Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polska > Wiemy, dlaczego PZPN nie przedłużył umowy z Publicon Sport. Dwóch wysokich działaczy: związek może podpisać kolejną
Krzysztof Boczek
Krzysztof Boczek 16.01.2026 14:32

Wiemy, dlaczego PZPN nie przedłużył umowy z Publicon Sport. Dwóch wysokich działaczy: związek może podpisać kolejną

Wiemy, dlaczego PZPN nie przedłużył umowy z Publicon Sport. Dwóch wysokich działaczy: związek może podpisać kolejną
fot. East News, Wojciech Olkuśnik

Po decyzji związku o braku kontynuacji współpracy z Publicon Sport, wiceprezes i szef Komisji Rewizyjnej PZPN sugerują, że w przyszłości można podpisać z tą firmą kolejny kontrakt. „Teraz tylko rozbroili bombę”. Do prokuratury wpłynęło 8 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa w ww. umowie.

Gorąco wokół Publicon Sport

W listopadzie ub.r., w materiale „W związku z pieniędzmi”, TVN24 opisał umowę Polskiego Związku Piłki Nożnej z firmą marketingu sportowego Publicon Sport, należącą do biznesmena związanego z PiS – Radka Tadajewskiego. Umowa zawiera bardzo niekorzystne dla związku zapisy, a 6 ważnych sponsorów podało, iż Publicon Sport nie pośredniczył w zawarciu ich umów sponsorskich z PZPN, choć według reportażu miał za to otrzymać prowizję.

Kilka dni temu Onet ujawnił, że PZPN wysłał do Publiconu oświadczenie, iż nie przedłuży kontrowersyjnej umowy. Jeśliby tak nie zrobił do końca stycznia, to kontrakt zostałby automatycznie przedłużony na kolejne 5 lat.

Decyzja związku, choć pożądana – większość członków zarządu tego chciała - zaskoczyła działaczy. Bo dotąd kierownictwo PZPN broniło tej umowy. W I połowie grudnia ub.r. prezes Cezary Kulesza miał niektórych członków zarządu namawiać do jej poparcia. Potem, przez okres świąteczno – noworoczny, według naszych rozmówców, miała zapaść cisza w temacie.

- Nic wcześniej o tym nieprzedłużeniu umowy nie słyszałem. Nikt ze mną w tej sprawie też nie rozmawiał – deklaruje jeden z członków zarządu. -Dowiedziałem się dziś. Wiem tyle co z artykułu – mówi inna osoba ze struktur blisko zarządu. Kilku naszych rozmówców podejrzewa, że w tym działaniu kierownictwa związku jest drugie dno. Jeden z działaczy bierze pod uwagę kilka hipotez: ucieczka przed działaniem prokuratury, lub „rozbrojenie bomby”. - Może uznali, że trzeba tak zagrać, a jak się uciszy to wrócimy do interesów? - zastanawia się.

 

Będzie kolejny kontrakt z Publicon Sport?

Adam Kaźmierczak, wiceprezes PZPN ds. organizacyjno – finansowych, jeszcze w grudniu, jako jedyny z naszych rozmówców wydawał się bronić umowy z Publicon Sport – m.in. twierdził, że zawiera szereg możliwości jej rozwiązania. Teraz w rozmowie z Gońcem prezentuje już inne stanowisko – nieprzedłużenie umowy „wydaje się jednoznaczne i nie powinno nikogo zaskoczyć”. Zdradza, iż „nie najlepszy” zapis o automatycznym przedłużeniu kontraktu jest też w umowie z inną firmą niż Publicon Sport.

Także dla Tomasza Salskiego, przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, który ma należeć do grona zwolenników Cezarego Kuleszy, nieprzedłużenie umowy z Publiconem teraz jest „oczywiste”. W grudniu ub.r. gdy pytaliśmy go o to, takowe nie było.

- Takie kluczowe umowy powinny być zawierane na okres kadencji zarządu. Należy dążyć do tego, by nowy zarząd nie dostał w bagażu czegoś, co chciałby zrobić inaczej – tłumaczy swoje stanowisko Kaźmierczak. Identycznie argumentuje nam Tomasz Salski.

Decyzję o wysłaniu oświadczenia woli Publicon Sport podjęto w gronie 3 najważniejszych osób: prezesa Kuleszy, sekretarza generalnego Łukasza Wachowskiego i wiceprezesa Kaźmierczaka. Oświadczenie podpisali dwaj ostatni.

Czy tylko ten ww. zapis był powodem nieprzedłużenia umowy? Co z innymi, niekorzystnymi zapisami? Co się zmieniło, że nagle związek przestał bronić tej umowy? Dlaczego pomijany jest fakt, że Publicon Sport nie pośredniczył w zdobywaniu kontraktów 6 ważnych sponsorów, a inkasował – według reportażu – za to prowizję?

Kaźmierczak nie chce o tym rozmawiać, tłumacząc się m.in. tym, że do lipca 2025 r. był wiceprezesem ds. piłkarstwa amatorskiego – inna osoba zajmowała się sponsoringiem. 

Twierdzi, że umowa z Publicon Sport jest „korzystna z punktu widzenia finansów PZPN”. - To co zrobiliśmy, w żadnym stopniu nie przesądza o tym, co będzie się działo, gdy dostaniemy raport Komisji Rewizyjnej, ani tym bardziej o tym, co będzie po 1 sierpnia 2027 r (wówczas kończy się obecna umowa z Publicon Sport – red.) - podkreśla.

- Czyli mogą państwo wrócić do podpisania umowy z Publicon Sport? -dopytuję.

- Procedura będzie przeprowadzona, gdy umowa będzie się kończyła. Zakładam, że jakieś rozmowy będą prowadzone odpowiednio wcześniej, żebyśmy byli przekonani w 100%, że to ta firma – odpowiada Kaźmierczak.

Tomasz Salski, w rozmowie z nami sugeruje podobny scenariusz:

-  Nieprzedłużenie (umowy z Publicon Sport – red.) pozwala usiąść do stołu i rozmawiać o przyszłości – deklaruje sam od siebie, niepytany o ten wątek.

Tajemnicza „firma audytorska” vel „kancelaria prawna”

Kaźmierczak zaznacza, że być może też będą rozważać wewnętrzne prowadzenie kontraktów ze sponsorami, bez pośrednika. Uzależnia to od wielu czynników, m.in. ewentualnych sukcesów reprezentacji.

- Co będzie za 1,5 roku? Nikt nie jest w stanie przewidzieć. Teraz sytuacja jest o tyle łatwiejsza, że problem składania oświadczenia stał się marginalny. Ze spokojem możemy zanalizować raport Komisji Rewizyjnej – podkreśla Kaźmierczak.

Tomasz Salski, przyznaje, że końcowego raportu Komisji Rewizyjnej nt. umowy PZPN-Publicon Sport jeszcze nie ma. Ale jest „wstępny”. - Będziemy go prezentować całej komisji 20 stycznia. Cały, włącznie ze wszystkimi dokumentami – jest ich ok. trzydziestu – zapowiada. Sugeruje, że kontrakt z Publicon Sport będzie dostępny dla całej komisji – takie żądania zgłaszali nasi rozmówcy z PZPN w grudniu ub.r Wówczas jednak Salski nie wiedział, czy wszyscy dostaną go do wglądu.

Wśród wspomnianych ok. 30 dokumentów, ma się znaleźć m.in umowa ze SportFive, i analiza umowy PZPN- Publicon Sport sporządzona przez „kancelarię prawną”. Kaźmierczak mówi o „firmie audytorskiej”. - Firma ma jedno i drugie w swojej ofercie – tłumaczy tę rozbieżność. Ani jeden, ani drugi nie chcą ujawnić jej nazwy.

30 stycznia, na zarządzie PZPN w porządku obrad ma znaleźć się punkt dotyczący raportu komisji.

 

Prokuratura: mamy 8 zawiadomień

Dotychczas Prokuratura Okręgowa w Warszawie mówiła o 3 doniesieniach o możliwości popełnienia przestępstwa, jakie do nich wpłynęło w związku z umową PZPN – Publicon Sport. Dziś otrzymaliśmy informację, iż takich zawiadomień jest już więcej – obecnie aż 8. Ostatnie z nich wpływały 9 i 10 grudnia ub.r. 

Jedno z nich trafiło do prokuratury za pośrednictwem CBA. Zawiadomienia kierowane są do Prokuratury Rejonowej Warszawa Ochota – w rejonie jej działania ma siedzibę PZPN. - Aktualnie wszelka korespondencja w tej sprawie znajduje się w KRP (komenda rejonowa policji – red.) i jest analizowana – dodaje rzecznik Prokuratury Okręgowej, prokurator Piotr A. Skiba.

Wielokrotnie próbowaliśmy się skontaktować z Szymonem Sikorskim, prezesem Publicon Sport. Nie odbierał naszych telefonów, nie odpowiadał na smsy i pytania/ prośby.

4 pytania wysłaliśmy do PZPNu, m.in. pytając z jakiego powodu nie przedłużono umów/owy z Publicon Sport. Do chwili wysłania tego materiału do publikacji nie dostaliśmy odpowiedzi.

 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Dach
Do 31 stycznia i ani dnia dłużej. Polacy muszą to zgłosić albo narażą się na grzywnę
Rosja przejmuje zarząd nad oddziałami Canpack i Rockwool
Rosja przejmuje oddziały polskiej firmy. Trudno uwierzyć, co za tym stoi
Władimir Putin
Putin niespodziewanie wydał tajny dekret. Rosjanie przejęli polski oddział znanej firmy
Koniec iluzorycznych promocji: Wielomilionowe kary dla gigantów e-commerce
Manipulowali cenami? Wielomilionowe kary dla gigantów e-commerce
Donald Trump, flaga Kuby
Na Wenezueli się nie skończy. Trump dyktuje warunki Kubie. Jest reakcja na groźbę
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić