Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Zdrowie > Jedni tylko kaszlą, inni walczą o życie. Ekspertka o prawdziwym obliczu grypy
Katarzyna Prędotka
Katarzyna Prędotka 05.01.2026 16:18

Jedni tylko kaszlą, inni walczą o życie. Ekspertka o prawdziwym obliczu grypy

Jedni tylko kaszlą, inni walczą o życie. Ekspertka o prawdziwym obliczu grypy
źródło: Canva

Mimo dostępności szczepionek i szerokich kampanii edukacyjnych, poziom zaszczepionych osób w naszym kraju pozostaje jednym z najniższych poziomów w Europie. Co roku w sezonie jesienno-zimowym większość społeczeństwa zmaga się z infekcjami dróg oddechowych. Część tej grupy przechodzi, tak zwane zwykłe przeziębienie, jednak są i takie osoby, które zmagają się grypą będącą śmiertelnym zagrożeniem dla ich życia. Jak to możliwe? Wyjaśnia dr n. med. Grażyna Cholewińska – Szymańska.

  • Pacjenci nie mają odpowiedniej wiedzy na temat szczepień
  • Powikłania odległe mogą pojawić się po ustąpieniu ostrych objawów
  • Wirus grypy charakteryzuje się wysoką zmiennością antygenową

Mit „lekkiej choroby”. Brak percepcji ryzyka

Główną przyczyną niskiej frekwencji w punktach szczepień jest głęboko zakorzenione przekonanie, że grypa to błahostka. W powszechnej świadomości funkcjonuje ona jako synonim gorszego samopoczucia, kataru i kilkudniowej gorączki, którą można „wyleżeć”. Tymczasem wirus grypy działa systemowo, niszcząc nabłonek dróg oddechowych i otwierając wrota dla nadkażeń bakteryjnych.

Jak mówi w rozmowie z Gońcem konsultant Wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych dr n. med. Grażyna Cholewińska – Szymańska  Polacy nie chcą się szczepić. 

– Powodem takiego stanu rzeczy jest m.in. zbyt mała wiedza na temat szczepionek, a także ich skuteczności. Jest to wynik wieloletnich zaniedbań ze strony systemu w zakresie profilaktyki. Dopiero od niedawna zaczęto zwracać na to uwagę, a także na znaczenie profilaktyki w odniesieniu do kosztów służby zdrowia. Te zaniedbania skutkują tym, że pacjenci nie mają odpowiedniej wiedzy na temat szczepień, a to właśnie sczepienie jest elementem numer jeden w ochronie zdrowia pacjenta. 

– Gdyby lekarze rodzinni wprowadzili edukację pacjenta w tym zakresie, np. w formie rozmowy, to wtedy można osiągnąć o wiele więcej. Również dziennikarze medyczni, którzy rzetelnie opisują tę tematykę, mogą mieć znaczący wpływ na zwiększenie świadomości społeczeństwa – dodaje ekspertka.

Jeszcze groźniejsze są powikłania odległe, które mogą pojawić się po ustąpieniu ostrych objawów. Mowa tu przede wszystkim o komplikacjach kardiologicznych, takich jak zapalenie mięśnia sercowego, które może prowadzić do trwałej niewydolności serca, a w skrajnych przypadkach – do konieczności przeszczepu lub zgonu. Bagatelizowanie grypy to gra w rosyjską ruletkę, w której stawką jest nie tylko tydzień zwolnienia lekarskiego, ale długotrwałe zdrowie.

Cień pandemii i zmęczenie społeczeństwa

Pandemia COVID-19, która powinna nauczyć ostrożności wobec chorób zakaźnych, niestety przyniosła efekt odwrotny. Zaobserwowano zjawisko tzw. zmęczenia szczepiennego. Po miesiącach intensywnych kampanii na rzecz szczepień przeciwko SARS-CoV-2, część społeczeństwa zareagowała oporem i niechęcią do jakichkolwiek procedur medycznych związanych z igłą. W ostatnim czasie, przestrzeń publiczna, została zdominowana przez dezinformację, co znacząco nadszarpnęło autorytet medycyny akademickiej. 

W efekcie szczepionka przeciw grypie, stosowana bezpiecznie od dziesięcioleci, nagle stała się w oczach wielu osób przedmiotem podejrzeń. Brak zaufania do instytucji państwowych sprawia, że Polacy wolą polegać na „domowych sposobach” i naturalnej odporności, a ta w starciu z mutującym wirusem często okazuje się niewystarczająca. 

Skuteczność szczepionki, czyli niezrozumiana definicja

Kolejnym argumentem podnoszonym przez sceptyków jest zmienna skuteczność preparatów przeciwgrypowych. 

– Pacjent musi chcieć i przede wszystkim musi wiedzieć, że w jego konkretnym przypadku ma to znaczenie. W wśród społeczeństwa, szczególnie młodych osób, można zauważyć niechęć do szczepień. Przede wszystkim dlatego, że wiedza na ten temat jest wyszukiwana w Internecie, czyli miejscu, w którym można odnaleźć wiele nierzetelnych informacji – mówi Gońcowi dr n. med. Grażyna Cholewińska – Szymańska.

Wirus grypy charakteryzuje się wysoką zmiennością antygenową, co wymusza coroczną aktualizację składu szczepionek. Faktycznie, dopasowanie szczepionki w danym sezonie nigdy nie jest idealne, a jej efektywność w zapobieganiu samej infekcji może wahać się w granicach od 40 do 70 procent. Jednak, jak podkreślają lekarze, w profilaktyce grypy nie chodzi wyłącznie o to, by nie zachorować w ogóle. 

Głównym celem szczepienia jest redukcja ryzyka ciężkiego przebiegu, hospitalizacji i zgonu. Nawet jeśli osoba zaszczepiona zachoruje, infekcja przebiega zazwyczaj łagodniej, bez dewastujących powikłań. Niestety, ta kwestia umyka w debacie publicznej, gdzie dominuje podejście zero-jedynkowe: „zaszczepiłem się, a zachorowałem, więc szczepionka nie działa”.

Bariery systemowe i brak nawyku

Na postawy Polaków wpływa również dostępność szczepień. Choć w ostatnich latach wprowadzono możliwość szczepienia w aptekach, co jest krokiem w dobrą stronę, system wciąż nie jest w pełni przyjazny pacjentowi. Konieczność uzyskania recepty (w niektórych przypadkach), sprawdzanie dostępności preparatu czy brak pełnej refundacji dla wszystkich grup wiekowych to bariery, które skutecznie zniechęcają niezdecydowanych. 

W porównaniu do krajów Europy Zachodniej, gdzie szczepienie przeciw grypie jest niemal rytuałem, w Polsce wciąż brakuje wypracowanej „kultury profilaktyki”. Droga pacjenta od decyzji do wykonania zastrzyku bywa zbyt długa. W natłoku codziennych obowiązków, konieczność umawiania wizyty czy stania w kolejce sprawia, że rezygnujemy ze szczepienia, odkładając je na „później”, które zazwyczaj nigdy nie nadchodzi.

Koszty zaniechania

Niski poziom szczepień, to nie tylko problem indywidualny, ale także ogromne obciążenie dla gospodarki i systemu ochrony zdrowia. Szczyt zachorowań na grypę m.in. paraliżuje oddziały internistyczne, tym samym blokując miejsca dla pacjentów z innymi schorzeniami. Edukacja zdrowotna i budowanie zaufania to proces powolny, ale niezbędny, aby przerwać ten błędny cykl lekceważenia zagrożenia.

źródło:  Goniec

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Dach
Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
zima
Ważny alert IMGW. Siarczysty mróz dopiero nadchodzi. Synoptycy ostrzegają
prof. agnieszka szuster-ciesielska, grypa
To nie jest "zwykła grypa”. Prof. Szuster-Ciesielska ostrzega przed falą ciężkich powikłań
apel policji
Nie żyje już 10 osób. Policja wydała ważny komunikat
Stefan Krajewski
Minister Stefan Krajewski zwołał pilne spotkanie. Chodzi o zagrożenie epizootyczne
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić