Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nocny dramat w Łagowie: Są ranni, w tym 11-miesięczne dziecko
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 19.02.2026 08:48

Nocny dramat w Łagowie: Są ranni, w tym 11-miesięczne dziecko

Nocny dramat w Łagowie: Są ranni, w tym 11-miesięczne dziecko
Fot. OSP Łagów/Facebook

W środku nocy na drodze wojewódzkiej w Łagowie doszło do dramatycznych wydarzeń, które postawiły na nogi liczne zastępy ratowników. Jak wynika z oficjalnych komunikatów policji oraz relacji strażaków z OSP, chwila nieuwagi doprowadziła do fatalnego w skutkach zjazdu do rowu. Co sprawiło, że nocna podróż młodej rodziny zakończyła się w szpitalu?

  • Przyczyny i okoliczności nocnego uderzenia
  • Chwila zmęczenia powodem utraty kontroli
  • Matka i niemowlę pod opieką medyków
  • Skala mobilizacji jednostek ratowniczych

Przyczyny i okoliczności nocnego uderzenia

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek, 19 lutego, około godziny trzeciej nad ranem na ulicy Słupskiej w Łagowie. Samochód osobowy marki Seat, jadący od strony Nowej Słupi trasą DW756, nagle zjechał z jezdni na prawe pobocze, gdzie z dużym impetem uderzył w skarpę oraz drzewo

Na miejscu natychmiast zjawiły się liczne służby ratunkowe, które zastały rozbity pojazd znajdujący się w głębokim rowie. Choć warunki na drodze były stabilne, to właśnie ten konkretny odcinek trasy stał się miejscem groźnej kraksy, która mogła zakończyć się znacznie gorzej dla wszystkich osób podróżujących autem. 

Chwila zmęczenia powodem utraty kontroli

Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach szybko ustalili, co mogło być bezpośrednim powodem wypadku. Za kierownicą Seata siedział 32-letni mężczyzna, który został poddany badaniu alkomatem – wynik jednoznacznie potwierdził, że był on całkowicie trzeźwy

Policja przekazała, że kierujący najprawdopodobniej zasnął za kierownicą, co doprowadziło do natychmiastowej utraty panowania nad pojazdem. Sam mężczyzna przyznał policjantom, że zmęczenie wzięło górę, a ułamek sekundy tzw. mikrosnu wystarczył, by auto opuściło pas ruchu. To kolejne przypomnienie, jak niebezpieczne może być prowadzenie samochodu przy braku odpowiedniego odpoczynku, zwłaszcza w godzinach nocnych.

Nocny dramat w Łagowie: Są ranni, w tym 11-miesięczne dziecko
OSP Łagów/Facebook

Matka i niemowlę pod opieką medyków

Najtragiczniejszym aspektem całego zdarzenia był fakt, że w pojeździe znajdowała się najbliższa rodzina kierowcy. Oprócz 32-letniego mężczyzny, który wyszedł z wypadku bez szwanku, w aucie podróżowała jego 30-letnia żona oraz zaledwie 11-miesięczna córka. Obie pasażerki wymagały pilnej pomocy medycznej i zostały niezwłocznie przetransportowane przez Zespoły Ratownictwa Medycznego do szpitala na szczegółowe badania diagnostyczne. 

Stan zdrowia niemowlęcia był priorytetem dla ratowników pracujących na miejscu, którzy robili wszystko, aby zapewnić dziecku komfort i bezpieczeństwo w tych trudnych chwilach. Obecnie poszkodowane pozostają pod fachową opieką lekarzy, a ich stan jest na bieżąco monitorowany przez personel medyczny. 

Skala mobilizacji jednostek ratowniczych

Akcja ratunkowa w Łagowie wymagała zaangażowania bardzo dużych sił i środków z całego regionu kieleckiego oraz opatowskiego. Na miejscu pracowali druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łagowie, a także trzy zastępy z kieleckiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej i jeden zastęp z Opatowa. 

Bezpieczeństwo w rejonie wypadku zapewniały aż 4 radiowozy policyjne, natomiast pomocy medycznej udzielały 3 załogi pogotowia ratunkowego. Tak liczna obecność służb była niezbędna do sprawnego zabezpieczenia miejsca zdarzenia oraz szybkiej ewakuacji poszkodowanych z rozbitego wraku. Strażacy zakończyli swoje działania dopiero po całkowitym uprzątnięciu pozostałości po kolizji, co pozwoliło na przywrócenie normalnego ruchu na tym odcinku drogi wojewódzkiej. 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji