Były oficer skomentował słowa Trumpa: "Ludzkie życie nie ma dla niego znaczenia"
Prezydent USA Donald Trump ponownie ostro skrytykował sojuszników z NATO. Stwierdził, że kraje Sojuszu wysłały wojska do Afganistanu, ale „pozostawały trochę z tyłu, z dala od linii frontu”. Wypowiedź padła w kontekście wątpliwości, czy sojusznicy stanęliby po stronie Ameryki w ewentualnym konflikcie.
- Trump powtórzył, że USA „nigdy nie potrzebowały” NATO i „nigdy nie musiały o nic prosić” sojuszników
- Sojusznicy – według Trumpa – w Afganistanie trzymali się z tyłu, unikając walki na pierwszej linii
- Prezydent USA zasugerował, że nie jest pewien, czy NATO sprostałoby „ostatecznej próbie” i przyszłoby z pomocą Ameryce
Kontrowersyjne słowa w Davos
Donald Trump udzielił wywiadu stacji Fox News w trakcie pobytu w Davos na Światowym Forum Ekonomicznym. Pytany o wiarygodność Sojuszu Północnoatlantyckiego, prezydent wrócił do swoich dawnych tez.
Stwierdził wprost: „Powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu i rzeczywiście tak zrobili, ale pozostawali nieco z tyłu, z dala od linii frontu”. Dodał, że USA „były bardzo dobre dla Europy i wielu innych krajów”, jednocześnie kwestionując gotowość sojuszników do wzajemnej obrony.
Wypowiedź jest częścią szerszej narracji Trumpa o rzekomej jednostronności NATO. Prezydent wielokrotnie podkreślał, że Ameryka ponosiła największe koszty i straty.

Fakty o polskim udziale w misji afgańskiej
Polska była jednym z największych nieamerykańskich kontyngentów w Afganistanie. W misji ISAF i Resolute Support służyło ponad 33 tysiące polskich żołnierzy i pracowników cywilnych.
- zginęło 44 polskich żołnierzy, wielu odniosło ciężkie rany,
- polskie siły operowały m.in. w prowincji Ghazni – jednym z najtrudniejszych rejonów walk,
- Polacy pełnili zadania bojowe, patrolowali, bronili baz i brali udział w operacjach ofensywnych.
Misja afgańska była najdłuższą operacją wojskową w historii III RP. Polska odpowiedziała na atak na USA z 11 września, aktywując po raz pierwszy w historii art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego.
"Życie ludzkie nie ma dla niego znaczenia"
Były oficer, Dr Maciej Milczanowski skomentował dla nas słowa Donalda Trumpa:
- Donald Trump od dłuższego czasu dyskredytuje NATO, podkreślając rzekomą bezużyteczność jego europejskiej części, więc jest to kolejny ruch w tym kierunku. Dla jego zwolenników fakty w zasadzie nie mają żadnego znaczenia, dlatego taka wypowiedź natychmiast staje się argumentem. Zresztą już wcześniej pojawiały się wypowiedzi niektórych amerykańskich generałów, być może również związanych z ruchem MAGA, które teraz zapewne będą ponownie przywoływane. One także w pewien sposób dyskredytowały sojuszników spoza USA.
- Donald Trump będzie wykorzystywał takie głosy i opinie, wskazując, że Stany Zjednoczone wszystko realizowały samodzielnie, a inne siły nie miały żadnego znaczenia. Kwestia liczby ofiar to coś, co my w Europie będziemy podkreślać, natomiast dla Trumpa życie ludzkie nie ma najmniejszego znaczenia. Z jego biznesowej perspektywy argument dotyczący poległych żołnierzy spoza USA jest zupełnie nieistotny, dlatego może on nawet dziwić się, że ktoś w ogóle o tym wspomina.
- My oczywiście się temu dziwimy, bo chcielibyśmy żyć w świecie, w którym wartości mają znaczenie. Musimy jednak zrozumieć, że obecna administracja amerykańska zupełnie tych wartości nie uwzględnia, dlatego do polityki USA trzeba dziś podchodzić w nieco inny sposób.
Źródło: Goniec.pl