PKP Intercity mówi „dość”. Nawet 1900 zł kary za jedną rzecz. Nigdy nie rób tego w pociągu
Podróż pociągiem może okazać się wyjątkowo kosztowna dla pasażerów, którzy lekceważą regulamin przewoźnika. PKP Intercity przypomina o obowiązujących zasadach i bezlitośnie egzekwuje kary umowne. Największe emocje budzi kwota, jaką przyjdzie zapłacić za zapalenie papierosa w pociągu – w skrajnych przypadkach chwila słabości kosztuje aż 1900 złotych. Przewoźnik stawia sprawę jasno: bezpieczeństwo i komfort współpasażerów są priorytetem.
Dymek wart fortunę
Najgłośniejszym punktem w taryfikatorze kar jest bez wątpienia sankcja za palenie tytoniu oraz wyrobów nowatorskich (e-papierosów) na pokładzie pociągu. Choć standardowy mandat wystawiany przez Służbę Ochrony Kolei za łamanie ustawy antytytoniowej wynosi zazwyczaj kilkaset złotych, PKP Intercity stosuje dodatkowe "kary umowne".
Kwota 1900 złotych nie jest przypadkowa. Zostanie nią obciążony pasażer, którego zachowanie doprowadzi do interwencji czujników przeciwpożarowych. Nowoczesne składy, takie jak Pendolino, Flirt czy Dart, wyposażone są w czułe systemy bezpieczeństwa. Dym papierosowy w toalecie może uruchomić alarm, co z kolei często skutkuje automatycznym zatrzymaniem pociągu. Przewoźnik przerzuca wówczas koszty opóźnienia i procedur resetowania systemów na sprawcę zamieszania. Warto pamiętać, że zakaz palenia obowiązuje w całym składzie – również w toaletach i przedsionkach.

Nie tylko papierosy. Lista zakazów
Wysokie kary finansowe to nie jedyny straszak na niesfornych podróżnych. Regulamin PKP Intercity precyzyjnie określa zachowania, które są niedopuszczalne podczas jazdy. Na cenzurowanym znajduje się przede wszystkim spożywanie alkoholu. Wyjątkiem są jedynie trunki zakupione i spożywane w wagonie restauracyjnym WARS. Otwarcie własnego piwa w przedziale może zakończyć się wezwaniem policji i usunięciem z pociągu na najbliższej stacji.
Równie surowo traktowane są zachowania godzące w czystość i mienie przewoźnika. Trzymanie butów na siedzeniach (nawet po zdjęciu obuwia), brudzenie tapicerki czy niszczenie wyposażenia to prosta droga do otrzymania dodatkowego rachunku. Przewoźnik zwraca również uwagę na przewóz bagażu – walizki nie mogą tarasować korytarzy ani utrudniać przemieszczania się innym pasażerom, co jest kluczowe w sytuacjach ewakuacyjnych.
Konsekwencje nieuzasadnionego alarmu
Oprócz walki z nałogami, PKP Intercity kładzie ogromny nacisk na właściwe korzystanie z systemów bezpieczeństwa. Najwyższe konsekwencje finansowe i prawne grożą za nieuzasadnione użycie hamulca bezpieczeństwa (hamulca ręcznego).
Takie działanie nie kończy się jedynie na karze umownej wlepianej przez konduktora. Zatrzymanie pociągu bez ważnej przyczyny to wykroczenie, które może trafić do sądu. Wówczas sprawca musi liczyć się z koniecznością pokrycia gigantycznych kosztów odszkodowawczych za opóźnienie nie tylko danego składu, ale i innych pociągów, które utknęły w zatorze na trasie. Przewoźnik apeluje o rozsądek – taryfikator kar ma służyć przede wszystkim prewencji i zapewnieniu spokojnej podróży tym, którzy przestrzegają zasad.