Niepokojący incydent w polskiej parafii. Ksiądz został poszkodowany. W akcji policja
W jednej z małopolskich parafii doszło do zuchwałego incydentu, który wstrząsnął lokalną społecznością. Jak informują źródła policyjne oraz Suche24, sprawcy wykorzystali moment modlitwy, by dokonać uderzenia w mienie duchownego. Służby prowadzą obecnie intensywne czynności zmierzające do ustalenia tożsamości osób odpowiedzialnych za ten czyn.
- Przebieg zuchwałego włamania w Skawinkach
- Działania operacyjne wadowickiej policji
- Rozbieżności w doniesieniach o stratach
- Hipotezy śledcze i apel do świadków
Przebieg zuchwałego włamania w Skawinkach
W Skawinkach koło Wadowic doszło do zuchwałej kradzieży, której ofiarą padł miejscowy proboszcz, ks. Adam Szczygieł. Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 2 lutego, dokładnie w czasie, gdy duchowny odprawiał wieczorne nabożeństwo dla zgromadzonych wiernych. Wykorzystując nieobecność gospodarza na plebanii, sprawcy sforsowali zabezpieczenia budynku i dostali się do środka.
Głównym łupem złodziei stał się samochód marki Volkswagen, do którego kluczyki znaleźli wewnątrz pomieszczeń. Cała sytuacja wywołała ogromne poruszenie wśród lokalnej społeczności, która nie spodziewała się tak bezczelnego ataku w samym sercu parafii.
Działania operacyjne wadowickiej policji
Komenda Powiatowa Policji w Wadowicach oficjalnie potwierdziła fakt włamania oraz utratę pojazdu, jednocześnie precyzując aktualny stan ustaleń. Według funkcjonariuszy, na ten moment jedyną potwierdzoną stratą jest skradziony samochód, choć w przestrzeni publicznej zaczęły krążyć inne domysły.
Śledczy skrupulatnie badają miejsce zdarzenia, zabezpieczając wszelkie możliwe ślady biologiczne oraz mechaniczne pozostawione przez włamywaczy. Mundurowi analizują również dostępne nagrania z monitoringu, licząc na to, że kamery uchwyciły moment ucieczki lub drogę, którą sprawcy dotarli pod budynek plebanii w ten feralny, poniedziałkowy wieczór.
Rozbieżności w doniesieniach o stratach
Wokół incydentu w Skawinkach narosło wiele nieoficjalnych doniesień, sugerujących, że z plebanii mogły zniknąć również znaczne sumy gotówki. Lokalne media, w tym serwis Sucha24, zwracają uwagę na te spekulacje, jednak policja stanowczo odcina się od potwierdzania takich informacji na obecnym etapie śledztwa.
Funkcjonariusze apelują o powściągliwość w ferowaniu wyroków i opieranie się wyłącznie na oficjalnych komunikatach wydawanych przez powołane do tego służby. Trwająca inwentaryzacja i szczegółowe przesłuchania mają ostatecznie zweryfikować, czy złodzieje połaszczyli się na coś więcej niż tylko znalezione na plebanii kluczyki do niemieckiego auta.
Hipotezy śledcze i apel do świadków
Śledczy nie wykluczają, że kradzież była precyzyjnie zaplanowana, a proboszcz mógł być wcześniej poddawany obserwacji przez nieznanych sprawców. Wybór momentu odprawiania mszy świętej nie wydaje się przypadkowy, gdyż gwarantował on złodziejom co najmniej kilkadziesiąt minut bezpiecznego działania bez ryzyka nagłego powrotu właściciela.
Policja wystosowała gorący apel do mieszkańców Skawinek i okolic o zgłaszanie wszelkich podejrzanych zachowań zauważonych w ostatnim czasie. Każdy szczegół, taki jak nieznany samochód krążący po okolicy, może okazać się kluczowy dla odnalezienia skradzionego mienia i zatrzymania osób odpowiedzialnych za ten czyn.