Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Katowane niemowlę w szpitalu. Lekarze walczą o jego życie. Ojciec chłopczyka jest poszukiwany
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 06.04.2026 22:14

Katowane niemowlę w szpitalu. Lekarze walczą o jego życie. Ojciec chłopczyka jest poszukiwany

Katowane niemowlę w szpitalu. Lekarze walczą o jego życie. Ojciec chłopczyka jest poszukiwany
Szpital, fot. Canva

Pięciomiesięczny chłopiec trafił do szpitala w Poznaniu z poważnymi obrażeniami głowy, a lekarze walczą o jego życie. W sprawie zatrzymano kilka osób, jednak ich zeznania nie pozwalają jasno ustalić, co dokładnie się wydarzyło. Nowe ustalenia rzucają dodatkowe światło na okoliczności, w których doszło do dramatu.

  • Poznań: niemowlę w ciężkim stanie trafiło do szpitala
  • Matka wyjechała za granicę. W tym czasie doszło do dramatycznych wydarzeń
  • Poważne obrażenia i ucieczka ojca. Śledztwo nabiera tempa

Poznań: niemowlę w ciężkim stanie trafiło do szpitala

Do jednego z poznańskich szpitali trafił pięciomiesięczny chłopiec, którego stan od początku określano jako bardzo poważny. Medycy podjęli natychmiastową walkę o jego życie, a sprawą zajęły się również służby. Już na wstępnym etapie ustaleń pojawiły się informacje wskazujące, że obrażenia dziecka nie były przypadkowe.

Śledczy próbują ustalić, co dokładnie wydarzyło się w domu, w którym przebywało niemowlę. Jak podkreślają funkcjonariusze, relacje osób zatrzymanych w tej sprawie są niespójne i nie pozwalają jednoznacznie odtworzyć przebiegu zdarzeń. 

– Zeznania zatrzymanych osób nie dają jasnego obrazu tego, co się działo z dzieckiem i kto, w jakim stopniu odpowiada za jego obrażenia. Ojciec niemowlęcia wciąż jest poszukiwany – mówił mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji w rozmowie z „Faktem”.

Na ten moment lekarze nie przesądzają, jakie będą dalsze losy dziecka. Wiadomo jedynie, że jego stan jest bardzo poważny, a każdy kolejny dzień ma kluczowe znaczenie. 

– Czekamy na informacje od lekarzy – przekazał Andrzej Borowiak w rozmowie z „Faktem”.

Katowane niemowlę w szpitalu. Lekarze walczą o jego życie. Ojciec chłopczyka jest poszukiwany
Szpital, fot. Canva

Matka wyjechała za granicę. W tym czasie doszło do dramatycznych wydarzeń

Z ustaleń wynika, że w chwili, gdy doszło do ostatnich obrażeń dziecka, jego matki nie było w kraju. 40-letnia kobieta, pochodząca z Gruzji, wyjechała do Mołdawii, gdzie podjęła leczenie stomatologiczne, które – jak wynika z informacji – było tam tańsze niż w Polsce.

Po powrocie kobieta zorientowała się, że stan jej syna jest bardzo zły i zdecydowała się na pilny wyjazd do szpitala dziecięcego przy ul. Wrzoska w Poznaniu. Stamtąd chłopiec został przetransportowany do innej placówki przy ul. Szpitalnej, gdzie przeszedł operację.

W czasie nieobecności matki opiekę nad dzieckiem mieli sprawować ojciec chłopca, również obywatel Gruzji, oraz dwóch młodych mężczyzn z Mołdawii. Problem w tym, że – jak wynika z ustaleń – nie wiadomo dokładnie, kto i kiedy zajmował się niemowlęciem oraz w którym momencie doszło do przemocy. 

Co istotne, śledczy podkreślają, że obrażenia dziecka nie powstały wyłącznie podczas wyjazdu kobiety

– Obrażenia niemowlęcia powstały w dłuższym okresie, a nie tylko podczas jej wyjazdu na leczenie – wyjaśniał Andrzej Borowiak w rozmowie z „Faktem”.

Poważne obrażenia i ucieczka ojca. Śledztwo nabiera tempa

Nieoficjalne ustalenia “Faktu” wskazują, że stan dziecka jest jeszcze cięższy, niż początkowo podawano. Chłopiec doznał poważnych urazów głowy – ma pękniętą kość czaszki oraz krwiaki. Lekarze nie są w stanie jednoznacznie określić, czy uda się go uratować ani czy nie dojdzie do trwałych konsekwencji zdrowotnych.

W sprawie zatrzymano trzy osoby, w tym również matkę dziecka. Wszystkim postawiono zarzuty narażenia niemowlęcia na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. Jednocześnie śledczy zaznaczają, że w przypadku najgorszego scenariusza, czyli śmierci dziecka, zarzuty mogą zostać zaostrzone.

Kluczową postacią w tej sprawie pozostaje ojciec chłopca, który zniknął, gdy tylko pojawiło się zagrożenie konsekwencjami prawnymi. Gdy policjanci udali się do jego miejsca zamieszkania, mężczyzny już tam nie było. Funkcjonariusze nie wykluczają, że jego ucieczka może mieć związek z udziałem w przemocy wobec dziecka. Nieoficjalnie śledczy wskazują, że takie zachowanie może świadczyć o jego aktywnej roli w zdarzeniach, które doprowadziły do tragedii.

Katowane niemowlę w szpitalu. Lekarze walczą o jego życie. Ojciec chłopczyka jest poszukiwany
Policja, fot. Canva
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji