Dramat na dworcu kolejowym. 16-latka wpadła pod pociąg
W poniedziałkowe popołudnie na stacji kolejowej w Mysłowicach doszło do wstrząsającego wypadku z udziałem 16-letniej dziewczyny. Nastolatka wpadła pod nadjeżdżający pociąg, co wymusiło błyskawiczną i szeroko zakrojoną interwencję służb ratunkowych, w tym lotniczego pogotowia.
- Dramatyczne chwile na peronie
- Błyskawiczna akcja służb i lądowanie LPR
- Policyjne dochodzenie pod nadzorem prokuratury
Dramatyczne chwile na peronie
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 5 stycznia, około godziny 14:30, wywołując ogromne poruszenie wśród osób przebywających w tym czasie na dworcu. Pod kołami składu kolejowego znalazła się młoda dziewczyna, a sytuacja od samego początku wyglądała na niezwykle groźną. Świadkowie niezwłocznie zaalarmowali służby, co pozwoliło na szybkie skierowanie odpowiedniego wsparcia na miejsce tragedii.
Błyskawiczna akcja służb i lądowanie LPR
Akcja ratunkowa była niezwykle wymagająca i opierała się na ścisłej współpracy wielu jednostek. Kluczowe było bezpieczne wydobycie nastolatki i zapewnienie jej natychmiastowej opieki medycznej jeszcze na torowisku.
„Poszkodowaną wydobyto spod kół pociągu podczas wspólnej akcji strażaków, policjantów i ratowników medycznych. Przytomną dziewczynę przekazano najpierw do karetki, a następnie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego” – poinformowała w oficjalnym komunikacie Komenda Miejska PSP w Mysłowicach dla “Dziennika Zachodniego”.
Policyjne dochodzenie pod nadzorem prokuratury
Obecnie funkcjonariusze policji prowadzą intensywne działania mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności, w jakich dziewczyna znalazła się na torach. Całość śledztwa nadzorowana jest przez prokuraturę, a kluczowe dla sprawy będą zeznania świadków oraz analiza zabezpieczonych nagrań z monitoringu dworcowego. Śledczy starają się ustalić, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy też doszło do innych, niezidentyfikowanych jeszcze zdarzeń.