Wszyscy trąbią o finale WOŚP, a tymczasem Kaczyński powiedział to o współpracy z Braunem
Gdy uwaga opinii publicznej skupiała się na zupełnie innych wydarzeniach, Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami zdecydował się na wyjątkowo mocne deklaracje. Prezes PiS nie tylko odniósł się do przyszłości prawicy, ale też bardzo wyraźnie postawił granice, których – jak podkreślał – nie zamierza przekraczać. Jego słowa wywołały spore poruszenie wśród sympatyków i jasno zarysowały polityczne linie podziału.
- Jarosław Kaczyński o sytuacji prawicy i szansach przed wyborami
- Mocne słowa Kaczyńskiego o Grzegorzu Braunie i możliwych sojuszach
- PiS a Konfederacja. Kaczyński jasno stawia granice współpracy
Jarosław Kaczyński o sytuacji prawicy i szansach przed wyborami
Podczas spotkania z wyborcami w Skarżysku-Kamiennej Jarosław Kaczyński mówił o perspektywach prawicy przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi. Prezes Prawa i Sprawiedliwości oceniał, że zwycięstwo tego obozu jest realne, a dostępne sondaże mają wskazywać na przewagę nad konkurencją. Jednocześnie zwracał uwagę na problem, który – jego zdaniem – w tej chwili osłabia prawą stronę sceny politycznej.
Jak tłumaczył, prawica nie jest obecnie zintegrowana w takim stopniu jak wcześniej. Wspominał czasy, gdy funkcjonowała w zasadzie w ramach jednej dużej formacji oraz jednej znacznie mniejszej.
– Tylko że ta prawica nie jest w tej chwili zintegrowana, tak jak było to do niedawna w jednej czy dwóch partiach. Przy czym ta jedna, czyli my, to była partia duża, a ta druga, czyli Konfederacja, to była partia zupełnie niewielka – mówił Jarosław Kaczyński podczas spotkania w Skarżysku-Kamiennej.
W jego ocenie kluczowe jest dziś wykorzystanie istniejącego potencjału oraz systematyczne zwiększanie poparcia, bo tylko w ten sposób możliwe jest osiągnięcie wyborczego sukcesu.

Mocne słowa Kaczyńskiego o Grzegorzu Braunie i możliwych sojuszach
Dopiero w dalszej części spotkania Jarosław Kaczyński przeszedł do najbardziej zdecydowanych wypowiedzi, które wyraźnie wyróżniały się na tle całego wystąpienia. Zwracając się bezpośrednio do zgromadzonych, podkreślał, że czuje się zobowiązany mówić wprost, nawet jeśli jego słowa mogą kogoś zaskoczyć.
– O żadnych sojuszach z Braunem nie ma mowy. Kto chce zawierać albo głosować na Brauna, to głosuje w gruncie rzeczy na Tuska, na Putina – mówił Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami w Skarżysku-Kamiennej.
W kolejnych wypowiedziach zaznaczał, że osoby „zafascynowane Braunem” można znaleźć nawet wśród obecnych na sali. Prezes PiS oceniał również, że tezy głoszone przez lidera Konfederacji Korony Polskiej „kompromitują Polskę na arenie międzynarodowej” oraz prowadzą do wykluczenia współpracy z USA, co jego zdaniem bezpośrednio uderza w bezpieczeństwo kraju.
W tym kontekście Kaczyński używał bardzo mocnych sformułowań, ostrzegając przed konsekwencjami takiego kierunku politycznego.
– To jest droga donikąd, droga do nieszczęścia. Skrajnego nieszczęścia – podkreślał prezes PiS, jasno sygnalizując brak jakiejkolwiek przestrzeni do porozumienia.
PiS a Konfederacja. Kaczyński jasno stawia granice współpracy
Na zakończenie Jarosław Kaczyński odniósł się także do szerszego pytania o ewentualną współpracę z Konfederacją, rozróżniając jej poszczególne nurty. Zaznaczał, że całkowite zamykanie drzwi nie dotyczy wszystkich środowisk w ramach tej formacji.
– Z tą inną Konfederacją, tą drugą, to już można rozmawiać – mówił prezes PiS, odnosząc się do części polityków tego ugrupowania.
Jednocześnie nie ukrywał swoich zastrzeżeń, wskazując m.in. na Sławomira Mentzena. Jak stwierdził Jarosław Kaczyński, Mentzen „głosi darwinizm społeczny polegający np. na tym, że szkolnictwo ma być płatne”, co według lidera PiS stanowi poważną barierę w budowaniu wspólnego programu.
Wypowiedzi ze Skarżyska-Kamiennej pokazują, że Jarosław Kaczyński bardzo wyraźnie oddziela potencjalnych partnerów od tych, z którymi – jak sam zaznacza – nie widzi żadnej możliwości współpracy, niezależnie od politycznych kalkulacji.
