Najwyższy stopień zagrożenia na Litwie. Radary wykryły podejrzany obiekt
W okręgu uciańskim na wschodzie Litwy ogłoszono czerwony, najwyższy stopień zagrożenia po wykryciu na radarach podejrzanego obiektu przypominającego drona. W odpowiedzi poderwano myśliwce NATO, które zostały wysłane w rejon zdarzenia. Po kilkudziesięciu minutach alarm został odwołany, a sytuację uznano za opanowaną.
Czerwony alarm na Litwie po wykryciu obiektu w Ucianie
W północno-wschodniej części Litwy, w okręgu uciańskim, systemy obronne zarejestrowały obiekt, który na radarach miał cechy bezzałogowego statku powietrznego. W związku z potencjalnym zagrożeniem ogłoszono najwyższy stopień alarmu, czyli tzw. czerwony poziom ostrzeżenia przed atakiem z powietrza.
To uruchomiło standardowe procedury wojskowe, w tym natychmiastowe poderwanie dyżurnych sił powietrznych. W tle całej sytuacji pojawiły się informacje o możliwym naruszeniu przestrzeni powietrznej, co dodatkowo zwiększyło napięcie w regionie.
W tym samym czasie mieszkańcy otrzymywali komunikaty ostrzegawcze, a służby monitorowały rozwój wydarzeń z minutowym wyprzedzeniem. Całość przebiegała w warunkach podwyższonej gotowości, a sytuacja była dynamiczna i zmieniała się bardzo szybko.
Myśliwce NATO poderwane po możliwym naruszeniu przestrzeni powietrznej
Według wstępnych ustaleń przekazanych przez władze, analizowane były sygnały mogące wskazywać na obecność nawet dwóch dronów w litewskiej przestrzeni powietrznej. Informację tę opublikował w mediach społecznościowych prezydent Gitanas Nausėda, podkreślając skalę potencjalnego zagrożenia.
– Według wstępnych danych litewska przestrzeń powietrzna mogła zostać naruszona przez dwa drony. Niszczyciele NATO są już gotowi, by je zniszczyć – napisał na Facebooku prezydent Litwy Gitanas Nauseda.
Władze jednocześnie apelowały do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności i stosowanie się do oficjalnych komunikatów.
– Proszę, abyście po otrzymaniu oficjalnego ostrzeżenia bezpiecznie się ukryli – apelował prezydent.
W tym czasie w powietrze poderwano myśliwce sił sojuszniczych NATO, które miały zabezpieczać przestrzeń powietrzną i być gotowe do reakcji w razie eskalacji sytuacji. Operacja miała charakter prewencyjny i była prowadzona w ścisłej współpracy z litewskimi służbami.
Alarm odwołany. Trwa sprawdzanie terenu przez śmigłowiec wojska
Po kilkudziesięciu minutach intensywnych działań sytuacja zaczęła się stabilizować, a alarm został oficjalnie odwołany. Myśliwce NATO wróciły do swoich baz, co oznaczało zakończenie najpilniejszej fazy operacji. Służby poinformowały jednak, że działania wyjaśniające nadal trwają.
Jak wynika z komunikatów, w miejsce, gdzie radary wykryły podejrzany obiekt, skierowano dodatkowe jednostki rozpoznawcze.
– W miejsce, w którym radary wychwyciły podejrzany obiekt, zmierza śmigłowiec sił powietrznych, który przeprowadzi kontrolę tego terenu – czytamy w komunikacie.
Oznacza to, że mimo odwołania alarmu, sytuacja nie została całkowicie zamknięta, a służby nadal analizują, co dokładnie pojawiło się w litewskiej przestrzeni powietrznej i czy faktycznie doszło do jej naruszenia.