Kobieta była zaskoczona treścią zaproszenia Żródło: Pixabay/vixrealitum

Kobieta otrzymała bulwersujące zaproszenie na komunię. Rodzice poprosili o pieniądze

3 Maj 2021 Irmina JachIrmina Jach

Przełom maja i czerwca jest czasem komunii świętych. W tym roku - pomimo obostrzeń sanitarnych - uroczystości w wielu parafiach się odbędą. Czytelniczka jednego z portali nie kryje oburzenia zaproszeniem, które otrzymała. Rodzice zamieścili w nim wierszyk, w którym poprosili o pieniądze.

Pani Emilia w liście opublikowanym na jednym z internetowych portali spodziewała się, że przyjęcie nie będzie tak wystawne, jak zazwyczaj. Sytuacja epidemiologiczna nie pozwala na organizowanie dużych uroczystości rodzinnych. Dziewczynka, która po raz pierwszy przystąpi do sakramentu jest córką jej krewnej.

Kobieta była zaskoczona treścią zaproszenia

Kobieta początkowo ucieszyła się z zaproszenia. Entuzjazm nieco przygasł, gdy zobaczyła jego treść. Nigdy wcześniej nie spotkała się z tym, by rodzice dzieci komunijnych tak otwarcie mówili o tym, że goście powinni im wręczyć kopertę z pieniędzmi.

Pani Emilia przyznała, że jej kuzynka zawsze lubiła luksusowe życie i uwielbiała się obnosić z posiadanymi dobrami materialnymi. Krewna bez ogródek oceniała innych - szczególnie tych, którzy ubierali się biedniej od niej. Do tej pory jednak rodzina uważała ją za „ciekawostkę przyrodniczą”.

- Kiedy usłyszałam, że organizuje komunię dla swojej jedynej córeczki, to wiedziałam, że będzie grubo. Biała limuzyna albo dorożka, a przyjęcie w średniowiecznym zamku - to minimum. Kwartet smyczkowy pewnie też zaangażuje. Niewiele się pomyliłam - stwierdziła czytelniczka portalu Papilot.

Zakopane: W potoku znaleziono zwłoki zaginionej 57-latkiZakopane: W potoku znaleziono zwłoki zaginionej 57-latkiCzytaj dalej

Zaproszenie, które otrzymała kobieta, przypominało ślubne. Prócz daty, godziny, miejscu i adresu kościoła, w środku znalazło się miejsce także na specyficzny wierszyk, który zachęcał gości do wręczania prezentów w formie koperty z pieniędzmi.

Pani Emilia twierdzi, że nie zdziwiłaby się, gdyby kuzynka - drobnym drukiem - wypisała obowiązujące stawki za „talerzyk”. Kobieta jest zbulwersowana tym, jak można było dopuścić się takiej impertynencji. Jej zdaniem wymuszanie jakichkolwiek prezentów jest co najmniej nieeleganckie.

Zdaniem kobiety w taki sposób rodzice pokazują dzieciom, że prezenty są ważniejsze od sakramentu. Dla niektórych liczy się tylko zysk, a nie przeżycia duchowe, których maluch powinien doświadczać w tym wyjątkowym dla niego dniu.

- Co będzie dalej? Rodzice zaczną sprzedawać bilety wstępu na przyjęcie komunijne? Może komunie wyjazdowe - w jakimś egzotycznym kraju? Zespół na żywo i impreza do białego rana? To sprowadzanie sprawy do absurdu. Taka dziewczynka później myśli, że naprawdę poślubiła Jezusa- skwitowała pani Emilia.

Kobieta stwierdziła, że nie zamierza spełniać roszczeniowych żądań swojej krewnej. Dziewczynce podaruje wyłącznie prezes w formie rzeczowej. Uważa, że zachłanności należy się zdecydowanie przeciwstawiać. Zgadzacie się z tą tezą?

Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:

Jeżeli chcesz się podzielić informacjami ze swojego regionu, koniecznie napisz do nas na adres redakcja@goniec.pl

Źródło: mamadu.pl

Następny artykuł