezpiecznym ładunkiem. Teren wokół zakładu został szczelnie odgrodzony przez policję, aby zapobiec zbliżaniu się osób postronnych.
Zaangażowane siły i sprzęt
W walce z ogniem bierze udział blisko stu strażaków z Bydgoszczy oraz okolicznych powiatów. Ze względu na ekstremalne warunki i ryzyko rozrywania butli, ratownicy wykorzystują rozmaity sprzęt. Na miejscu pracują drony, które monitorują temperaturę i rozkład ognia z powietrza, co pozwala dowódcom na bezpieczniejsze planowanie kolejnych ruchów.
Jak podaje TVP3 Bydgoszcz, zaangażowano też ciężkie wozy gaśnicze i cysterny z wodą, które nieprzerwanie zasilają prądy gaśnicze w strefie zero.
Chłodzenie acetylenu i długofalowe działania
Mimo że ogień udaje się stopniowo opanowywać, akcja gaśnicza potrwa jeszcze wiele godzin. Największym problemem pozostają butle z acetylenem, które ze względu na swoje właściwości mogą ulec niebezpiecznemu rozkładowi nawet po ugaszeniu widocznych płomieni.
Strażacy muszą stale polewać niebezpieczne materiały wodą, aby obniżyć ich temperaturę i zapobiec katastrofie. Dopiero po uzyskaniu całkowitej pewności, że temperatura wewnątrz zbiorników jest stabilna, będzie można zakończyć działania.
Kierowcy muszą liczyć się z utrudnieniami w rejonie ulicy Toruńskiej.