Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Furia Jana Urbana nagrana. Trener całkowicie stracił nad sobą kontrolę po tym golu [WIDEO]
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 31.03.2026 22:54

Furia Jana Urbana nagrana. Trener całkowicie stracił nad sobą kontrolę po tym golu [WIDEO]

Furia Jana Urbana nagrana. Trener całkowicie stracił nad sobą kontrolę po tym golu [WIDEO]
Tak wściekłego Urbana jeszcze nie było, fot.KapiF

Reprezentacja Polski walczy o awans na mistrzostwa świata, ale pierwsza połowa wyjazdowego starcia ze Szwecją przyniosła ogromne nerwy. Zamiast taktycznego spokoju w strefie technicznej, kibice i dziennikarze zobaczyli prawdziwy wybuch furii. Selekcjoner Biało-Czerwonych nie wytrzymał po stracie drugiej bramki.

  • Szwecja objęła prowadzenie 2:1 tuż przed przerwą po trafieniu ze stałego fragmentu gry, którego autorem był Gustaf Lagerbielke
  • Jan Urban zareagował wybuchem złości, wściekle machając rękami i kopiąc w powietrze, co uwiecznił na nagraniu jeden z dziennikarzy obecnych na obiekcie
  • Druga bramka dla gospodarzy padła po rzucie wolnym podyktowanym w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach po starciu w bocznej strefie

Kontrowersyjna końcówka pierwszej połowy

Początek spotkania finałowego baraży o mistrzostwa świata ułożył się po myśli gospodarzy, gdy w 19. minucie Anthony Elanga wykorzystał błąd w ustawieniu polskiej defensywy i otworzył wynik meczu. Biało-Czerwoni nie poddali się presji i systematycznie przejmowali inicjatywę na boisku, co przyniosło wymierny efekt w 33. minucie. Nicola Zalewski popisał się precyzyjnym uderzeniem z krawędzi pola karnego, doprowadzając do szybkiego remisu w rywalizacji.

Sytuacja skomplikowała się w 43. minucie, po fizycznym starciu na skraju boiska. Ten sam Zalewski stoczył pojedynek z Elangą, po którym słoweński arbiter Slavko Vincić postanowił przerwać grę i podyktować rzut wolny dla drużyny szwedzkiej. Decyzja ta od samego początku budziła na murawie spore wątpliwości, ponieważ telewizyjne powtórki ewidentnie sugerowały brak nieprzepisowego zagrania ze strony reprezentanta Polski.

Ten rzut wolny okazał się bezlitosny w skutkach dla polskiego zespołu. Wrzutkę w pole karne wykorzystał Gustaf Lagerbielke, pokonując polskiego bramkarza w 44. minucie spotkania. Sposób, w jaki Szwecja odzyskała prowadzenie i ustaliła wynik na 2:1 tuż przed przerwą, wywołał ogromne i bardzo widoczne frustracje w polskim obozie.

Furia selekcjonera w strefie technicznej

Utrata gola na własne życzenie i to tuż przed zejściem do szatni doprowadziła do natychmiastowej reakcji na ławce trenerskiej. Jan Urban, na co dzień emanujący spokojem podczas prowadzonych przez siebie spotkań, w tej konkretnej sytuacji całkowicie stracił cierpliwość. Szkoleniowiec nerwowo opuścił swoje miejsce, zupełnie nie ukrywając ogromnych pretensji do przebiegu wydarzeń na murawie.

Na udostępnionym nagraniu widać bardzo wyraźnie, jak rozwścieczony selekcjoner reprezentacji Polski macha rękami i w przypływie złości kopie nogami w powietrze. Obraz ten uzupełnia zarejestrowane kopnięcie leżącej na ziemi butelki z wodą, co tylko podkreśla skalę narastającej frustracji u trenera.

Sędzia w ogniu telewizyjnej krytyki

Zdarzenia z samej końcówki pierwszej połowy stały się głównym tematem dyskusji w pomeczowych analizach telewizyjnych. Omawiający rywalizację skupili się przede wszystkim na bezpośredniej przyczynie podyktowania rzutu wolnego, po którym padła druga bramka dla Szwedów. Główne zarzuty skierowano w stronę arbitra, Slavko Vincicia, wprost zarzucając mu błędną interpretację boiskowych wydarzeń.

Głos w tej sprawie zabrał były reprezentant Polski, Jakub Wawrzyniak, jednoznacznie oceniający to spotkanie na antenie TVP. Były obrońca skrupulatnie przeanalizował fizyczne starcie, po którym przyznano decydujący rzut wolny dla gospodarzy. Na podstawie wideo stanowczo podkreślił, że polski zawodnik walczył o piłkę w sposób czysty, w związku z czym gra nie powinna zostać w ogóle przerwana.

Telewizyjny ekspert nie szukał łagodnych sformułowań, by w jakikolwiek sposób usprawiedliwić kontrowersyjną decyzję arbitra ze Słowenii. Wawrzyniak kategorycznie ocenił postawę rozjemcy, nie pozostawiając przestrzeni na jakiekolwiek dodatkowe nadinterpretacje z jego strony. Omawiając tę konkretną akcję na wizji, zdiagnozował zaistniały problem wprost:

– Błąd sędziego.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji