Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Była 15:27, kiedy Kancelaria Prezydenta wydała komunikat. To odpowiedź na zarzuty
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 14.02.2026 17:49

Była 15:27, kiedy Kancelaria Prezydenta wydała komunikat. To odpowiedź na zarzuty

Była 15:27, kiedy Kancelaria Prezydenta wydała komunikat. To odpowiedź na zarzuty
Sławomir Cenckiewicz, fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER, Kancelaria Prezydenta RP/X

Trwa spór o dostęp do informacji niejawnych na najwyższym szczeblu państwa. W tle są decyzje służb, wyrok sądu administracyjnego i zarzuty formułowane publicznie przez polityków obozu rządzącego. Kancelaria Prezydenta RP przedstawia własną, szczegółową wykładnię przepisów.

  • Spór wokół dostępu do informacji niejawnych w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego
  • Wyrok WSA i cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa Szefa BBN
  • Jednorazowa zgoda Szefa KPRP i przebieg posiedzenia RBN

Spór wokół dostępu do informacji niejawnych w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego

Kancelaria Prezydenta RP odniosła się do wypowiedzi przedstawicieli rządu dotyczących jednorazowej zgody na dostęp do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone”, której udzielił Szef KPRP w związku z udziałem Szefa BBN w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

W wydanym stanowisku podkreślono, że publiczne podważanie skutków obowiązujących przepisów oraz wyroku sądu administracyjnego jest bezpodstawne. Jak wskazano, decyzja Szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego o udzieleniu jednorazowej zgody na podstawie art. 34 ust. 5 pkt 1 ustawy o ochronie informacji niejawnych była działaniem mieszczącym się w granicach ustawowych kompetencji i pozostawała w pełni zgodna z prawem.

KPRP akcentuje, że sprawa dotyczy interpretacji przepisów regulujących dostęp do informacji niejawnych oraz skutków orzeczenia sądu administracyjnego w kontekście cofnięcia poświadczenia bezpieczeństwa. Spór nie dotyczy więc wyłącznie pojedynczej decyzji personalnej, ale także sposobu rozumienia obowiązujących regulacji i relacji między organami państwa.

Była 15:27, kiedy Kancelaria Prezydenta wydała komunikat. To odpowiedź na zarzuty
Rada Bezpieczeństwa Narodowego, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Wyrok WSA i cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa Szefa BBN

Kluczowym elementem całej sprawy jest sytuacja prawna Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza. Jak przypomina KPRP, decyzja Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego o cofnięciu mu poświadczenia bezpieczeństwa została uchylona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Zgodnie z ustawą o ochronie informacji niejawnych postępowanie kontrolne kończy się w momencie wydania decyzji o cofnięciu poświadczenia bezpieczeństwa. Po jego zakończeniu osobie, której decyzja dotyczy, przysługuje skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd może taką decyzję utrzymać w mocy albo ją uchylić. W tej konkretnej sprawie WSA w Warszawie zdecydował o uchyleniu decyzji cofającej dostęp do informacji niejawnych.

KPRP powołuje się przy tym na art. 152 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zgodnie z którym uchylona decyzja nie wywołuje skutków prawnych do czasu uprawomocnienia się wyroku, chyba że sąd postanowi inaczej. W tej sprawie sąd nie wydał odmiennego rozstrzygnięcia. W praktyce – jak wskazuje Kancelaria – oznacza to, że decyzja o cofnięciu dostępu nie wywołuje skutków prawnych, nawet jeśli wniesiono skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Dodatkowo podkreślono, że od 2015 r. obowiązuje zmieniony model prawny. Wcześniej sąd musiał każdorazowo wskazywać zakres niewykonalności uchylonego aktu. Obecnie zasadą jest, że akt uchylony przez sąd nie rodzi skutków prawnych, bez potrzeby dodatkowych rozstrzygnięć w tym zakresie.

KPRP zwraca też uwagę, że nawet przy hipotetycznym przyjęciu stanowiska prezentowanego przez ABW – według którego wniesienie skargi kasacyjnej miałoby wpływ na dostęp do informacji – Sławomir Cenckiewicz jako kierownik jednostki organizacyjnej posiada z mocy ustawy dostęp do informacji o klauzuli „zastrzeżone”. Potwierdzać ma to pismo ABW z 1 sierpnia 2025 r. (nr D–72663/2025), skierowane do pełnomocnika ds. ochrony informacji niejawnych BBN. W dokumencie wskazano, że kierownik jednostki organizacyjnej ma zapewniony taki dostęp ustawowo i nie musi wydawać odrębnego upoważnienia „dla samego siebie”. Warunkiem jest jedynie odbycie odpowiedniego szkolenia.

Takie szkolenie – jak podano – zostało przeprowadzone wobec Szefa BBN 3 lutego 2026 r. przez ABW wspólnie z pełnomocnikiem ds. informacji niejawnych BBN, w trybie przewidzianym dla kierowników jednostek organizacyjnych.

Jednorazowa zgoda Szefa KPRP i przebieg posiedzenia RBN

W związku z pojawiającymi się publicznie interpretacjami, które – zdaniem KPRP – nie uwzględniały skutków wyroku WSA, Szef KPRP poinformował uczestników Rady Bezpieczeństwa Narodowego, że dla zachowania ciągłości prac RBN udzielił jednorazowej zgody na dostęp do informacji o klauzuli „zastrzeżone” na podstawie art. 34 ust. 5 pkt 1 ustawy.

Kancelaria przywołuje w tym kontekście fragment pisma ABW.

– W art. 34 ust. 5 i 6 ustawy ustawodawca określił, kto, wobec kogo i kiedy może wyrazić zgodę na udostępnienie określonych informacji niejawnych. Tym samym przepisy ustawy regulują tryb wyrażania zgody, pozostawiając decydentom swobodę decyzji – napisano w piśmie ABW z 1 sierpnia 2025 r. skierowanym do pełnomocnika ds. ochrony informacji niejawnych BBN.

Po przedstawieniu tych informacji, jeszcze przed rozpoczęciem niejawnej części obrad, żaden z uczestników Rady – w tym Prezes Rady Ministrów, wiceprezesi Rady Ministrów, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Minister Koordynator Służb Specjalnych – nie zgłosił formalnych zastrzeżeń ani nie opuścił posiedzenia. Wątpliwość co do ewentualnej obecności osoby bez uprawnień miał zgłosić dopiero po ponad czterech godzinach Minister Tomasz Siemoniak, jednak – jak wskazano – pozostał on na posiedzeniu i brał udział w dalszych obradach.

KPRP formułuje przy tym wniosek, że gdyby przyjąć publicznie prezentowaną przez niektórych przedstawicieli rządu interpretację, zgodnie z którą w posiedzeniu uczestniczyła osoba nieuprawniona, to należałoby uznać, iż członkowie rządu, pozostając na sali i zabierając głos, świadomie przekazywali informacje niejawne osobie nieuprawnionej. Taka wykładnia – jak podkreślono – prowadziłaby do poważnych konsekwencji prawnych, w tym potencjalnej odpowiedzialności karnej za naruszenie przepisów o ochronie informacji niejawnych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji