Nie żyje najstarsza Polka. Przeżyła dwie wojny światowe. "Była ewenementem medycznym"
Odeszła wyjątkowa postać, której życie stało się symbolem niezwykłej wytrwałości i pogody ducha przez ponad wiek. Smutną wiadomość o jej odejściu przekazały w poniedziałek oficjalne źródła, w tym przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. Polska pożegnała kobietę, która była żywym świadkiem najważniejszych wydarzeń historycznych minionego stulecia.
- Burzliwe losy między Polską a Ameryką
- Niezwykła sprawność i pasja do życia
- Prosta recepta na rekordową długowieczność
- Fenomen medyczny pod lupą ekspertów
Burzliwe losy między Polską a Ameryką
Jadwiga Żak-Stewart urodziła się 15 lipca 1912 roku w Warszawie, co oznacza, że przeżyła dwie wojny światowe oraz liczne zmiany ustrojowe w kraju. Po zakończeniu II wojny światowej losy rzuciły ją do Łodzi, która na długie lata stała się jej domem. Jednak w trudnym czasie stanu wojennego podjęła odważną decyzję o emigracji do Stanów Zjednoczonych, gdzie ostatecznie osiadła w Indianapolis. Mimo zbudowania tam stabilnego życia, serce ciągnęło ją do ojczyzny, do której postanowiła wrócić w wieku stu lat, by tam spędzić jesień swojego życia.
Niezwykła sprawność i pasja do życia
Seniorka przez całe swoje życie imponowała niebywałą sprawnością oraz godnym podziwu apetytem na codzienność. Do 84. roku życia samodzielnie prowadziła samochód, co najlepiej świadczy o jej niezależności i energii, która nie opuszczała jej nawet w bardzo zaawansowanym wieku. Była dwukrotnie zamężna, a otoczenie zapamiętało ją jako osobę niezwykle towarzyską i pełną empatii wobec drugiego człowieka. W łódzkim domu opieki, gdzie spędziła ostatnie lata, uważano ją za postać absolutnie wyjątkową, która potrafiła zarażać optymizmem wszystkich wokół, nie tracąc przy tym wigoru do ostatnich dni.
Prosta recepta na rekordową długowieczność
Jadwiga Żak-Stewart była poliglotką, swobodnie posługującą się językiem angielskim, niemieckim oraz włoskim, co chętnie prezentowała w materiałach przygotowanych przez ogólnopolskie media. Jej recepta na tak długie życie była zaskakująco prosta i opierała się na umiarze oraz zachowaniu normalności w codziennych nawykach. Często powtarzała, że należy jeść i spać jak wszyscy, nie odmawiając sobie drobnych przyjemności, takich jak ulubione słodkości czy kawałek dobrego ciasta. Kluczem do sukcesu był dla niej uśmiech, który uważała za obowiązkowy element relacji z innymi ludźmi, bez względu na napotkane trudności.
Fenomen medyczny pod lupą ekspertów
Wiek najstarszej Polki był przedmiotem rzetelnych analiz prowadzonych przez Gerontology Research Group, światowego lidera w dziedzinie badania procesów starzenia i partnera Księgi Rekordów Guinnessa. Eksperci medyczni podkreślali, że Pani Jadwiga była ewenementem medycznym, zachowując niemal do samego końca pełną świadomość oraz doskonałe wyniki badań kardiologicznych i gastrologicznych. Jej odejście, ogłoszone 26 stycznia 2026 roku, zamyka pewien rozdział w historii polskiej gerontologii, pozostawiając jednak piękne wspomnienie o wrażliwej i radosnej kobiecie. Wspólnota Łodzi oraz cała Polska żegnają dziś seniorkę, której uśmiech pozostanie inspiracją dla wielu pokoleń.