Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Donald Tusk reaguje na wydarzenia w Waszyngtonie. Mówi o stanowisku Polski
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 26.04.2026 18:44

Donald Tusk reaguje na wydarzenia w Waszyngtonie. Mówi o stanowisku Polski

Donald Tusk reaguje na wydarzenia w Waszyngtonie. Mówi o stanowisku Polski
Donald Tusk, fot. Anita Walczewska/East News

W Waszyngtonie podczas gali w hotelu Hilton padły strzały, gdy na scenie był Donald Trump. Służby Secret Service natychmiast ewakuowały prezydenta, pierwszą damę i wiceprezydenta J.D. Vance’a. Zatrzymano 31-letniego mężczyznę, który usłyszał już pierwsze zarzuty. Pojawił się komentarz Donalda Tuska.

Strzały podczas gali w hotelu Hilton w Waszyngtonie

Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór w hotelu Hilton w Waszyngtonie, gdzie organizowano galę dla korespondentów pracujących przy Białym Domu. To miejsce nie jest przypadkowe w historii USA, ponieważ właśnie tam w 1981 roku doszło do zamachu na prezydenta Ronalda Reagana, co dodatkowo podkreśla symboliczny ciężar lokalizacji. W momencie rozpoczęcia oficjalnej części wydarzenia atmosfera była uroczysta, jednak sytuacja nagle uległa dramatycznej zmianie.

Wpisując się w przebieg wydarzeń, warto podkreślić, że obecni byli najważniejsi przedstawiciele amerykańskiej sceny politycznej, w tym Donald Trump, który znajdował się na scenie w chwili incydentu. Strzały spowodowały natychmiastowe zamieszanie i przerwanie uroczystości, a służby ochrony zaczęły działać w trybie alarmowym. Wydarzenie to w krótkim czasie stało się jednym z najgłośniejszych tematów dnia w amerykańskich mediach.

Donald Tusk reaguje na wydarzenia w Waszyngtonie. Mówi o stanowisku Polski
Donald Trump, fot. ALEX BRANDON/AFP/East News

Ewakuacja Donalda Trumpa i działania Secret Service

Po oddaniu strzałów agenci Secret Service natychmiast przystąpili do działania i rozpoczęli ewakuację najważniejszych osób obecnych na sali. Z budynku wyprowadzeni zostali Donald Trump, pierwsza dama oraz wiceprezydent J.D. Vance, a cała operacja przebiegła w trybie awaryjnym. Według relacji służb bezpieczeństwa reakcja była szybka i miała na celu maksymalne ograniczenie ryzyka dla uczestników wydarzenia.

Zatrzymany został 31-letni Cole Tomas Allen z Torrance w Kalifornii. Jak wynika z informacji przekazywanych przez źródła CBS News, mężczyzna po zatrzymaniu miał twierdzić, że jego celem byli przedstawiciele administracji Donalda Trumpa, jednocześnie zaprzeczając, jakoby planował oddanie strzałów w kierunku samego prezydenta. Okoliczności jego działań są obecnie przedmiotem dalszego postępowania i analizy służb.

Zatrzymanie sprawcy i zarzuty po ataku w Waszyngtonie

Sprawa zatrzymanego szybko trafiła do amerykańskiej prokuratury. Jeanine Pirro, prokurator USA w Dystrykcie Kolumbii, poinformowała o przedstawionych zarzutach wobec mężczyzny. Obejmuje to dwa poważne oskarżenia: użycie broni palnej podczas popełnienia przestępstwa z użyciem przemocy oraz napaść na funkcjonariusza federalnego z użyciem niebezpiecznej broni. Postępowanie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia oraz motywy działania podejrzanego.

Wydarzenia w Waszyngtonie odbiły się również szerokim echem w Europie. Premier Donald Tusk odniósł się do próby ataku w mediach społecznościowych, podkreślając międzynarodowy wymiar solidarności z USA. 

– Cały wolny świat jednoczy się dziś w potępieniu próby ataku w Waszyngtonie. Polska stoi w pełnej solidarności z Ameryką – napisał premier, odnosząc się do sytuacji w języku angielskim. 

Jego słowa wpisały się w falę reakcji światowych liderów, którzy potępili incydent i wyrazili wsparcie dla amerykańskich władz.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji