Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Tragedia w szpitalu na Madalińskiego. Nowe ustalenia ws. zachowania lekarza
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 27.01.2026 09:36

Tragedia w szpitalu na Madalińskiego. Nowe ustalenia ws. zachowania lekarza

Tragedia w szpitalu na Madalińskiego. Nowe ustalenia ws. zachowania lekarza
Kuba Kwiatkowski/Shutterstock, Dawid Wolski/East News

Sprawa tragicznej śmierci ciężarnej pacjentki w warszawskim szpitalu przy ul. Madalińskiego nabiera nowego biegu. Dziennikarze dotarli do informacji, które rzucają zupełnie inne światło na postawę personelu medycznego tuż po feralnym zabiegu. Kluczowym elementem śledztwa okazał się nieoczekiwany telefon, który jeden z lekarzy wykonał na policję w celu zabezpieczenia dowodów.

  • Dramatyczny finał rutynowego zabiegu
  • Kluczowy telefon anestezjologa do służb
  • Problemy z zabezpieczeniem materiału dowodowego
  • Pytania o odpowiedzialność firm serwisowych

Dramatyczny finał rutynowego zabiegu

Sprawa tragicznej śmierci pani Kaliny, o której informują „Gazeta Wyborcza” oraz „RMF24”, wstrząsnęła opinią publiczną w grudniu 2025 roku. Pacjentka w czternastym tygodniu ciąży trafiła na rutynowy, kilkuminutowy zabieg ginekologiczny, będąc w pełni sił i zdrowia. Dramat rozegrał się w momencie podania maski z tlenem, gdy zamiast spodziewanej poprawy parametrów, nastąpiło gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia kobiety. 

Mimo natychmiastowej reanimacji i przewiezienia do szpitala przy ul. Wołoskiej, pacjentka zmarła po dziesięciu dniach walki o życie. Lekarze z drugiej placówki stwierdzili nieodwracalne zmiany w mózgu, wykluczając początkowo sugerowany przez szpital na Madalińskiego zator płucny.

Kluczowy telefon anestezjologa do służb

Nowe ustalenia wskazują, że to anestezjolog prowadzący znieczulenie zadzwonił na policję, domagając się niezależnego zabezpieczenia aparatury medycznej. Zgodnie z informacjami medialnymi, lekarz mógł obawiać się próby obarczenia go wyłączną winą za błąd, który mógł mieć charakter systemowy lub techniczny. W środowisku medycznym podkreśla się, że wielu specjalistów pracuje na kontraktach, co komplikuje kwestie odpowiedzialności prawnej między lekarzem a placówką. 

Wzywając funkcjonariuszy, medyk chciał, aby podmiot niezależny udokumentował stan kolumny anestezjologicznej przed ewentualną ingerencją wewnętrznego serwisu. To działanie sugeruje, że lekarz niemal natychmiast zorientował się, iż przyczyna zapaści pacjentki leży w wadliwym działaniu szpitalnej infrastruktury gazowej.

Problemy z zabezpieczeniem materiału dowodowego

Do pomyłki doszło prawdopodobnie nie w centralnej instalacji, lecz wewnątrz kolumny anestezjologicznej, gdzie mogło dojść do błędnego połączenia węży przez firmę serwisową. Specyfika zabiegu sprawiła, że pacjentka była znieczulana dożylnie, a tlen podawano jej z dozownika do maski przy wyłączonym monitorze parametrów. W takiej konfiguracji sprzętowej anestezjolog nie miał możliwości natychmiastowej weryfikacji, że zamiast życiodajnego gazu, do układu oddechowego dostarczany jest podtlenek azotu. 

Dopiero w momencie wystąpienia bezdechu i konieczności intubacji mechanicznej zorientowano się, że sytuacja jest krytyczna. Eksperci wskazują, że taka ukryta wada techniczna jest praktycznie niewykrywalna dla personelu medycznego w trakcie standardowego przygotowania do krótkiej procedury.

Pytania o odpowiedzialność firm serwisowych

Śledztwo w tej wstrząsającej sprawie prowadzi obecnie Prokuratura Okręgowa w Warszawie pod nadzorem śledczego specjalizującego się w skomplikowanych błędach medycznych. Kontrowersje budzi fakt, że policjanci przybyli na wezwanie lekarza nie zabezpieczyli fizycznie aparatury, tłumacząc się brakiem specjalistycznych uprawnień do obsługi wielkogabarytowego sprzętu. 

Ostatecznie salę wyłączono z użytkowania dopiero po interwencji personelu, a oficjalne zawiadomienie o przestępstwie szpital złożył z kilkudniowym opóźnieniem. Obecnie kluczowe dla organów ścigania będzie ustalenie, która z trzech firm serwisujących kolumnę w ostatnim półroczu popełniła fatalny błąd montażowy. Prokuratura analizuje teraz szczegółową dokumentację techniczną oraz logi urządzenia, aby jednoznacznie wskazać osoby bezpośrednio odpowiedzialne.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
więzienie
Szokujące doniesienia o mamie Madzi z Sosnowca. Ujawniono, co dzieje się z nią za kratami
Wyścig z czasem w Lublinie: Szczęśliwy finał nocnych poszukiwań
Wiadomość od żony doprowadziła do zgłoszenia na 112. Akcja służb w polskim mieście
Walka o życie przy obwodnicy. Dramatyczna akcja służb w Bielawie
Bielawa. Śmigłowiec LPR lądował tuż przy obwodnicy. Ratownicy walczyli o życie mężczyzny
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Dramatyczny wypadek. Doszło do potrącenia w polskiej miejscowości. LPR w akcji
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić