Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Sport > Grał w Zniczu Pruszków z Lewandowskim po czym sięgnął dna. Prowadzący byli wstrząśnięci
Justyna Załucka
Justyna Załucka 02.02.2026 16:09

Grał w Zniczu Pruszków z Lewandowskim po czym sięgnął dna. Prowadzący byli wstrząśnięci

Grał w Zniczu Pruszków z Lewandowskim po czym sięgnął dna. Prowadzący byli wstrząśnięci
fot. Facebook Jasiek Boniowski

Choć kiedyś grał na boisku ramię w ramię z Robertem Lewandowskim i walczył o sportowe marzenia w barwach Znicza Pruszków, los brutalnie zweryfikował jego plany, spychając go w mroczne odmęty uzależnień. Od obiecującego piłkarza, aż po walkę o siebie i swoje życie – Boniowski przeszedł drogę, której wielu by nie przeżyło. Dziś, jako człowiek, który pokonał własne demony, występuje w mediach, by ku przestrodze opowiadać o tym, jak łatwo stracić wszystko w pogoni za uzależnieniami. 
 

  • Film „Król dopalaczy”
  • Grał u boku Lewandowskiego
  • Jan Boniowski w „Pytanie na śniadanie”

Film „Król dopalaczy”

Już niebawem na ekrany polskich kin wejdzie produkcja, która ma szansę stać się jednym z najgłośniejszych tytułów ostatnich lat. Film zatytułowany „Król dopalaczy” to niezwykle realistyczny wgląd w świat, o którym większość z nas wolałaby nie wiedzieć. Produkcja jest opowieścią mocno osadzoną w polskiej rzeczywistości ostatnich dekad, kiedy to substancje psychoaktywne zalały ulice, niszcząc tysiące ludzkich żyć. Twórcy filmu postawili na bezkompromisowy przekaz, który ma nie tylko szokować, ale przede wszystkim edukować i pokazywać mechanizmy wciągania młodych ludzi w spiralę nałogu.

Główną rolę w filmie powierzono Tomaszowi Włosokowi, jednemu z najzdolniejszych aktorów młodego pokolenia, który zasłynął już brawurowymi kreacjami w kinie sensacyjnym i dramatycznym. Premiera zapowiadana jest jako jedno z najważniejszych wydarzeń filmowych nadchodzących miesięcy, a zwiastun już teraz budzi ogromne emocje wśród widzów.

Publiczność będzie miała okazję zobaczyć, jak łatwo granica między sukcesem a moralnym upadkiem ulega zatarciu, gdy w grę wchodzą ogromne pieniądze i władza nad ludzkimi słabościami. „Król dopalaczy” to nie tylko biografia, to przede wszystkim przestroga przed światem, w którym życie ludzkie staje się towarem, a każdy gram sprzedanej substancji przybliża głównego bohatera do nieuchronnej katastrofy. To kino mocne, potrzebne i niezwykle aktualne, które zmusi do refleksji nad tym, co w życiu jest naprawdę istotne.

W związku z powstaniem filmu w studiu “Pytanie na śniadanie” pojawili się twórcy tej produkcji - Pat Howl i Katarzyna Samson, a także były piłkarz Jan Boniowski, który swego czasu, niemal jak główny bohater wspomnianego filmu, żył w świecie dopalaczy, realnie będąc ich ofiarą, jako osoba uzależniona. 

Grał u boku Lewandowskiego

Start Jana Boniowskiego w dorosłość zapowiadał się wyjątkowo obiecująco. W czasach młodości był utalentowanym piłkarzem, a jego losy splotły się z historią najwybitniejszego polskiego piłkarza wszech czasów – Roberta Lewandowskiego. Obaj występowali w barwach Znicza Pruszków, dzieląc marzenia o wielkiej karierze. Podczas gdy Lewandowski piął się po szczeblach sportowej kariery, trafiając na szczyt światowego futbolu, życie Boniowskiego zaczęło skręcać w niebezpieczne rejony. Choć na boisku prezentował hart ducha, poza nim zaczął ulegać pokusom, które stopniowo niszczyły jego sportowy potencjał i zdrowie.

Alkohol był tylko wstępem do piekła, prawdziwy dramat zaczął się w momencie, gdy w jego życiu pojawiły się dopalacze. Te substancje szybko przejęły kontrolę nad jego umysłem i ciałem, doprowadzając do sytuacji, w której były sportowiec stracił absolutnie wszystko. To był moment, w którym Boniowski oficjalnie „sięgnął dna”. To właśnie to ekstremalne doświadczenie stało się później fundamentem jego przemiany. Zrozumienie, że znajduje się w punkcie bez powrotu, pozwoliło mu podjąć najtrudniejszą walkę w życiu – walkę o trzeźwość i powrót do społeczeństwa.

Jan Boniowski w „Pytanie na śniadanie”

Dziś rano Jan Boniowski pojawił się jako gość specjalny w programie „Pytanie na śniadanie”, gdzie w niezwykle szczerej rozmowie opowiedział o swojej bolesnej przeszłości. Tematem przewodnim wydania był problem uzależnienia od dopalaczy, który wciąż zbiera tragiczne żniwo szczególnie wśród młodych ludzi. Boniowski, będący żywym dowodem na to, że z nałogu można wyjść, ale cena za to jest niewyobrażalnie wysoka, stał się centralną postacią dyskusji.

- Jeśli chodzi o zatrucia dopalaczami bądź syntetycznymi narkotykami to jest około 300 miesięcznie w tym momencie. Od 2024 roku widzimy wzrost znowu, ponieważ w 2015 roku to było ponad 600 zatruć miesięcznie – powiedział na początek.

Katarzyna Dowbór chciała jednak wiedzieć jak zaczął się jego problem z dopalaczami, pytając:

- Co się takiego wydarzyło w twoim życiu, że sięgnąłeś po to? Czy za duże napięcie, czy adrenalina?

- To był typowy schemat z rodziny alkoholików. Najpierw była inicjacja alkoholowa później wiadomo alkohol te bezpieczniki w mózgu wszystko wywala no i ryzykowne zachowanie, czyli dopalacze. Akurat w tamtym momencie miałem 25 lat, kiedy pierwszy raz spróbowałem dopalaczy, czyli ponad 10 lat temu – zdradził Boniowski prowadzącej.

Katarzyna Dowbór oraz Filip Antonowicz, nie kryli swojego głębokiego poruszenia słowami gościa, a napięcie w studiu TVP2 tylko narastało.

- Zobaczyłem taką postać, której nie chciałem widzieć w lustrze. Nie poznawałem siebie, szara cera, 10 kg niedowagi, wymioty, drgawki – ocenił swój stan po dopalaczach były piłkarz.

Dziś Jan Boniowski to zupełnie inny człowiek. Wyciągnął bolesne wnioski ze swoich błędów i przekuł je w misję pomagania innym. Jako terapeuta i edukator spotyka się z ludźmi, którzy znajdują się na zakręcie, pokazując im, że zawsze istnieje szansa na nowy początek, pod warunkiem podjęcia radykalnej walki z nałogiem. 

Grał w Zniczu Pruszków z Lewandowskim po czym sięgnął dna. Prowadzący byli wstrząśnięci
Jan Boniowski, fot. Facebook Jasiek Boniowski 
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji