Jest reakcja Pałacu Prezydenckiego na głośny wywiad Nawrockiej. Padają dosadne słowa
Głośny wywiad pierwszej damy Marty Nawrockiej dla TVN24 wywołał burzę komentarzy w mediach i internecie. Rozmowa przeprowadzona w Pałacu Prezydenckim była szeroko komentowana nie tylko ze względu na poruszane tematy, ale także sposób jej przebiegu. Wirtualna Polska ujawniła kulisy decyzji o udzieleniu wywiadu oraz reakcję Pałacu Prezydenckiego.
- Tak przebiegał wywiad w TVN24. Jedno zdanie Marty Nawrockiej wywołało falę komentarzy
- Kulisy decyzji o wywiadzie w TVN24. Nawrocka działała samodzielnie
- Pałac Prezydencki broni Marty Nawrockiej
Tak przebiegał wywiad w TVN24. Jedno zdanie Marty Nawrockiej wywołało falę komentarzy
Wywiad Marty Nawrockiej dla TVN24 dotyczył zarówno jej dotychczasowej aktywności zawodowej, jak i poglądów światopoglądowych. Dziennikarka Joanna Kryńska zapytała pierwszą damę o jej poglądy na in vitro i aborcję. Choć Nawrocka wyraziła własne opinie, unikała jednoznacznych odpowiedzi na temat tego, jak państwo powinno uregulować te kwestie – co wzbudziło uwagę części komentatorów.
Znaczący rezonans w mediach społecznościowych wywołała scena, w której pierwsza dama, uciekając powiedziała: „Poproszę inny zestaw pytań”. Fragment ten został szeroko komentowany i krytykowany przez przeciwników środowiska prezydenckiego. Krytycy zarzucali Nawrockiej niedostateczne przygotowanie do rozmowy. Zwolennicy pary prezydenckiej komentujący w mediach społecznościowych mają jednak inne zdanie. Oceniali wywiad jako udany podkreślając, że Pierwsza Dama dobrze poradziła sobie z trudnymi pytaniami.

Kulisy decyzji o wywiadzie w TVN24. Nawrocka działała samodzielnie
Jak donosi Wirtualna Polska, decyzja o udzieleniu wywiadu TVN24 była w pełni autonomiczna i należała wyłącznie do Marty Nawrockiej. Według informacji przekazanych przez źródła WP.pl, pierwsza dama sama uznała, że chce wystąpić w medium, które do tej pory było postrzegane jako krytyczne wobec środowiska politycznego związanego z jej mężem, prezydentem Karolem Nawrockim. Wcześniej jej wypowiedzi medialne pojawiały się głównie w prawicowych redakcjach, takich jak Telewizja Republika czy wPolsce24.
Prezydentowa zdecydowała sama, że czas udzielić wywiadu również w tej stacji. Dała zielone światło, nikt jej do tego nie zmuszał. Chce mówić do wszystkich kobiet i to było jej główną motywacją-przekazuje źródło WP
Motywacją Nawrockiej miała być chęć dotarcia do jak najszerszego grona odbiorców, a w szczególności do kobiet o różnych poglądach i doświadczeniach życiowych. Jak relacjonował jeden z rozmówców portalu, pierwsza dama chciała „wyjść poza swoją bańkę informacyjną” i opowiedzieć o własnej aktywności społecznej oraz inicjatywach. Podkreślono również, że prezydent nie ingerował w decyzję żony, choć – jak zaznaczono – ją zaakceptował.
Pałac Prezydencki broni Marty Nawrockiej
Mimo krytyki, jaka spadła na pierwszą damę po emisji rozmowy, w Pałacu Prezydenckim panuje jednoznaczne stanowisko: decyzja o udziale w wywiadzie była słuszna. Jak przekazują źródła WP.pl, współpracownicy Marty Nawrockiej nie mają wątpliwości, że osiągnięto założony cel.
Wszyscy jesteśmy dumni z Marty. Niczego nie żałujemy -miał powiedzieć jeden z rozmówców WP
Jednocześnie zwracano uwagę, że fala krytyki w internecie nie musi odzwierciedlać realnego odbioru społecznego, a raczej mechanizmy funkcjonowania mediów społecznościowych i zamkniętych środowisk opinii.
Marta wypadła naturalnie, stresowała się, ale to jest normalne. Przecież jeszcze rok temu była w zupełnie innym miejscu w życiu. Oczywiście miała szkolenia, ale w tak krótkim czasie nie da się stworzyć nowej osobowości medialnej. Prezydentowa wygrywa naturalnością, a ten stres tylko dodaje uroku -przekazano Wirtualnej Polsce
Otoczenie pierwszej damy podkreśla, że kluczowym elementem wywiadu było nagłośnienie działalności jej fundacji Blisko Ludzkich Spraw. Zdaniem pracowników Pałacu, rozmowa w ogólnopolskiej stacji informacyjnej pozwoliła dotrzeć z tym przekazem do odbiorców, do których wcześniej nie miała dostępu.