Iga Świątek przed wielkim wyzwaniem. Polka w ćwierćfinale Australian Open 2026
Jak wynika z najnowszych doniesień z kortów w Melbourne oraz oficjalnych komunikatów federacji WTA, turniejowa drabinka Australian Open wkroczyła w decydującą fazę. Polska faworytka kontynuuje swój marsz po brakujące trofeum, przygotowując się do starcia z najtrudniejszą jak dotąd przeszkodą.
- Pokaz siły Igi Świątek w czwartej rundzie
- Rybakina potwierdza mistrzowskie aspiracje
- Bilans starć zapowiada zacięty pojedynek
- Gra o brakujące ogniwo w kolekcji trofeów
Pokaz siły Igi Świątek w czwartej rundzie
Liderka światowego rankingu, Iga Świątek, zaprezentowała niesamowity pokaz siły w meczu czwartej rundy przeciwko Maddison Inglis. Polka rozpoczęła spotkanie od rzadko spotykanej dominacji, wygrywając pierwszą partię bez straty ani jednego gema w zaledwie kilkanaście minut.
Choć reprezentantka gospodarzy, która do głównej drabinki przebijała się przez kwalifikacje, próbowała nawiązać walkę w drugim secie i zdołała nawet przełamać naszą tenisistkę, ostatecznie nie zatrzymała rozpędzonej raszynianki. Świątek wygrała starcie 6:0, 6:3, meldując się w swoim czternastym ćwierćfinale wielkoszlemowym, co potwierdza jej regularność na najwyższym poziomie światowego tenisa.
Rybakina potwierdza mistrzowskie aspiracje
Według informacji opublikowanych przez organizację WTA na platformie X, kolejną przeszkodą na drodze Polki będzie Jelena Rybakina, która w świetnym stylu odprawiła Elise Mertens. Reprezentantka Kazachstanu zwyciężyła 6:1, 6:3, potwierdzając, że znajduje się obecnie w kapitalnej formie i jest jedną z najpoważniejszych kandydatek do końcowego triumfu.
Statystyki Rybakiny w tegorocznym Australian Open budzą ogromny respekt, ponieważ zawodniczka ta nie straciła jeszcze ani jednego seta w całym turnieju. Co więcej, w żadnym z dotychczasowych pojedynków nie oddała rywalkom więcej niż siedmiu gemów, co czyni ją niezwykle groźną przeciwniczką w nadchodzącym starciu o półfinał.
Bilans starć zapowiada zacięty pojedynek
Historia dotychczasowych pojedynków między Świątek a Rybakiną zapowiada niezwykle wyrównane i emocjonujące widowisko na kortach w Melbourne. Obie tenisistki mierzyły się ze sobą już jedenaście razy, a bilans tych spotkań minimalnie przemawia na korzyść Polki, która triumfowała sześciokrotnie.
Szczególnie intensywny był poprzedni sezon, w którym zawodniczki stawały naprzeciw siebie aż pięć razy, z czego cztery pierwsze mecze padły łupem Igi. Jednak ostatnie spotkanie, rozegrane w listopadzie podczas WTA Finals, zakończyło się bolesną porażką raszynianki w trzech setach. To sprawia, że nadchodzący ćwierćfinał będzie miał dla obu stron wymiar nie tylko sportowy, ale i psychologiczny.
Gra o brakujące ogniwo w kolekcji trofeów
Dla Igi Świątek tegoroczny start w Australii ma znaczenie szczególne, gdyż jest to jedyny turniej wielkoszlemowy, którego polska mistrzyni jeszcze nie zdołała wygrać. Dotychczas jej najlepszymi osiągnięciami w Melbourne były półfinały wywalczone w 2022 oraz 2025 roku, dlatego apetyt na końcowy sukces jest teraz ogromny.
Starcie z rozstawioną z numerem piątym Rybakiną odbędzie się w najbliższą środę i z pewnością przyciągnie przed ekrany miliony kibiców z całego świata. Biorąc pod uwagę formę obu zawodniczek oraz ich bogatą historię rywalizacji, możemy spodziewać się tenisowego spektaklu na najwyższym poziomie, który zadecyduje o układzie sił w finale.