Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Zdrowie > Zapadła w śpiączkę. Ujawniła co się działo po wypadku. "Ona nigdy nie płacze"
Eryk Błaszak
Eryk Błaszak 20.02.2023 22:29

Zapadła w śpiączkę. Ujawniła co się działo po wypadku. "Ona nigdy nie płacze"

Zapadła w śpiączkę. Ujawniła co się działo po wypadku. "Ona nigdy nie płacze"
YT/SKRAWKI/screen

21-letnia Weronika w 2018 r. uległa potwornemu wypadkowi i zapadła w śpiączkę. Po miesiącu intensywnej opieki po raz pierwszy otworzyła oczy i ujrzała zupełnie inny świat. W rozmowie z Joanną Berendt-Zych z kanału “Skrawki” wspólnie ze swoją mamą podzieliła się trudami związanymi z powrotem do “normalności”.

Zapadła w śpiączkę po dramatycznym wypadku

Ta historia rozpoczęła się pewnego czerwcowego dnia 2018 r. 17-letnia wówczas Weronika, myślami była już przy zbliżającym się ku końcowi roku szkolnym oraz rozpoczynających się wakacjach. Na dzień przed rozdaniem świadectw postanowiła udać się na wagary, które nie mogły już wpłynąć na jej ocenę z zachowania. Decyzja ta jednak już na zawsze zmieniła jej życie.

Aby zaoszczędzić nieco czasu, nastolatka udała się w kierunku przystanku autobusowego. Droga do niego prowadząca była w trakcie remontu, przez co nadjeżdżający kierowca nie zauważył biegnącej Weroniki, którą potrącił. 

- Weronika trafiła do Szpitala Dziecięcego już na stół operacyjny ze śmiercią mózgową z dużym niedotlenieniem. Przez miesiąc była w śpiączce farmakologicznej podłączona pod respirator. Po miesiącu trafiła do kliniki “Budzik” - opowiadała mama Weroniki. 

Wybudzenie ze śpiączki

Weronika nie pamięta pierwszych chwil po przebudzeniu. Nie wyglądało to jednak tak, jak zazwyczaj ukazywane jest w hollywoodzkich filmach, w których wzruszenie i miłość stawia z miejsca osobę chorą na dwie nogi. 

- Weronika miała czterokończynowe porażenie. Każdy mięsień jej ciała nie działał. Nie działał język, nie działały oczy, mięśnie szyi, była całkowicie unieruchomiona. Każdy mięsień od początku odbudowywaliśmy i na tym polega cały czas rehabilitacja - mówiła przejmująco mama 21-latki. 

Jak podkreślała mama Weroniki, wspólnie ze swoją dzielną córką czynią wszystko, co tylko w ich mocy, by ta mogła chodzić i odzyskać sprawność. Po wypadku Weronika zmaga się również z problemami na gruncie funkcjonowania mózgu. Nie pamięta niczego sprzed wypadku, zapamiętywanie zaś najdrobniejszych szczegółów przychodzi jej z niemałym trudem. Jedynym co zapamiętała to twarz swoich rodziców oraz najbliższych przyjaciół. 

- Nie pamięta miejsc, [w których była - przyp. red], nie ma żadnej wiedzy, np. nie zna kontynentów. Natomiast pamięta ludzi z imienia i nazwiska. Często jak idziemy ulicą, to potrafi powiedzieć: to był ten i ten chłopak, z tej i z tej klasy - tłumaczyła mama Weroniki. 

Powrót do normalności

Mowa Weroniki stała się zrozumiała po około 8 miesiącach od wybudzenia ze śpiączki. I choć po czterech latach od pierwszego po wypadku otwarcia oczu zauważalny jest ogromny progres w powrocie do normalnej sprawności, to 21-latka nieustannie musi uczestniczyć w rehabilitacji. 

- Sam fakt, że organizm jest w śpiączce świadczy o bardzo dużym uszkodzeniu mózgu (…), więc bardzo często jakiś deficyt uszkodzenia zostaje - komentowała mama 21-latki. 

Weronika jednak się nie poddaje i na duchu nieustannie podtrzymują ją nowi przyjaciele, których poznała przy okazji odbywanej rehabilitacji oraz treningów. Jak podkreślała, odnosi czasami wrażenie, iż pewien okres w jej życiu minął bezpowrotnie i ciągle mija, jednak nie oznacza to, iż jej marzenia się nie spełnią. 

Jak opowiadała, jest przekonana, iż przyjdzie jeszcze czas w jej życiu na imprezy oraz poznanie prawdziwej miłości. 

- Uwielbiam podróżować i poznawać nowe osoby i uwielbiam rozweselać ludzi. Jestem wtedy najbardziej szczęśliwa, kiedy wiem, że uśmiechają się dzięki mnie - opowiadała Weronika, która przyznała, iż nie odczuwa gniewu w związku z wypadkiem, który jej się przydarzył, gdyż wychodzi z założenia, iż to, co ją nie zabiło, to na pewno ją wzmocni. 

Uszkodzony prawy płat czołowy

Jak tłumaczyła w rozmowie mama Weroniki, po wypadku uszkodzeniu uległ prawy płat czołowy mózgu, który odpowiada za negatywne emocje, przez co jej córka nie ma z nimi doświadczenia i ich nie uzewnętrznia. 

- Ona nigdy nie płacze, ona nie jest smutna. Ona na wszystko reaguje radością i oczywiście nie jest do końca świadoma swojej niepełnosprawności. Tak natura zadbała o to, bo dziewczyna 17-letnia, która obudziła się ze śpiączki i uwięziona w swoim ciele pewnie by psychicznie sobie z tym nie poradziła - tłumaczyła mama Weroniki. 

Śledź najnowsze newsy na Twitterze Gońca: https://twitter.com/GoniecPL

Źródło: YT/Skrawki

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News