Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Maja Chwalińska wraca do Polski. Podano datę i godzinę
Jakub Sumera
Jakub Sumera 07.06.2026 12:52

Maja Chwalińska wraca do Polski. Podano datę i godzinę

Maja Chwalińska wraca do Polski. Podano datę i godzinę
Maja Chwalińska, fot. East News

Do Polski wraca Maja Chwalińska, która podczas tegorocznego French Open zachwyciła kibiców i sensacyjnie dotarła do finału wielkoszlemowego turnieju. 24-letnia tenisistka ma pojawić się w Warszawie. „Fakt” ustalił, kiedy wyląduje samolot. P.O. dyrektora Biura Komunikacji i rzecznik prasowy PPL S.A. przekazał ważne informacje.

Maja Chwalińska wicemistrzynią French Open

Ostatnie trzy tygodnie były prawdziwym przełomem w karierze Mai Chwalińskiej. Polka rozpoczęła rywalizację we French Open od kwalifikacji, a następnie przebrnęła przez kolejne etapy turnieju, docierając aż do wielkiego finału. Jej imponującą serię zwycięstw zatrzymała dopiero Mirra Andriejewa, która wygrała decydujące spotkanie 6:3, 6:2.

Mimo porażki w meczu o tytuł, Chwalińska osiągnęła największy sukces w swojej dotychczasowej karierze i stała się jedną z największych bohaterek tegorocznej edycji Rolanda Garrosa. Jej występy przyciągnęły uwagę kibiców i ekspertów z całego świata, a droga z kwalifikacji do finału przeszła do historii turnieju.

Po zakończeniu rywalizacji tenisistka znalazła jeszcze chwilę na odpoczynek i pożegnanie z Paryżem. Jak ustaliła „Interia”, po finale wybrała się m.in. na rejs po Sekwanie. Teraz jednak przyszedł czas na powrót do Polski, gdzie czekają na nią kibice.

Najpierw odpoczynek, potem dalsza praca

Mimo iż występ w Paryżu przyniósł największy sukces w karierze Mai Chwalińskiej, Polka nie zamierza popadać w euforię. Po finale podkreślała, że nadal chce koncentrować się przede wszystkim na dalszym rozwoju i systematycznej pracy nad swoją grą.

- Twardo stąpam po ziemi. Zamierzam dalej ciężko pracować, aby grać jak najlepiej. Chcę się poprawiać każdego dnia. (…) To dziwne, ale nie mam poczucia, że grałam tu swój najlepszy tenis. Na pewno zyskałam sporo pewności siebie, bo wcześniej rzadko grałam z czołowymi tenisistkami - mówiła po finale.

Po trzech niezwykle intensywnych tygodniach spędzonych na kortach Rolanda Garrosa nadszedł również moment na odpoczynek. Jak przyznała tenisistka, plany urlopowe były przygotowane jeszcze przed rozpoczęciem turnieju i nie zmieniły się mimo niespodziewanego awansu do finału.

- Choć bardzo cieszyłam się pobytem tutaj, to urlop po French Open zaplanowałam już wcześniej i cieszę się, że teraz odpocznę - tłumaczyła Chwalińska.

Polska czeka na powrót Mai Chwalińskiej

Powrót do kraju będzie dla Chwalińskiej kolejnym wyjątkowym momentem po historycznym występie w Paryżu. Po trzech tygodniach spędzonych na kortach Rolanda Garrosa i największym sukcesie w karierze tenisistka już w poniedziałek ponownie pojawi się w Polsce.

Jak ustalił „Fakt”, samolot z finalistką French Open ma wylądować na Lotnisku Chopina w Warszawie o godz. 9:25. Nic dziwnego, że jej przylot wzbudza duże zainteresowanie kibiców, którzy chcą osobiście pogratulować zawodniczce osiągniętego wyniku. 

Choć oficjalnego powitania nie zaplanowano, przedstawiciele lotniska zapewniają, że są przygotowani na zwiększoną obecność fanów i mediów.

- Jesteśmy w kontakcie z Polskim Związkiem Tenisowym i jesteśmy przygotowani na powrót naszej bohaterki. Z uwagi na fakt, że lotnisko jest wyjątkowym miejscem, nie planujemy specjalnego, oficjalnego powitania, niemniej jesteśmy świadomi tego, że wielu fanów będzie chciało jej podziękować - powiedział „Faktowi” Piotr Rudzki, p.o. dyrektora Biura Komunikacji, rzecznik prasowy PPL S.A.

Jak podkreślają przedstawiciele portu lotniczego, służby mają doświadczenie w organizacji podobnych wydarzeń i są gotowe na wzmożony ruch w hali przylotów.

- Mamy doświadczenie w przypadku podobnych wydarzeń - chociażby powitań naszych siatkarzy. (…) Nasze służby są poinformowane i gotowe. Spodziewamy się sporego zainteresowania mediów, choć zgodnie z ustaleniami z PZT wywiady będą przeprowadzane w lokalizacji konferencji prasowej - tłumaczył Rudzki.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji