Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Wybrali all inclusive, do domu wrócili w trumnach. Mroczne kulisy popularnego kurortu
Katarzyna Prędotka
Katarzyna Prędotka 06.02.2026 11:01

Wybrali all inclusive, do domu wrócili w trumnach. Mroczne kulisy popularnego kurortu

Wybrali all inclusive, do domu wrócili w trumnach. Mroczne kulisy popularnego kurortu
fot. JumlongCh/Getty Images/CanvaPro

Miał być wymarzony relaks pod palmami, skończyło się tragiczną walką o życie. Sześcioro brytyjskich turystów zmarło po pobycie w luksusowych kurortach na Wyspach Zielonego Przylądka. Przyczyną zgonów okazała się niezwykle agresywna bakteria, która spustoszyła organizmy wczasowiczów. Dziś setki osób domagają się sprawiedliwości, pozywając biura podróży za zaniedbania, które doprowadziły do tej bezprecedensowej tragedii.

  • Początkowo brano to za zwykłe zatrucie pokarmowe
  • Przy dużej rotacji gości i wspólnych bufetach, rozprzestrzenia się błyskawicznie
  • W 2025 roku odnotowano setki przypadków zakażeń

Śmierć w rajskim anturażu

Wyspy Zielonego Przylądka od lat przyciągają turystów obietnicą wiecznego słońca i bezpiecznego wypoczynku w formule all inclusive. Ostatnie doniesienia brutalnie jednak weryfikują ten wizerunek. Wśród ofiar śmiertelnych znalazł się m.in. 55-letni Mark Ashley, który przebywał na wyspie Sal

To, co początkowo brano za zwykłe zatrucie pokarmowe, szybko przerodziło się w wielonarządową niewydolność. Rodziny zmarłych są wstrząśnięte tempem, w jakim choroba odebrała życie ich najbliższym, tym samym zmieniając wakacyjny powrót w transport zwłok do ojczyzny.

Wybrali all inclusive, do domu wrócili w trumnach. Mroczne kulisy popularnego kurortu
fot. Media/wakacje

Shigella. Cichy zabójca z hotelowego bufetu

Winowajcą całego dramatu jest Shigella, czyli bakteria wywołująca czerwonkę bakteryjną. To drobnoustrój wysoce zaraźliwy, który w warunkach hotelowych, przy dużej rotacji gości i wspólnych bufetach, rozprzestrzenia się błyskawicznie. 

Biuro Współpracy z Mediami Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w rozmowie z portalem Goniec.pl, poinformowało:

- MSZ monitoruje na bieżąco wszelkie wydarzenia mające wpływ na bezpieczeństwo polskich obywateli. Nie mamy informacji, aby opisywane przypadki dotyczyły obywateli Polski. Właściwa terytorialnie Ambasada RP w Dakarze nie otrzymała żadnych zgłoszeń od polskich turystów. Zalecamy stosowanie podstawowych zasad higieny – picie wyłącznie wody butelkowanej, unikanie kostek lodu w napojach, częste mycie rąk oraz unikanie spożywania surowych produktów (np. niemytych warzyw i owoców). W razie wystąpienia objawów prosimy o niezwłoczną konsultację z lekarzem.

Według danych Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC), w 2025 roku odnotowano setki przypadków zakażeń u osób wracających z Cabo Verde. Bakteria przenosi się najczęściej przez brudną wodę, nieumyte owoce lub brak podstawowej higieny przy przygotowywaniu posiłków.

Masowy pozew przeciwko gigantom turystyki

Skala problemu jest ogromna. Obecnie już ponad 1,5 tys. turystów zgłosiło się do kancelarii prawnych, przygotowując jeden z największych pozwów zbiorowych w historii branży turystycznej. Głównym oskarżonym jest biuro podróży TUI, które organizowało wyjazdy do feralnych hoteli. 

Poszkodowani relacjonują fatalne warunki higieniczne, takie jak niedogotowane jedzenie, muchy siadające na potrawach oraz brudne dystrybutory wody. Dla wielu z nich wycieczka skończyła się trwałym uszczerbkiem na zdrowiu, a dla rodzin sześciu osób – niepowetowaną stratą.

Źródło: Goniec.pl, The Mirror

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji