Była 19:30. W TVP prowadząca przekazała wieści o nagłej akcji służb
Była dokładnie 19:30, gdy w głównym wydaniu programu „19.30” Joanna Dunikowska-Paź przekazała informację o szeroko zakrojonej akcji służb na Pomorzu. Mowa była o zatrzymaniach, wielomilionowych zabezpieczeniach i działaniach, które poprzedziły dwa lata pracy operacyjnej. Dopiero szczegóły pokazują, z jak poważną sprawą mierzą się śledczy.
- i9.30 w TVP1 – czym jest nowy serwis informacyjny Telewizji Polskiej?
- Akcja Straży Granicznej w Gdańsku tematem „19.30” – zatrzymania i pierwsze ustalenia
- Rozbita grupa handlująca ludźmi – szczegóły śledztwa, ofiary i milionowe zabezpieczenia
i9.30 w TVP1 – czym jest nowy serwis informacyjny Telewizji Polskiej?
Program „19.30” to główne wydanie informacyjne Telewizji Polskiej, nadawane codziennie o stałej porze na antenach TVP1, TVP Polonia oraz TVP Info. Serwis zadebiutował 21 grudnia 2023 roku, zastępując emitowane nieprzerwanie od 1989 roku „Wiadomości”. Zmiana ta była jednym z najbardziej zauważalnych elementów przebudowy oferty informacyjnej nadawcy publicznego.
Od początku za kształt redakcyjny programu odpowiada Paweł Płuska, który objął funkcję redaktora naczelnego w dniu startu nowego formatu. W gronie prowadzących znaleźli się doświadczeni dziennikarze: Marek Czyż, obecny od pierwszego wydania 21 grudnia 2023 roku, Joanna Dunikowska-Paź, która dołączyła dwa dni później – 23 grudnia 2023 roku, a także Zbigniew Łuczyński (od 30 grudnia 2023 roku) i Monika Sawka (od 2 lutego 2024 roku). W kwietniu 2025 roku, w dniach 22–23, wydanie prowadziła również Dominika Komarnicka.
Serwis od początku funkcjonowania koncentruje się na bieżących wydarzeniach krajowych i zagranicznych, a jego formuła opiera się na dynamicznych wejściach prowadzących oraz materiałach reporterskich przygotowywanych przez dziennikarzy z całej Polski.
Akcja Straży Granicznej w Gdańsku tematem „19.30” – zatrzymania i pierwsze ustalenia
W piątkowym wydaniu programu, 20 lutego, Joanna Dunikowska-Paź zapowiedziała materiał dotyczący działań Straży Granicznej. Już pierwsze zdania zapowiedzi jasno wskazywały na powagę sytuacji.
– Zmuszali ludzi do niewolniczej pracy, grozili, stosowali przemoc fizyczną i ekonomiczną. Straż Graniczna rozbiła przestępczą siatkę podejrzaną o handel ludźmi i pranie brudnych pieniędzy. Mieli nią kierować obywatele Polski i Ukrainy, ich ofiary pochodziły głównie z Ameryki Łacińskiej. Do zatrzymań doszło w Gdańsku – 6 osób trafiło do tymczasowego aresztu – powiedziała Joanna Dunikowska-Paź w programie „19.30”.
Po tej zapowiedzi wyemitowano materiał reporterski, w którym Arkadiusz Pogłud szczegółowo omówił kulisy sprawy. Z relacji wynikało, że działania służb były efektem dwuletniej pracy operacyjnej. Funkcjonariusze na Pomorzu przeprowadzili skoordynowaną akcję, wchodząc jednocześnie do kilkunastu mieszkań i zatrzymując kilkanaście samochodów. W wyniku operacji w ręce służb trafiło osiem osób – wśród nich obywatele Polski, Ukrainy oraz Uzbekistanu. Według ustaleń mieli oni tworzyć zorganizowaną grupę zajmującą się handlem ludźmi.
Rozbita grupa handlująca ludźmi – szczegóły śledztwa, ofiary i milionowe zabezpieczenia
O rozbiciu zorganizowanej grupy przestępczej poinformował w piątek minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
– Funkcjonariusze Straży Granicznej rozbili grupę przestępczą zajmującą się handlem ludźmi i braniem brudnych pieniędzy. Zatrzymano osiem osób. Do tej pory zidentyfikowano 50 ofiar tej grupy. Głównie z Ameryki Łacińskiej. Sprawa ma charakter rozwojowy – napisał Marcin Kierwiński na platformie X.
Jak przekazała Straż Graniczna, działania przeprowadzono 11 lutego w województwie pomorskim. Funkcjonariusze przeszukali łącznie 17 lokali – zarówno mieszkalnych, jak i usługowych – oraz kilkanaście pojazdów. W trakcie czynności zabezpieczono gotówkę, złoto inwestycyjne, numizmaty i biżuterię o wartości 3,6 mln zł, a także 28 rachunków bankowych, na których znajdowało się ponad 3,8 mln zł. Łączna wartość zabezpieczonych środków przekroczyła 7,5 mln zł. Osiem osób zostało zatrzymanych, z czego sześć trafiło do aresztu.
Z informacji Komendy Głównej Straży Granicznej wynika, że sprawą zajmowali się funkcjonariusze z Placówki SG w Elblągu, którzy od 2024 roku prowadzili rozpracowanie kilkunastoosobowej grupy. Na jej czele mieli stać obywatel Ukrainy oraz obywatel Polski. W składzie gangu znajdowali się głównie obywatele Ukrainy, Polski i Uzbekistanu.
– Proceder polegał na wykorzystywaniu ofiar do pracy o charakterze przymusowym z zastosowaniem przemocy i gróźb, wprowadzenia w błąd oraz nadużycia stosunku zależności i wykorzystania krytycznego położenia ofiar. Ofiarami byli głównie mieszkańcy Ameryki Łacińskiej, w przeważającej części Kolumbijczycy. Sprawcy werbowali ich już na terytorium państw ich pochodzenia, a następnie pozornie delegowali do pracy w Polsce z wykorzystaniem spółek zarejestrowanych poza granicami UE – przekazała Straż Graniczna w oficjalnym komunikacie.
Prokurator z Prokuratury Okręgowej w Elblągu przedstawił zatrzymanym zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz handlu ludźmi. Decyzją Sądu Rejonowego w Elblągu sześć osób zostało tymczasowo aresztowanych na trzy miesiące. Wobec dwóch zastosowano dozór policyjny, poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju. Podejrzanym grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Sprawa pozostaje w toku i – jak podkreślają służby – ma charakter rozwojowy.