Tu w Polsce zarabia się najmniej. Młodzi uciekają do bogatszych rejonów
Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane dotyczące przeciętnych wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw w podziale na województwa. Różnice między poszczególnymi regionami kraju są uderzające – w najbogatszych regionach średnia pensja przekracza już barierę 10 tysięcy złotych brutto, podczas gdy w innych częściach Polski pracownicy wciąż czekają na zbliżenie się do progu 8 tysięcy złotych.
- Liderem płac pozostaje województwo mazowieckie, gdzie średnie wynagrodzenie brutto wynosi 10 285,58 zł
- W czołówce najbogatszych regionów, obok Mazowsza, znajdują się województwa dolnośląskie oraz małopolskie
- Najniższe zarobki odnotowano w województwach Polski Wschodniej oraz w województwie lubuskim, gdzie kwoty oscylują w granicach 7,3–7,9 tys. zł
Mazowieckie dystansuje resztę kraju. Granica 10 tysięcy złotych pękła
Zgodnie z najnowszymi danymi, województwo mazowieckie umacnia swoją pozycję lidera na mapie płac. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło tam 10 285,58 zł brutto. Jest to jedyny region w Polsce, w którym średnia pensja przekroczyła barierę dziesięciu tysięcy złotych, co wynika przede wszystkim z dominacji rynku warszawskiego.
To właśnie w stolicy i okolicach koncentrują się siedziby międzynarodowych korporacji, gigantów sektora IT oraz instytucji finansowych. Wysokie koszty życia w tym regionie idą w parze z oferowanymi stawkami, które znacząco odbiegają od średniej krajowej. Warto jednak pamiętać, że wynik ten jest „ciągnięty” w górę przez najwyższe kontrakty menedżerskie i specjalistyczne.
Dominacja Mazowsza jest stałym trendem w polskiej gospodarce. Duża gęstość zaludnienia oraz obecność kluczowych ośrodków biznesowych sprawiają, że to właśnie tutaj presja płacowa jest najsilniejsza. Pozostałe województwa, choć gonią lidera, wciąż pozostają w tyle za finansowym sercem kraju.

Dolny Śląsk i Małopolska na podium. Przemysł i technologia płacą najlepiej
Drugą grupę województw o najwyższych zarobkach tworzą regiony silnie uprzemysłowione i stawiające na nowoczesne technologie. W przedziale od 9 690,73 zł do 10 285,58 zł, obok Mazowsza, znalazło się także województwo dolnośląskie. Wrocław i okolice to od lat zagłębie firm produkcyjnych oraz centrów badawczo-rozwojowych.
Tuż za nimi plasuje się województwo małopolskie oraz pomorskie. W Małopolsce średnie płace napędzane są przez dynamicznie rozwijający się sektor usług biznesowych w Krakowie. Z kolei Pomorze zawdzięcza swoją wysoką pozycję m.in. gospodarce morskiej oraz szeroko pojętej branży energetycznej i logistycznej.
W tych regionach sytuacja na rynku pracy jest stabilna, a bezrobocie utrzymuje się na bardzo niskim poziomie. Pracodawcy, aby przyciągnąć wykwalifikowanych pracowników, muszą oferować stawki konkurencyjne, co przekłada się na wyniki widoczne w statystykach GUS:
- dynamiczny rozwój sektora BPO/SSC w Krakowie i Wrocławiu,
- inwestycje w Specjalnych Strefach Ekonomicznych na Dolnym Śląsku,
- wysoka aktywność sektora IT i usług profesjonalnych w dużych aglomeracjach.
Gdzie zarabia się najmniej? Polska Wschodnia i Zachodnia w ogonie stawki
Na przeciwnym biegunie zestawienia znajdują się regiony, w których średnie wynagrodzenie jest o kilka tysięcy złotych niższe niż na Mazowszu. Najniższe kwoty, mieszczące się w przedziale 7 311,28 – 7 906,14 zł brutto, odnotowano w czterech województwach. Są to tereny, gdzie struktura gospodarcza wciąż opiera się w dużej mierze na mniej dochodowych gałęziach przemysłu i usługach.
Do regionów o najniższych zarobkach należą:
- województwo warmińsko-mazurskie,
- województwo podlaskie,
- województwo podkarpackie,
- województwo lubuskie.
Mimo że w tych regionach również odnotowuje się wzrosty wynagrodzeń rok do roku, dystans do najbogatszych województw pozostaje wyraźny. Wynika to m.in. z mniejszej liczby dużych zakładów pracy oraz niższej koncentracji kapitału zagranicznego. Dla mieszkańców tych regionów realnym problemem pozostaje fakt, że przy podobnych cenach produktów w ogólnopolskich sieciach handlowych, ich siła nabywcza jest mniejsza niż pracowników z Warszawy czy Wrocławia.
Polska "średnia". Śląsk i Wielkopolska w środku stawki
Pomiędzy liderami a regionami o najniższych płacach znajduje się grupa województw o „średnim” poziomie wynagrodzeń, czyli w granicach 8,5 – 9,1 tys. zł brutto. W tej grupie mocną pozycję zajmuje województwo śląskie. Choć tradycyjnie kojarzone z górnictwem, region ten przechodzi transformację w stronę przemysłu motoryzacyjnego i nowoczesnych technologii, co stabilizuje pensje.
Również Wielkopolska plasuje się w środkowej części zestawienia. Poznań i okoliczne powiaty charakteryzują się niezwykle niskim bezrobociem, jednak struktura wynagrodzeń jest tam bardziej zrównoważona. Nie ma tak ogromnych skoków płacowych jak w Warszawie, ale za to rynek pracy jest uznawany za jeden z najbezpieczniejszych dla pracownika.
Podsumowując, mapa zarobków w Polsce wyraźnie pokazuje podział na silne ośrodki metropolitalne i resztę kraju. Choć ogólnokrajowa średnia rośnie, dystans między „bogatą” Warszawą a Polską lokalną wciąż pozostaje jednym z największych wyzwań dla krajowej gospodarki. Dane GUS są jasnym sygnałem, że miejsce zamieszkania wciąż ma kluczowy wpływ na zawartość naszego portfela.
Źródło: Goniec.pl, Główny Urząd Statystyczny