Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Świat > Koniec potęgi Orbána? Ekspertka tłumaczy, jak jedna afera zmieniła wszystko nad Dunajem
Wojciech Mulik
Wojciech Mulik 15.04.2026 15:39

Koniec potęgi Orbána? Ekspertka tłumaczy, jak jedna afera zmieniła wszystko nad Dunajem

Koniec potęgi Orbána? Ekspertka tłumaczy, jak jedna afera zmieniła wszystko nad Dunajem
Fot. EastNews, X

Węgierski cud gospodarczy okazał się mitem, a zabetonowany system zbudowany przez Viktora Orbána trzeszczy dziś w posadach. Galopująca inflacja, potężna zapaść w ochronie zdrowia oraz rażące nierówności majątkowe wyczerpały cierpliwość społeczeństwa. Jednak iskrą, która ostatecznie wyprowadziła wściekłych obywateli na ulice i wyniosła na salony Pétera Magyara, stał się wstrząsający skandal z tuszowaniem pedofilii na szczytach władzy. O kulisach politycznego przebudzenia nad Dunajem w “Rozmowie Gońca” opowiadała dziennikarka Agata Szczęśniak.

Zapaść państwa i codzienna walka o byt

Pogarszająca się z miesiąca na miesiąc sytuacja materialna zadecydowała o drastycznej zmianie nastrojów na Węgrzech. Gospodarka znalazła się w głębokim kryzysie, co bezpośrednio uderzyło w kieszenie obywateli oraz w podstawowe usługi publiczne. Złe zarządzanie uwidoczniło się w krytycznych brakach kadrowych w szkołach i dramatycznych deficytach sprzętowych w placówkach medycznych.

– Jest kiepsko gospodarczo, rachunki są wysokie, a inflacja duża. Węgrzy mają również trudności z dostaniem się do szpitala – wylicza Agata Szczęśniak. 

Jak dodaje ekspertka, to właśnie te najbardziej przyziemne problemy stały się zapalnikiem buntu

– Młodzi ludzie narzekali na brak nauczycieli, na zupełnie podstawowe kwestie gospodarcze, postrzegając Viktora Orbána jako kogoś, kto nie jest w stanie zapewnić im elementarnego bytu – mówi w rozmowie z Gońcem.

Frustracja potęgowana jest faktem zamrożenia miliardów euro z KPO. Dziś społeczeństwo domaga się poprawy warunków życia i natychmiastowego odblokowania unijnych funduszy. To właśnie w dotacjach obywatele widzą jedyną szansę na finansowy ratunek. Jak trafnie diagnozuje Szczęśniak, Unia Europejska nie funkcjonuje dla Węgrów jako gwarant praworządności, ale na pierwszym miejscu, zwłaszcza dla mieszkańców prowincji, uchodzi po prostu za dostarczyciela pieniędzy.

Gniew narodu i ułaskawienie, które pogrążyło elitę

O ile kryzys ekonomiczny budował napięcie latami, o tyle prawdziwym wstrząsem, który zjednoczył społeczeństwo, okazała się mroczna afera w państwowym domu dziecka w Bicske. Ujawnienie przez niezależne media faktu, że ówczesna prezydentka Katalin Novák ułaskawiła wicedyrektora placówki, który tuszował przestępstwa seksualne wobec nieletnich, zbulwersowało opinię publiczną.

– Rzeczywiście było tak, że władze początkowo tuszowały tę aferę. Najpierw robiły to władze lokalne i dyrekcja ośrodka, w którym doszło do molestowania i wykorzystywania seksualnego chłopców, aż w końcu jeden z wychowanków popełnił samobójstwo – przypomina tragedię Agata Szczęśniak. 

Skandal, wykraczający daleko poza ramy politycznej polaryzacji, na początku 2024 roku masowo wyprowadził zszokowanych ludzi na ulice.

Gniew doprowadził do politycznego trzęsienia ziemi i rezygnacji najważniejszych osób w państwie. 

– To ułaskawienie kontrasygnowała Judit Varga, ówczesna ministra sprawiedliwości i była żona Pétera Magyara, o którym dziś słyszymy jako o nowym liderze opozycji – mówi Gońcowi.

Magyar, oburzony hipokryzją swojego dawnego środowiska, błyskawicznie zagospodarował społeczne emocje, stając się główną twarzą antyrządowego frontu.

Internet rozbija monopol: szklane ekrany kontra złote wanny

Gdy obywatele z najwyższym trudem wiązali koniec z końcem, otoczenie premiera opływało w luksusy przypominające standardy wschodnich oligarchii. Państwowa machina medialna, silnie kontrolowana przez Fidesz, przez lata szczelnie cenzurowała wszelkie informacje o gigantycznych majątkach rządzących. Monopol ten – jak zauważa w “Rozmowie Gońca” Agata Szczęśniak został ostatecznie zmiażdżony przez niezależne śledztwa na platformach wideo.

– Obywatele zobaczyli, jaka jest skala korupcji i uwłaszczania się na państwowym majątku. Zrozumieli, w jaki sposób ludzie z kręgów Viktora Orbána zarabiają na władzy – ocenia Szczęśniak. – To nie są drobne kwoty, oni po prostu budują gigantyczne fortuny.

Punktem zwrotnym okazały się materiały śledcze w serwisie YouTube, w tym głośny reportaż o gigantycznym bogactwie zięcia premiera, Istvána Tiborcza. Film dotarł do czterech milionów odbiorców. Jak zaznaczają redaktorzy niezależnego portalu Telex, z którymi rozmawiała gościni Goniec.pl, ten przełomowy materiał przyciągnął przed ekrany więcej osób niż finały piłkarskich mistrzostw. Obrazowe demaskowanie afer, w tym pokazywanie "złotych klamek i prywatnych zoo", brutalnie przebiło propagandową bańkę, uświadamiając Węgrom skalę państwowej patologii.

Źródło: Goniec

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji