Liczby, które napływają z Głównego Inspektoratu Sanitarnego, nie pozostawiają złudzeń – sytuacja związana z grypą w Polsce jest poważna. Choć sezon jeszcze się nie zakończył, już teraz widać wyraźnie, że choroba zbiera śmiertelne żniwo. To dane, które każą spojrzeć na grypę nie jak na zwykłe przeziębienie, lecz realne zagrożenie dla zdrowia i życia.Sezon grypowy w Polsce wchodzi w decydującą fazęAlarmujące dane GIS. Ponad tysiąc zgonów z powodu grypyGrypa zabija seniorów. Szczepienia kluczowe w grupach ryzyka
W województwie lubelskim w ostatnich tygodniach odnotowano wyraźny wzrost liczby zachorowań na grypę, co zmusza lokalne placówki medyczne do wprowadzania dodatkowych ograniczeń. Liczby pacjentów trafiających do szpitali rosną w szybkim tempie, a specjalistyczne oddziały zapełniają się chorymi.Wzrost zachorowań na grypę w województwie lubelskimOgraniczenia odwiedzin w lubelskich szpitalachSzczepienia przeciw grypie i skuteczność ochrony
Sezon grypowy w Polsce wchodzi w nową fazę. Eksperci alarmują, że pojawił się wirus, który dla układu odpornościowego wielu osób stanowi nowe wyzwanie. Najbliższe tygodnie mogą okazać się decydujące, dlatego tak ważne jest szybkie rozpoznanie zagrożenia i zastosowanie profilaktyki.Grypa w natarciu – dlaczego liczba zachorowań rośnieNietypowe objawy, które mogą wprowadzać w błądJak skutecznie chronić siebie i bliskich
Mimo dostępności szczepionek i szerokich kampanii edukacyjnych, poziom zaszczepionych osób w naszym kraju pozostaje jednym z najniższych poziomów w Europie. Co roku w sezonie jesienno-zimowym większość społeczeństwa zmaga się z infekcjami dróg oddechowych. Część tej grupy przechodzi, tak zwane zwykłe przeziębienie, jednak są i takie osoby, które zmagają się grypą będącą śmiertelnym zagrożeniem dla ich życia. Jak to możliwe? Wyjaśnia dr n. med. Grażyna Cholewińska – Szymańska.Pacjenci nie mają odpowiedniej wiedzy na temat szczepieńPowikłania odległe mogą pojawić się po ustąpieniu ostrych objawówWirus grypy charakteryzuje się wysoką zmiennością antygenową
Choć zima w kalendarzu dopiero się rozgościła, to epidemiolodzy i lekarze chorób zakaźnych biją na alarm. Tegoroczny sezon grypowy nie będzie przypominał tych, do których przyzwyczailiśmy się w ostatnich latach. Bagatelizowanie wirusa grypy, to błąd, który w tym sezonie – względem poprzednich lat, może kosztować nie tylko zdrowie, ale i życie, o w wiele większą grupę pacjentów.Grypa tej zimy jest szybsza i bardziej agresywnaWirus H3N2 ma szczególną tendencję do nadkażeń bakteryjnychZapalenie mięśnia sercowego (ZMS) to realne zagrożenie
Zimowy sezon infekcyjny w Polsce wyraźnie przyspieszył, a lekarze coraz częściej mówią o wyjątkowo intensywnych tygodniach. Do dobrze znanego wzrostu zachorowań doszedł nowy element, który wzbudził czujność służb sanitarnych. Eksperci uspokajają, ale jednocześnie jasno wskazują sygnały, których nie wolno lekceważyć.Zimowy szczyt infekcji i rosnąca presja na system ochrony zdrowiaNowy wariant grypy A (H3N2) i pytania o szczepieniaKto choruje najczęściej i jakie objawy wymagają pilnej reakcji?
Lekarze alarmują, aby pod żadnym pozorem nie lekceważyć objawów grypy, bo infekcja może zabić. W samym pierwszym tygodniu marca zanotowano w Polsce aż 187.835 przypadków choroby. Jedną z jej ofiar padła 22-letnia studentka.
Sztab kryzysowy w Ministerstwie Zdrowia. W czwartek przy Miodowej obradował zespół immunologów, epidemiologów i zakaźników, którzy debatowali na temat dalszego przebiegu sezonu infekcji na grypę, wirusa RSV i COVID-19. Z najnowszych informacji resortu wynika, że szczyt epidemiczny jest już za nami. Mimo tego, liczba zachorowań nadal utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie.