Zaskakujący gest sprzeciwu Grenlandczyków. Na drzwiach wiszą takie kartki
Wzmożone zainteresowanie polityczne wyspą przełożyło się na bezprecedensowy napływ międzynarodowych ekip telewizyjnych do stolicy kraju. Mieszkańcy Nuuk oraz lokalne instytucje mierzą się z logistycznymi i społecznymi skutkami nagłej obecności setek dziennikarzy.
- Mieszkańcy Nuuk mają dość reporterów
- Lokalne media: Jest to bardzo rozpraszające
- Miasto i uczelnia bliskie przeciążenia
- Zmęczenie zamieszaniem
Mieszkańcy Nuuk mają dość reporterów
Mieszkańcy Nuuk wyrażają swoje niezadowolenie z powodu intensywnej obecności mediów, wywieszając na drzwiach domów kartki z prośbą o nieniepokojenie. Często pojawia się na nich symbol przekreślonego mikrofonu, co stanowi formę protestu przeciwko zadawaniu pytań przez dziennikarzy. Na trudności skarżą się dziennikarze między innymi z Włoch, Korei Południowej, czy Francji. Pracownicy mediów coraz częściej spotykają się z odmowami udzielenia komentarzy. Grenlandczycy otwarcie deklarują, że mają dość wzmożonego zainteresowania ich wyspą.

Lokalne media: Jest to bardzo rozpraszające
Obecne zainteresowanie wyspą, napędzane jest odnowionymi deklaracjami Donalda Trumpa dotyczącymi przejęcia Grenlandii. Redakcja „Sermitsiaq” ocenia, że liczba zapytań jest obecnie większa niż na początku 2025 roku, kiedy ten temat pojawił się po raz pierwszy. Napływ mediów generuje ogromne zapotrzebowanie na ekspertów, co dla lokalnej redakcji „Sermitsiaq” jest czynnikiem rozpraszającym i utrudniającym pracę.
Jest to bardzo rozpraszające. Gdybym odpowiadała na pytania, nie miałabym czasu na nic innego.
-Mówiła dla PAP dziennikarka „Sermitsiaq”-Oline Inuusuttog Olsen
Miasto i uczelnia bliskie przeciążenia
Uniwersytet Grenlandzki jest bliski przeciążenia. Pracownicy uczelni mają trudności z bieżącą obsługą licznej korespondencji mailowej napływającej z całego świata.
Obecnie zapotrzebowanie na naszych ekspertów jest ogromne, ale jako mała uczelnia koncentrujemy się głównie na edukacji i badaniach
- możemy przeczytać w oświadczeniu prasowym uczelni.
Ratusz miasta Nuuk podkreśla z kolei, że sprawy międzynarodowe nie należą do jego kompetencji.
Zmęczenie zamieszaniem
W Nuuk liczba kamer telewizyjnych momentami przewyższa liczbę przechodniów, a niewielka społeczność stolicy mierzy się z intensywną presją sond ulicznych i wywiadów.
Mamy powoli dosyć całego zamieszania, to oczywiste, że Grenlandia nie jest na sprzedaż
-mówiła jedna z mieszkanek Nuuk, dla PAP
Mimo wszystko wśród mieszkańców miasta są i tacy, którzy dziękują mediom za nieustanne informowanie o postawie Grenlandczyków.