Nigdy nie było tak blisko zagłady jak teraz. "Chiny rozbudowują swój potencjał nuklearny"
Wskazówki Zegara Zagłady zostały przesunięte na 85 sekund do północy. To najgorszy wynik w ponad 78-letniej historii symbolicznego miernika stworzonego przez Bulletin of the Atomic Scientists. Ogłoszenie opublikowano 27 stycznia 2026 roku w Waszyngtonie i przeanalizował je z nami dr Paweł Kusiak, polski politolog i badacz stosunków międzynarodowych, na co dzień związany z Akademią Marynarki Wojennej w Gdyni.
- 85 sekund do północy – najbliżej katastrofy w całej historii Zegara Zagłady
- Główny powód: brak wystarczającej reakcji przywódców na rosnące zagrożenia
- Przesunięcie o 4 sekundy bliżej w porównaniu z rokiem 2025 (wtedy 89 sekund)
Rekordowa bliskość apokalipsy
Bulletin of the Atomic Scientists ogłosił 27 stycznia 2026 roku, że Zegar Zagłady wskazuje teraz 85 sekund do północy. To o cztery sekundy bliżej niż w styczniu 2025 roku, kiedy zegar stał na 89 sekundach.
Północ symbolizuje moment, w którym ludzkość doprowadza do globalnej katastrofy czyniąc planetę niezdatną do zamieszkania. Po raz pierwszy w historii wskazówka znalazła się tak blisko symbolicznego zera.
Podkreśla się, że to nie jest zwykła aktualizacja – to ostry sygnał alarmowy. W oświadczeniu napisano wprost: „Każda sekunda zwłoki zwiększa prawdopodobieństwo katastrofy”.

Dlaczego wskazówka ruszyła dalej?
Główną przyczyną przesunięcia jest brak zdecydowanego przywództwa na arenie międzynarodowej. Światowi liderzy nie podjęli wystarczających kroków, by odwrócić niekorzystne trendy z ostatnich lat.
Wśród czynników wymienionych w raporcie 2026 roku znalazły się:
- eskalacja napięć między mocarstwami jądrowymi (Rosja, Chiny, Stany Zjednoczone),
- osłabienie traktatów ograniczających broń jądrową,
- brak regulacji dla sztucznej inteligencji i innych technologii przełomowych,
- postępujący kryzys klimatyczny i rosnące zagrożenia biologiczne,
- fala dezinformacji, która utrudnia racjonalne decyzje.
Dr Paweł Kusiak przeanalizował, co może być najgroźniejszym czynnikiem, który stał się asumptem takiego stanu rzeczy:
- Trudno jednoznacznie wskazać główny czynnik. Patrząc z polskiej perspektywy najważniejsza na pewno jest Ukraina. Wiele wskazuje, że w 2022 r. Rosja rzeczywiście poważnie rozważała użycie taktycznej broni jądrowej przeciwko ukraińskiej kontrofensywie. Równolegle do wojny ukraińskiej Rosja zaczęła rozmontowywać funkcjonujący od czasu zimnej wojny system kontroli zbrojeń nuklearnych i budowy wzajemnego zaufania.
- Na to wszystko nakładają się też ostentacyjne testy nowych środków przenoszenia broni jądrowej. W 2025 r. mieliśmy zaś do czynienia z indyjsko-pakistańską eskalacją w Kaszmirze. Pamiętajmy, że bardzo długo to właśnie potencjalny konflikt indyjsko-pakistański miał być tym, w którym prawdopodobieństwo użycia borni jądrowej uznawane było za najwyższe. W tym samym roku USA przy w wsparciu Izraela zaatakowały irańskie obiekty nuklearne dążąc do paraliżu a może nawet unicestwienia ich programu atomowego.
- Jaka była rzeczywista skuteczność tych ataków ciągle jednak możemy tylko podejrzewać. Przez cały ten czas Chiny intensywnie rozbudowują swój potencjał nuklearny dążąc do zrównoważenia potencjałów z USA i Rosją. Wracając do samego pytania. Wydaje mi się, że największe globalne znaczenia ma właśnie dążenie Chin do wejścia do „nuklearnej pierwszej ligi”, w której dotychczas grały tylko USA i Rosja.
Czy AI to realne zagrożenie?
Sztuczna inteligencja została w raporcie na 2026 rok wyraźnie wskazana jako jeden z kluczowych czynników przyspieszających ruch wskazówki Zegara Zagłady. Naukowcy z Bulletin of the Atomic Scientists zaliczają AI do grupy „technologii zakłócających” (disruptive technologies), obok biotechnologii i innych przełomowych rozwiązań.
W komunikacie z 27 stycznia 2026 roku podkreślono, że szybki rozwój dużych modeli językowych (LLM) i ich wdrażanie w krytycznych procesach – w tym wojskowych – budzi poważne obawy. Brak międzynarodowych regulacji potęguje ryzyko. Nasz ekspert kontynuuje, zaznaczając, że w tym wypadku jest to bardziej jego interpretacja niż wiedza:
- Wydaje mi się jednak, że ta technologia ma charakter przełomowy. USA w swojej nowej szeroko komentowanej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego jasno artykułują, że AI obok biotechnologii i technologii kwantowych to dziedzina absolutnie strategiczna. Myślę też, że w AI powinniśmy widzieć przede wszystkim szansę, a nie zagrożenie. Ta technologii zrewolucjonizuje wiele sfer naszego życia. Będzie jednak również bronią i o tym trzeba pamiętać.
Co musi się stać, aby zegar się cofnął?
Bulletin jasno wskazuje, jakie kroki są niezbędne, by zahamować ten trend:
- ograniczenie arsenałów jądrowych i powrót do realnych negocjacji rozbrojeniowych,
- pilne wypracowanie międzynarodowych zasad dotyczących użycia sztucznej inteligencji w sferze wojskowej,
- stworzenie multilateralnych porozumień w sprawie zagrożeń biologicznych,
- zdecydowane działania na rzecz ograniczenia zmian klimatu.
- Widzę realną szansę na cofnięcie wskazówek - o 10 i więcej minut zegar cofnął się dwa razy, po kryzysie kubańskim a później po rozpadzie ZSRR. Na tej podstawie możemy spekulować, że np. zakończenie wojny na Ukrainie zapewne cofnie zegar, choć pewnie nie o 10 min. Popuszczając wodzę fantazji możemy dodać do tego jakiś duży powojenny kryzys w Rosji i równoległą budowę nowego systemu wzajemnych kontroli atomowych na linii USA-Chiny-Rosja. Bądźmy dobrej myśli - powiedział Gońcowi dr Paweł Kusiak.
Źródło: Goniec.pl