Pocisk moździerzowy spadł "w bezpośredniej bliskości" polskiego konwoju. Dowództwo reaguje, jest komunikat
Podczas konwoju Polskiego Kontyngentu Wojskowego UNIFIL w Libanie w pobliżu pojazdów spadł pocisk moździerzowy. W wyniku zdarzenia kilku żołnierzy zgłosiło problemy ze słuchem i zostało objętych opieką medyczną. Dowództwo Operacyjne zdecydowało o czasowym wstrzymaniu konwojów i prowadzi dalsze ustalenia.
- Pocisk moździerzowy w pobliżu konwoju PKW UNIFIL w Libanie
- Żołnierze z objawami akustycznymi i decyzja o wstrzymaniu konwojów
- Misja UNIFIL w Libanie i tło zdarzenia przy granicy z Izraelem
Pocisk moździerzowy w pobliżu konwoju PKW UNIFIL w Libanie
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że zdarzenie miało miejsce w trakcie realizowanego przez polskich żołnierzy konwoju w ramach misji UNIFIL. W bezpośredniej bliskości pojazdów spadł pocisk moździerzowy, co samo w sobie stanowiło poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa całej operacji. Jak wynika z komunikatu, incydent nie był skierowany bezpośrednio przeciwko Polakom, jednak znalazły się one w strefie oddziaływania eksplozji.
W oficjalnym przekazie podkreślono, że mimo groźnej sytuacji nie doszło do obrażeń wśród żołnierzy. Jednocześnie odnotowano uszkodzenia sprzętu, ponieważ trzy pojazdy konwoju zostały lekko naruszone w wyniku zdarzenia.
Dowództwo zaznaczyło również, że szczególnie istotne jest to, iż kontakt z zagrożeniem nastąpił bardzo blisko polskich sił, co pokazuje skalę ryzyka związanego z realizacją misji w tym regionie.

Żołnierze z objawami akustycznymi i decyzja o wstrzymaniu konwojów
Jak poinformował ppłk Jacek Goryszewski w rozmowie z RMF FM, część żołnierzy zgłosiła dolegliwości słuchowe po zdarzeniu. Wojskowi zostali objęci opieką medyczną, a w razie potrzeby mają przejść dodatkowe badania diagnostyczne. Rzecznik Dowództwa Operacyjnego przekazał również, że sytuacja została potraktowana bardzo poważnie w kontekście dalszego funkcjonowania kontyngentu.
– Kilku żołnierzy zgłosiło dolegliwości słuchowe – są pod opieką medyczną. Jeżeli będzie to konieczne, przejdą dodatkowe badania – przekazał ppłk Jacek Goryszewski w rozmowie z reporterem RMF FM Michałem Radkowskim.
Po incydencie zdecydowano także o czasowym wstrzymaniu realizacji konwojów do rana. Jak podkreślono, żołnierze wrócili już do baz, gdzie prowadzone są dalsze analizy sytuacji i ocena ryzyka. Działania te mają na celu przede wszystkim zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa personelu wojskowego, który operuje w warunkach podwyższonego zagrożenia.
Misja UNIFIL w Libanie i tło zdarzenia przy granicy z Izraelem
Według wstępnych ustaleń przekazanych przez Dowództwo Operacyjne, nie ma przesłanek wskazujących, że polski kontyngent był bezpośrednim celem ataku. Pojawia się natomiast przypuszczenie, że zdarzenie mogło być efektem wymiany ognia pomiędzy siłami Hezbollahu a armią Izraela. W takim scenariuszu polscy żołnierze mogli znaleźć się przypadkowo w rejonie prowadzenia walk.
Jak zaznaczył ppłk Goryszewski, analizowany jest właśnie wariant, w którym konwój znalazł się w pobliżu intensywnych działań zbrojnych, co tłumaczyłoby bliskość eksplozji wobec polskich pojazdów. Tego typu sytuacje pokazują, jak trudne warunki panują w południowym Libanie, gdzie misja UNIFIL od lat próbuje utrzymywać względną stabilność.
