Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nigdy nie było tak blisko zagłady jak teraz. "Chiny rozbudowują swój potencjał nuklearny"
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 29.01.2026 13:56

Nigdy nie było tak blisko zagłady jak teraz. "Chiny rozbudowują swój potencjał nuklearny"

Nigdy nie było tak blisko zagłady jak teraz. "Chiny rozbudowują swój potencjał nuklearny"
Wybuch, fot. Canva

Wskazówki Zegara Zagłady zostały przesunięte na 85 sekund do północy. To najgorszy wynik w ponad 78-letniej historii symbolicznego miernika stworzonego przez Bulletin of the Atomic Scientists. Ogłoszenie opublikowano 27 stycznia 2026 roku w Waszyngtonie i przeanalizował je z nami dr Paweł Kusiak, polski politolog i badacz stosunków międzynarodowych, na co dzień związany z Akademią Marynarki Wojennej w Gdyni. 

  • 85 sekund do północy – najbliżej katastrofy w całej historii Zegara Zagłady
  • Główny powód: brak wystarczającej reakcji przywódców na rosnące zagrożenia
  • Przesunięcie o 4 sekundy bliżej w porównaniu z rokiem 2025 (wtedy 89 sekund)

Rekordowa bliskość apokalipsy

Bulletin of the Atomic Scientists ogłosił 27 stycznia 2026 roku, że Zegar Zagłady wskazuje teraz 85 sekund do północy. To o cztery sekundy bliżej niż w styczniu 2025 roku, kiedy zegar stał na 89 sekundach.

Północ symbolizuje moment, w którym ludzkość doprowadza do globalnej katastrofy czyniąc planetę niezdatną do zamieszkania. Po raz pierwszy w historii wskazówka znalazła się tak blisko symbolicznego zera.

Podkreśla się, że to nie jest zwykła aktualizacja – to ostry sygnał alarmowy. W oświadczeniu napisano wprost: „Każda sekunda zwłoki zwiększa prawdopodobieństwo katastrofy”.

Nigdy nie było tak blisko zagłady jak teraz. "Chiny rozbudowują swój potencjał nuklearny"
Zegar, fot. Canva

Dlaczego wskazówka ruszyła dalej?

Główną przyczyną przesunięcia jest brak zdecydowanego przywództwa na arenie międzynarodowej. Światowi liderzy nie podjęli wystarczających kroków, by odwrócić niekorzystne trendy z ostatnich lat.

Wśród czynników wymienionych w raporcie 2026 roku znalazły się:

  • eskalacja napięć między mocarstwami jądrowymi (Rosja, Chiny, Stany Zjednoczone),
  • osłabienie traktatów ograniczających broń jądrową,
  • brak regulacji dla sztucznej inteligencji i innych technologii przełomowych,
  • postępujący kryzys klimatyczny i rosnące zagrożenia biologiczne,
  • fala dezinformacji, która utrudnia racjonalne decyzje.

Dr Paweł Kusiak przeanalizował, co może być najgroźniejszym czynnikiem, który stał się asumptem takiego stanu rzeczy:

- Trudno jednoznacznie wskazać główny czynnik. Patrząc z polskiej perspektywy najważniejsza na pewno jest Ukraina. Wiele wskazuje, że w 2022 r. Rosja rzeczywiście poważnie rozważała użycie taktycznej broni jądrowej przeciwko ukraińskiej kontrofensywie. Równolegle do wojny ukraińskiej Rosja zaczęła rozmontowywać funkcjonujący od czasu zimnej wojny system kontroli zbrojeń nuklearnych i budowy wzajemnego zaufania. 

- Na to wszystko nakładają się też ostentacyjne testy nowych środków przenoszenia broni jądrowej. W 2025 r. mieliśmy zaś do czynienia z indyjsko-pakistańską eskalacją w Kaszmirze. Pamiętajmy, że bardzo długo to właśnie potencjalny konflikt indyjsko-pakistański miał być tym, w którym prawdopodobieństwo użycia borni jądrowej uznawane było za najwyższe. W tym samym roku USA przy w wsparciu Izraela zaatakowały irańskie obiekty nuklearne dążąc do paraliżu a może nawet unicestwienia ich programu atomowego. 

- Jaka była rzeczywista skuteczność tych ataków ciągle jednak możemy tylko podejrzewać. Przez cały ten czas Chiny intensywnie rozbudowują swój potencjał nuklearny dążąc do zrównoważenia potencjałów z USA i Rosją. Wracając do samego pytania. Wydaje mi się, że największe globalne znaczenia ma właśnie dążenie Chin do wejścia do „nuklearnej pierwszej ligi”, w której dotychczas grały tylko USA i Rosja.

 

Czy AI to realne zagrożenie?

Sztuczna inteligencja została w raporcie na 2026 rok wyraźnie wskazana jako jeden z kluczowych czynników przyspieszających ruch wskazówki Zegara Zagłady. Naukowcy z Bulletin of the Atomic Scientists zaliczają AI do grupy „technologii zakłócających” (disruptive technologies), obok biotechnologii i innych przełomowych rozwiązań.

W komunikacie z 27 stycznia 2026 roku podkreślono, że szybki rozwój dużych modeli językowych (LLM) i ich wdrażanie w krytycznych procesach – w tym wojskowych – budzi poważne obawy. Brak międzynarodowych regulacji potęguje ryzyko. Nasz ekspert kontynuuje, zaznaczając, że w tym wypadku jest to bardziej jego interpretacja niż wiedza:

- Wydaje mi się jednak, że ta technologia ma charakter przełomowy. USA w swojej nowej szeroko komentowanej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego jasno artykułują, że AI obok biotechnologii i technologii kwantowych to dziedzina absolutnie strategiczna. Myślę też, że w AI powinniśmy widzieć przede wszystkim szansę, a nie zagrożenie. Ta technologii zrewolucjonizuje wiele sfer naszego życia. Będzie jednak również bronią i o tym trzeba pamiętać.

Co musi się stać, aby zegar się cofnął?

Bulletin jasno wskazuje, jakie kroki są niezbędne, by zahamować ten trend:

  • ograniczenie arsenałów jądrowych i powrót do realnych negocjacji rozbrojeniowych,
  • pilne wypracowanie międzynarodowych zasad dotyczących użycia sztucznej inteligencji w sferze wojskowej,
  • stworzenie multilateralnych porozumień w sprawie zagrożeń biologicznych,
  • zdecydowane działania na rzecz ograniczenia zmian klimatu.

- Widzę realną szansę na cofnięcie wskazówek - o 10 i więcej minut zegar cofnął się dwa razy, po kryzysie kubańskim a później po rozpadzie ZSRR. Na tej podstawie możemy spekulować, że np. zakończenie wojny na Ukrainie zapewne cofnie zegar, choć pewnie nie o 10 min. Popuszczając wodzę fantazji możemy dodać do tego jakiś duży powojenny kryzys w Rosji i równoległą budowę nowego systemu wzajemnych kontroli atomowych na linii USA-Chiny-Rosja. Bądźmy dobrej myśli - powiedział Gońcowi dr Paweł Kusiak.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji