Jest reakcja menadżera Chwalińskiej na decyzję Wimbledonu. Padły przejmujące słowa
Nadeszły długo wyczekiwane wieści z Londynu dla Mai Chwalińskiej. Po znakomitym występie podczas Roland Garros polska tenisistka musiała jeszcze poczekać na decyzję organizatorów Wimbledonu dotyczącą jej udziału w turnieju głównym. Teraz wszystko jest już jasne - 25-latka otrzymała dziką kartę i zagra na angielskich kortach bezpośrednio w drabince głównej. Na ogłoszenie błyskawicznie zareagowało otoczenie zawodniczki.
Sukces w Paryżu otworzył drzwi do Wimbledonu
Decyzja organizatorów była szczególnie istotna ze względu na ostatnie sukcesy Polki. Maja Chwalińska zachwyciła kibiców podczas Rolanda Garrosa, docierając aż do finału i notując największy wynik w swojej dotychczasowej karierze. Świetny występ w Paryżu przełożył się również na znaczący awans w rankingu WTA, dzięki czemu 25-latka znalazła się w gronie czołowych tenisistek świata.
Po zakończeniu rywalizacji we Francji zawodniczka udała się na krótki odpoczynek, a jej sztab i kibice z niecierpliwością wyczekiwali decyzji władz Wimbledonu. Chwalińska ubiegała się bowiem o specjalne zaproszenie do turnieju głównego (dziką kartę – przyp. red.), które ostatecznie zostało jej przyznane.
Jest decyzja Wimbledonu. Chwalińska zagra w turnieju
Oficjalne potwierdzenie nadeszło niespełna tydzień przed rozpoczęciem kwalifikacji do Wimbledonu. We wtorek około południa organizatorzy opublikowali listę zawodniczek, które otrzymały specjalne zaproszenia do turnieju głównego. Wśród nich znalazła się Maja Chwalińska, dzięki czemu Polka zagra w londyńskim wielkim szlemie bez konieczności rywalizacji w eliminacjach.
Nazwisko 25-latki znalazło się obok sześciu brytyjskich tenisistek, które również zostały wyróżnione przez organizatorów. To oznacza, że Chwalińska dołączy do grona Polek występujących w głównej drabince Wimbledonu. Oprócz niej na kortach w Londynie zobaczymy także Igę Świątek, Magdalenę Fręch, Magdę Linette, Lindę Klimovicovą oraz Katarzynę Kawę. Kwalifikacje rozpoczną się 22 czerwca, natomiast turniej główny wystartuje tydzień później.
Reakcja sztabu Mai Chwalińskiej
Informacja o przyznaniu dzikiej karty wywołała oczekiwane reakcje w otoczeniu Mai Chwalińskiej. Menadżer tenisistki, Piotr Szczypka, podkreślił w rozmowie z Radiem ZET, że decyzja organizatorów zapadła wcześniej niż się spodziewano. Jak zaznaczył, sztab zawodniczki koncentruje się teraz na spokojnych przygotowaniach do startu w Wimbledonie.
- Miałem informację, że dopiero jutro zostaną rozdane dzikie karty na Wimbledon. Dowiedziałem się o niej z Internetu! Teraz ograniczamy aktywności, prosimy o zrozumienie, bo Maja Chwalińska chce się jak najlepiej przygotować do turnieju. Cieszymy się! - powiedział dla Radia Zeta menadżer polskiej tenisistki, Piotr Szczypka