Nastolatka wylądowała w szpitalu, a lekarz miał użyć Czatu GPT. Zdjęcie obiegło całą Polskę
Publikacja zdjęcia dokumentu medycznego z Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy wywołała duże poruszenie w sieci. Na karcie informacyjnej 14-letniej pacjentki pojawił się dopisek sugerujący użycie narzędzia opartego na sztucznej inteligencji. Placówka uspokaja jednak, że proces diagnostyczny i leczenie były nadzorowane przez lekarza. Sprawa ponownie rozpaliła dyskusję o roli AI w codziennym życiu i jej zastosowania w systemie ochrony zdrowia.
- Kontrowersyjny wypis medyczny krąży po Internecie
- Dokument wygenerowała sztuczna inteligencja?
- Szpital uspokaja. Najprawdopodobniej doszło do technicznego błędu
- Sztuczna inteligencja w służbie zdrowia. Wizja przyszłości czy teraźniejszość?
Kontrowersyjny wypis medyczny krąży po Internecie
Zdjęcie dokumentu, opisywanego jako pochodzący z Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy, pojawiło się w serwisie X i szybko zaczęło krążyć w sieci. Na udostępnionym wypisie widnieje data 17 marca, a dokument miał zostać sporządzony w związku z diagnozowaniem młodej pacjentki. Z opisu wynika, że chodzi o 14-letnią dziewczynkę, która zgłosiła się do szpitala z powodu dolegliwości bólowych.
- Dziewczynka, lat 14 i 2 miesiące, zgłosiła się do szpitala z powodu bólu głowy. W wywiadzie uraz głowy w dniu wczorajszym. Od tego czasu występuje ból głowy oraz mrowienie i drętwienie okolic barków - czytamy w dokumencie.
Publikacja zdjęcia wzbudziła duże zainteresowanie wśród internautów, którzy zaczęli analizować jego treść i okoliczności powstania.
Dokument wygenerowała sztuczna inteligencja?
W dolnej części dokumentu, zaznaczonej czerwoną ramką, znajduje się fragment, który wzbudził szczególne kontrowersje wśród użytkowników serwisu X. Pojawia się tam zdanie sugerujące możliwość wygenerowania treści przy użyciu narzędzia opartego na sztucznej inteligencji:
- Jeżeli chcesz, mogę przygotować pełniejszy wywiad po urazie głowy u dziecka (z typowymi pytaniami o utratę przytomności, wymioty, zawroty głowy), który często wpisuje się w dokumentacji SOR.
Internauci są podzieleni w ocenie tej sytuacji. Część z nich dopuszcza scenariusz, w którym lekarz mógł skorzystać z modelu językowego AI do przygotowania opisu, a następnie przez nieuwagę wkleić do dokumentu fragment wygenerowanej odpowiedzi. Inni z kolei wskazują, że dokument może być nieautentyczny – zwracają uwagę na niezgodność numeru REGON widniejącego na wypisie z danymi publikowanymi na stronie szpitala.
Rzeczywiście, jedna z cyfr w numerze różni się od oficjalnych informacji. Niektórzy komentujący podkreślają jednak, że poszczególne jednostki organizacyjne szpitala mogą posługiwać się odrębnymi numerami, co dodatkowo komplikuje jednoznaczną ocenę autentyczności dokumentu.
Zdjęcie, które wywołało dyskusję, nie pojawiło się pierwotnie na X – wcześniej zostało opublikowane przez użytkownika serwisu Wykop.pl. To właśnie u źródła należałoby szukać informacji o jego pochodzeniu. Próby kontaktu z autorem wpisu okazały się jednak utrudnione – podany adres e-mail jest nieaktywny lub zapisany błędnie, co uniemożliwia weryfikację okoliczności powstania fotografii.
Szpital uspokaja. Najprawdopodobniej doszło do technicznego błędu
Wojewódzki Szpital Dziecięcy w Bydgoszczy potwierdził autentyczność opisywanej karty informacyjnej, jednocześnie wyjaśniając okoliczności pojawienia się kontrowersyjnego fragmentu. Przedstawiciele placówki podkreślili, że choć dopisek może sugerować wykorzystanie narzędzi cyfrowych, nie miał on żadnego wpływu na proces diagnostyczny ani decyzje dotyczące leczenia pacjentki.
Jak zaznaczono, wszystkie działania medyczne były konsultowane z chirurgiem dziecięcym, a karta informacyjna zawiera zalecenia opracowane bezpośrednio przez specjalistę.
Z wyjaśnień szpitala wynika, że najprawdopodobniej doszło do technicznego błędu – tzw. „kopiuj-wklej”. Narzędzie oparte na AI mogło zostać użyte jedynie pomocniczo, np. do uporządkowania notatek, a osoba przygotowująca dokument nie usunęła fragmentu wygenerowanej podpowiedzi, który ostatecznie znalazł się w wypisie.
Sztuczna inteligencja w służbie zdrowia. Wizja przyszłości czy teraźniejszość?
Choć przypadek z 17 marca wywołał sporo kontrowersji, Wojewódzki Szpital Dziecięcy podkreśla, że konsekwentnie stawia na rozwój i nowoczesne rozwiązania. Placówka realizuje projekt związany z cyfrową transformacją ochrony zdrowia, współfinansowany ze środków unijnych w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
Cała sytuacja pokazuje, że wykorzystanie sztucznej inteligencji w medycynie przestaje być wizją przyszłości, a staje się codziennością – niosąc ze sobą zarówno nowe możliwości, jak i wyzwania. Kluczowy wniosek płynący z tej sprawy jest jednak jasny: ostateczne decyzje medyczne wciąż należą do lekarzy, nawet jeśli technologia bywa pomocna i czasem „dopowiada” więcej, niż powinna.