Maja Chwalińska zabrała głos po wczorajszym meczu. Ważna wiadomość dla kibiców
Maja Chwalińska zakończyła turniej Roland Garros z życiowym wynikiem finansowym i sportowym. Polka zarobiła ponad 1,6 mln dolarów, czyli ok. 6 mln zł, ale musi oddać około 45 procent podatku we Francji. Dzień po meczu Chwalińska zabrała głos w mediach społecznościowych i zwróciła się do kibiców w poruszającym nagraniu.
Rekordowy zarobek Maji Chwalińskiej na Roland Garros 2026
Tegoroczny turniej w Paryżu okazał się dla Maji Chwalińskiej przełomowy finansowo, ponieważ dzięki udanemu występowi sięgnęła po wypłatę, która w praktyce podwoiła jej dotychczasowe zarobki z całej kariery.

Organizatorzy Roland Garros przewidzieli dla finalistki kwotę przekraczającą 1,6 miliona dolarów, co po przeliczeniu daje ponad sześć milionów złotych. To zestawienie szczególnie mocno wybrzmiewa, jeśli spojrzeć na wcześniejsze dane – przed turniejem jej łączne sportowe przychody szacowano na około 900 tysięcy dolarów.
Jednocześnie warto zauważyć, jak duża przepaść finansowa istnieje w świecie kobiecego tenisa, gdzie liderki rankingu od lat zarabiają wielokrotnie więcej. W przypadku Chwalińskiej paryski sukces stał się więc nie tylko sportowym przełomem, ale też momentem, który wyraźnie zmienił jej finansową pozycję w zestawieniach kariery.
Podatki we Francji zmniejszają nagrodę Chwalińskiej o miliony
Choć kwota brutto robi ogromne wrażenie, rzeczywistość okazała się mniej spektakularna, ponieważ znaczną część nagrody trzeba było oddać fiskusowi. Sama tenisistka podkreślała wcześniej, że obciążenia podatkowe we Francji są bardzo wysokie i w praktyce mogą „zabierać” nawet połowę wygranej, co wzbudziło sporo dyskusji wśród kibiców.

Pojawiły się jednak wątpliwości, czy rzeczywiście obciążenia sięgają aż tak wysokiego poziomu, ponieważ w przestrzeni publicznej zaczęły krążyć różne interpretacje przepisów. Sprawę postanowiono dokładniej przeanalizować i zweryfikować, jak realnie wygląda rozliczenie tak dużej nagrody w kontekście francuskich i polskich stawek podatkowych.
W efekcie wyliczeń wyszło, że podatek we Francji wynosi około 45 procent, co oznacza odprowadzenie ponad 736 tysięcy dolarów, czyli ponad 2,7 miliona złotych. Po tych odliczeniach Chwalińska realnie może liczyć na kwotę zbliżoną do 3,5 miliona złotych „na rękę”, co wciąż pozostaje jednym z największych finansowych sukcesów w jej karierze.
Maja Chwalińska dziękuje kibicom po meczu. Wzruszające nagranie PZT
W sieci pojawiło się również nagranie udostępnione przez Polski Związek Tenisowy, na którym Maja Chwalińska komentuje swoje emocje po intensywnym okresie rywalizacji. Widać na nim wyraźnie zmęczenie, ale też ogromną satysfakcję z osiągniętego wyniku i wsparcia kibiców, które – jak podkreśliła – było dla niej szczególnie ważne.
– Cześć, no jak się dzisiaj czuję? Na pewno jestem zmęczona. Tego snu dzisiaj za dużo nie było, co wydaje mi się, nie jest zaskakujące. Ale na pewno jestem też szczęśliwa. Jeszcze to do mnie na pewno nie dociera, to co się stało, ale na pewno jestem szczęśliwa i dumna z tego, co osiągnęłam przez te trzy tygodnie. Dziękuję bardzo wszystkim kibicom. Tak, jak już się tutaj powtarzałam, nie wiem, co zrobiłam, żeby zasłużyć na takie wasze wsparcie i jestem za to naprawdę dozgonnie wdzięczna. Dziękuję! – mówiła Maja Chwalińska w nagraniu opublikowanym na profilu Polskiego Związku Tenisowego w mediach społecznościowych.
Jej wypowiedź pokazuje, jak duże emocje towarzyszyły jej po zakończeniu turnieju, gdzie sukces sportowy połączył się z ogromnym obciążeniem psychicznym i fizycznym. Jednocześnie podkreśliła wdzięczność wobec kibiców, którzy wspierali ją przez cały czas trwania rywalizacji.