Wyjątkowa trudna noc w tych regionach. Pilny alert IMGW
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał nowe ostrzeżenia pierwszego stopnia obejmujące znaczną część kraju. Synoptycy zwracają uwagę na trudne warunki, które w wielu regionach dadzą się we znaki w nocy z soboty na niedzielę.
- Ostrzeżenie IMGW
- Alert obejmuje niemal całą Polskę
- Dalsze prognozy synoptyków
Ostrzeżenie IMGW
Noc z piątku na sobotę oraz sobotni poranek ponownie przyniosły silne przymrozki w całym kraju. W większości regionów temperatura przy gruncie spadła poniżej 0 st. C, a lokalnie były one wyraźnie odczuwalne. Najzimniej było w Jeleniej Górze, gdzie termometry pokazały aż -9 st. C. W innych częściach Polski notowano wartości w przedziale od około -3 do -7 st. C.
Jak wynika z prognoz, to jeszcze nie koniec zimnych nocy. Równie mroźnie może być także z soboty na niedzielę, kiedy przymrozki ponownie obejmą znaczną część kraju.
Alert obejmuje niemal całą Polskę
W związku z utrzymującymi się niskimi temperaturami IMGW wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed przymrozkami. Alerty nie obejmują jedynie części zachodniej Polski - województwa lubuskiego, północnych rejonów Dolnego Śląska, zachodnich powiatów Wielkopolski oraz większości województwa zachodniopomorskiego, z wyjątkiem jego wschodnich obszarów.
Na pozostałym terenie kraju prognozowane są spadki temperatury powietrza do około -4/-7 st. C, a przy gruncie nawet do -8/-10 st. C. Ostrzeżenia będą obowiązywać od soboty od godziny 21:00 do niedzieli do godziny 8:00. Synoptycy oceniają prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska na 80 procent.
Dalsze prognozy synoptyków
Z prognoz wynika, że przymrozki mogą utrzymywać się jeszcze na początku przyszłego tygodnia, choć ich zasięg będzie stopniowo ograniczać się głównie do wschodniej części kraju. W pozostałych regionach warunki mają się powoli poprawiać, a noce staną się coraz łagodniejsze.
W dalszej perspektywie synoptycy zapowiadają wyraźne ocieplenie, które powinno przynieść zakończenie okresu ujemnych temperatur — przynajmniej na pewien czas.