Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Non-fiction > Minęły 3 lata od zaginięcia Krzysztofa Dymińskiego. Rodzice wciąż czekają, by obejrzeć nagranie
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 29.05.2026 07:00

Minęły 3 lata od zaginięcia Krzysztofa Dymińskiego. Rodzice wciąż czekają, by obejrzeć nagranie

Minęły 3 lata od zaginięcia Krzysztofa Dymińskiego. Rodzice wciąż czekają, by obejrzeć nagranie
fot. Gdziekolwiek jesteś/facebook, Arcaion/pixabay

W środę upłynęły trzy lata od zaginięcia Krzysztofa Dymińskiego. 16-latek zniknął nad ranem 27 maja 2023 roku po wyjściu z domu pod Ożarowem Mazowieckim. Rodzice chłopca wciąż nie wiedzą, co wydarzyło się na Moście Gdańskim w Warszawie i otwarcie mówią o swojej frustracji wobec działań służb. Jak podaje “SuperExpress” podczas sejmowej debaty poświęconej zaginięciom dzieci ujawnili, że do dziś nie pokazano im pełnego zapisu monitoringu przedstawiającego ostatnią drogę ich syna.

Rodzice Krzysztofa Dymińskiego: "Nie możemy obejrzeć ostatniej drogi naszego syna”

27 maja 2023 roku Krzysztof Dymiński wyszedł z domu około godziny 3:50 nad ranem. Nastolatek nie zostawił wiadomości ani informacji, dokąd się wybiera. Dzięki monitoringowi ustalono, że 16-latek przemieszczał się komunikacją miejską do Warszawy. Ostatni raz miał być widziany przed godziną 6 rano w okolicach Mostu Gdańskiego. Od tamtej chwili ślad po nim zaginął.

Jak ujawnili rodzice chłopca podczas sejmowej debaty zespołu ds. zaginięć, do dziś nie otrzymali dostępu do nagrania monitoringu przedstawiającego ostatnią drogę ich syna. 

Nie możemy obejrzeć ostatniej drogi naszego syna – mówił Daniel Dymiński, ojciec zaginionego cytowany przez “SuperExpress”.

Z kolei Agnieszka Dymińska podkreślała, że policja odmawia udostępnienia materiału, tłumacząc to "działaniami operacyjnymi”.

Rodzice twierdzą, że pokazano im jedynie pojedynczy kadr z nagrania znajdującego się w aktach sprawy. Ich zdaniem możliwość obejrzenia całego materiału mogłaby pomóc dostrzec szczegóły, które umknęły śledczym. 

Chcemy po prostu zobaczyć jego ostatnią drogę, może dostrzeżemy coś, czego ktoś, kto nie zna Krzysztofa nie zauważa — mówił ojciec nastolatka. 

Jak wynika z relacji rodziny, podobne trudności ma również Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak, która od dwóch lat bezskutecznie występuje o dostęp do akt sprawy. Komenda Stołeczna Policji do momentu publikacji materiału nie odpowiedziała na pytania dotyczące powodów takiej decyzji.

Rodzina nie przestaje szukać. Powstał film dokumentalny

Rodzice Krzysztofa od początku aktywnie uczestniczą w poszukiwaniach syna. Daniel Dymiński organizuje akcje przeszukiwania Wisły z wykorzystaniem profesjonalnego sprzętu i ekip nurków. Jedna z głównych hipotez zakłada bowiem, że nastolatek mógł znaleźć się w rzece po pobycie na Moście Gdańskim.

Obraz tych działań znalazł się w filmie dokumentalnym "Bez końca” w reżyserii Michała Marczaka. Produkcja pokazuje dramat rodziny oraz wielomiesięczne poszukiwania prowadzone poza oficjalnymi działaniami służb. Film prezentowany jest obecnie na festiwalach filmowych, a pod koniec roku ma trafić do szerszej dystrybucji kinowej lub streamingowej.

Rodzice Krzysztofa od lat zwracają też uwagę na ich zdaniem niewydolny system reagowania na zaginięcia dzieci. Daniel Dymiński przypomniał, że po zaginięciu syna rodzina zabiegała o uruchomienie Child Alertu, jednak usłyszała, że mechanizm nie może zostać zastosowany w tej sprawie. Jak podkreślał, przez 13 lat funkcjonowania system wykorzystano go zaledwie siedem razy, a wszystkie akcje zakończyły się odnalezieniem dzieci. Dymińscy krytykują również obowiązujące przepisy, według których Child Alert można uruchomić wyłącznie w sytuacji podejrzenia porwania dziecka. W czasie debaty padały także głosy, że Alert RCB znacznie częściej wykorzystywany jest przy ostrzeżeniach pogodowych niż podczas zaginięć osób nieletnich.

Dymińscy walczą o zmiany w prawie

Podczas sejmowego spotkania rodzice Krzysztofa przedstawili kolejne postulaty zmian legislacyjnych dotyczących poszukiwań osób zaginionych. Wśród propozycji znalazły się m.in. możliwość szerszego wykorzystywania Child Alertu i Alertu RCB, a także zobowiązanie platform społecznościowych do usuwania wizerunków osób zaginionych po ich odnalezieniu oraz reagowania na hejterskie komentarze.

Jak relacjonowali Agnieszka i Daniel Dymińscy, część postulatów była już wcześniej przekazywana politykom i kierownictwu policji, jednak większość nie została wdrożona. Rodzice zwracają jednak uwagę, że mimo braku formalnych zmian niektóre rozwiązania zaczęły być stosowane w praktyce. W maju 2025 roku po raz pierwszy połączono działania Child Alertu z Alertem RCB podczas poszukiwań dziecka. Akcja zakończyła się odnalezieniem zaginionej osoby.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji