"Fakty" TVN dobitnie skomentowały "zasługi" PiS dla wolności mediów

"Fakty" TVN w oryginalny sposób skomentowały zawstydzający wynik Polski w rankingu wolności mediów. W materiale Jakuba Sobieniowskiego dobitnie pokazano przyczyny takiego stanu rzeczy, krytykując przy tym prorządową telewizję, która nie tylko dzieli Polaków w obliczu wojny w Ukrainie, ale także manipuluje i gra na emocjach, nie unikając przy tym tendencyjnych komentarzy.
To już kolejny raz w mijających dniach, kiedy "Fakty" TVN przygotowały naprawdę mocny komentarz do działań polskich władz. Tym razem punktem wyjścia okazał się być najnowszy światowy ranking wolności prasy, w którym Polska spadła na najniższe w historii 66. miejsce.
"Fakty" wbijają szpilę TVP
- Dla każdego szanującego się dziennikarza i obywatela to jest fatalna wiadomość. Kolejny raz Polska spadła w rankingu wolności prasy. [...] Nie bez powodu za granicą widzą, że władza w Polsce uczyniła z państwowych mediów tubę propagandową, atakuje niezależne media prywatne, a za pieniądze państwowej spółki przejęła lokalne gazety w całej Polsce - mówi Grzegorz Kajdanowicz, zapowiadając emisję materiału Jakuba Sobieniowskiego.
Na wstępie jego autor informuje widzów, że zamierza pokazać jedynie "niewielką próbkę przekazu w rządowej telewizji" w czasie inwazji na Ukrainę i tuż przed nią. Dla jasności podkreśla, że są to fragmenty bez jakiejkolwiek ingerencji w ich przekaz.
Oczom widzów jako pierwszy ukazuje się urywek programu "Sprawa dla reportera", w którym udział wzięła posłanka PiS, czyli partii, za której rządów Polska została sklasyfikowana w rankingu nawet za Papuą-Nową Gwineą.
Elżbieta Jaworowicz ewidentnie wznieca w swoim programie antyukraińskie nastroje, mówiąc o bulwersującej ją sprawie, kiedy to Ukrainka rzekomo na siłę "przemieniła Polaka w Ukraińca". - Czy to są czary, czy tylko niecnie wykorzystane polskie prawo - zastanawia się Jaworowicz.
Po chwili, jak na ironię, pokazana zostaje wypowiedź rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Stanisława Żaryna, który mówi o dezinformacji, jaką wśród Polaków i Ukraińców sieją Rosjanie, by nastawić oba narody przeciwko sobie.
Następnie znów widzimy fragment "Sprawy...", w którym mężczyzna żali się, że matka jego dziecka uczy swoją pociechę języka ukraińskiego, a komentująca sprawę "ekspertka" postuluje, by sprawą zajął się minister sprawiedliwości i "wydobył dziecko" z Ukrainy.
Manipulacja i hipokryzja rządowej telewizji
Druga część materiału skupia się na pokazaniu hipokryzji rządowych mediów, które nawet w obliczu wojny w Ukrainie dzielą Polaków i biją w opozycję, choć oficjalnie postulują pojednanie.
Sobieniowski pokazuje niezliczoną ilość przykładów skandalicznych pasków, które głoszą, że opozycja "chce zabrać Polakom pieniądze", a Donald Tusk "chciał więcej gazu z Rosji". W tym samym czasie prezenterzy przekonują m.in., że "im gorzej dla Polaków, tym lepiej dla opozycji".
Autor reportażu jak z rękawa wyciąga kolejne fragmenty głównego serwisu informacyjnego TVP, w którym opluwa się Unię i Niemcy.
- Unia Europejska nie chce odblokować należnych Polsce pieniędzy ku zadowoleniu polityków opozycji - mówi Michał Adamczyk, a na dole ekranu widoczny jest pasek brzmiący "Zamiast pomocy kolejne szykany Brukseli".
Następnie widzimy zbitkę urywków zajadle atakujących Donalda Tuska. Dziennikarze TVP przekonują w nich, że jest on "niewiarygodny" i "prorosyjski", pokazując przy tym zdjęcia z molo z Władimirem Putinem.
Z kolei naczelny znawca wszelkich tematów Jacek Karnowski, stwierdza, że "PO reprezentuje siłę niemiecką w Polsce", słyszymy też że "Niemcom nie zależy na ocaleniu Ukrainy i rozlaniu się konfliktu". Rafał Ziemkiewicz mówi nawet wprost, że wojnę w Ukrainie wywołali Niemcy.
Najbardziej wstrząsający jest jednak fragment, w którym Karnowski oznajmia, że Tusk "dostarczył alibi do zbrodniczego dealu między Merkel a Putinem", a widzom pokazane zostają leżące na ukraińskich ulicach zwłoki cywilów, w tle zaś brzmią słowa lidera PO sprzed lat o konieczności utrzymania dialogu z Rosją.
- Tak głos Donalda Tuska z obrazami pomordowanych w Ukrainie powiąząła państwowa telewizja, co pochwaliła szefowa wielkiego medialnego koncernu, należącego do wielkiej państwowej spółki. I na tym polega wolność mediów, albo jej brak, na poziomie 66. miejsca na świecie - kwituje Jakub Sobieniowski.
Artykuły polecane przez redakcję Goniec.pl:
Atak nożownika w Bielsko-Białej. Lekarze walczą o życie 12-letniej dziewczynki
Matura 2022. Odpowiedzi z matury z matematyki. Sprawdź, czy zdałeś i na ile punktów
Źródło: TVN, Goniec.pl



































