Nie żyje uwielbiany polski lekarz, miał zaledwie 35 lat. Właśnie przekazano smutne wieści
W wieku 35 lat zmarł lekarz radiolog Artur Zychowicz – poinformowali organizatorzy projektu społecznego „Bieg po nowe życie” w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych. Medyk, który sam w młodości przeszedł przeszczep narządu, przez lata aktywnie promował polską transplantologię. Przyczyną śmierci była ciężka choroba.
Szczegóły dotyczące śmierci lekarza
Komunikat o śmierci łódzkiego radiologa pojawił się na oficjalnym profilu inicjatywy „Bieg po nowe życie”.
„Dotarła do nas bardzo smutna wiadomość, wiadomość o śmierci Artura Zychowicza. (...) Był lekarzem oddanym chorym. Przegrał z ciężką chorobą” – napisano w oświadczeniu organizatorów projektu.
Informacja wywołała liczne reakcje w środowisku medycznym oraz wśród pacjentów. Jak wskazywali internauci w komentarzach pod wpisem, „Artur był wspaniałym człowiekiem i świetnym lekarzem, walczył do końca”.
Zychowicz od wczesnego dzieciństwa cierpiał na pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych, czyli autoimmunologiczną chorobę prowadzącą do niewydolności wątroby. W ostatnim okresie swojego życia zawodowego pracował w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.
Przełomowa operacja i powrót do aktywności
Kluczowym momentem w życiu lekarza była transplantacja wątroby, którą przeszedł w Warszawie w wieku 19 lat. Przed operacją medyk zmagał się z poważnymi obawami dotyczącymi sprawności fizycznej.
„Bałem się właśnie, że kiedyś ten przeszczep nadejdzie. (...) Bałem się później, że ta transplantacja spowoduje u mnie niepełnosprawność, że tak rozległej operacji będę niepełnosprawnym człowiekiem” – wspominał Zychowicz w materiale wideo z 2024 roku.
Rehabilitacja przyniosła jednak pozytywne rezultaty. Po trzech miesiącach powrócił do uprawiania sportu, a w kolejnych latach ukończył pięć maratonów i zdobył Koronę Maratonów Polski. W publicznych wypowiedziach podkreślał, że udany przeszczep dał mu szansę na realizację planów życiowych.
Kariera naukowa i specjalizacja medyczna
Zmarły medyk łączył pasję sportową z pracą naukową i zawodową. W 2016 roku ukończył studia na kierunku lekarskim na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi, a w 2023 roku zakończył szkolenie specjalizacyjne z zakresu radiologii i diagnostyki obrazowej, uzyskując Europejski Dyplom Radiologii (EDiR).
Swoją ścieżkę zawodową realizował w Świętokrzyskim Centrum Onkologii w Kielcach oraz w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. W pracy klinicznej skupiał się na diagnostyce chorób układu pokarmowego.
„Moim konikiem są choroby wątroby i układu pokarmowego” – pisał radiolog w swoich profilach zawodowych.
Zajmował się także kompleksowymi badaniami piersi, wykonując biopsje cienkoigłowe, gruboigłowe i mammotomiczne pod kontrolą USG, MMG oraz MR.
Działalność społeczna i życie prywatne
Artur Zychowicz angażował się społecznie w szerzenie wiedzy na temat transplantologii w Polsce, przełamując stereotypy dotyczące życia po przeszczepie.
„Gdyby nie doszło do transplantacji, myślę, że dawno mnie już by tutaj nie było. (...) Nie skończyłbym studiów, nie zostałbym lekarzem, nie założyłbym rodziny” – wskazywał w nagraniu dla projektu „Bieg po nowe życie”.
Prywatnie medyk osierocił dwójkę dzieci, córkę Igę oraz syna Piotrusia, których wychowywał wspólnie z żoną. Rodzina była przez niego określana jako największe osiągnięcie życiowe. W swoich wypowiedziach zaznaczał:
„Największą dla mnie dumą po transplantacji jest to, że założyłem rodzinę, że zostałem ojcem dwójki dzieci (...) z żoną stanowimy szczęśliwą rodzinę”.