Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Dlaczego Donald Trump złagodził stanowisko w sprawie Grenlandii? Analityk tłumaczy
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 23.01.2026 15:34

Dlaczego Donald Trump złagodził stanowisko w sprawie Grenlandii? Analityk tłumaczy

Dlaczego Donald Trump złagodził stanowisko w sprawie Grenlandii? Analityk tłumaczy
Fot. East News

Donald Trump jeszcze niedawno groził wysokimi cłami na Danię i inne kraje europejskie oraz nie wykluczał użycia siły, by przejąć kontrolę nad największą wyspą świata. Po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte w Davos prezydent USA ogłosił ramy przyszłej umowy i zrezygnował z zapowiadanych ceł. Swoistą “przemianę” skomentował dla nas amerykanista profesor Michał Urbańczyk.

  • Trump wykluczył użycie siły wojskowej w sprawie Grenlandii – to wyraźna zmiana wobec wcześniejszych wypowiedzi
  • Zrezygnował z groźby ceł na import z Danii i kilku innych krajów europejskich, które planowano wprowadzić od lutego 2026 roku
  • Prezydent USA ogłosił „ramy przyszłej umowy” dotyczącej Grenlandii i całego regionu Arktyki po rozmowach z szefem NATO

Od gróźb do „ram porozumienia”

W styczniu 2026 r. Donald Trump eskalował napięcie wokół Grenlandii. Zapowiadał dodatkowe cła (początkowo 10%, potem nawet 25%) na towary z Danii, Wielkiej Brytanii, Niemiec i innych państw, jeśli nie dojdzie do „kompletnego i całkowitego zakupu” wyspy. Mówił też, że USA uzyskają Grenlandię „w taki czy inny sposób”, a w niektórych wypowiedziach nie wykluczał scenariusza siłowego.

21 stycznia, podczas wystąpienia na World Economic Forum w Davos, ton uległ zmianie. Trump stwierdził wprost: „Nie chcę używać siły. Nie użyję siły”. Zamiast tego zaapelował o natychmiastowe negocjacje w sprawie nabycia Grenlandii przez Stany Zjednoczone.

Kilka godzin później, po spotkaniu z Markiem Rutte, prezydent napisał na Truth Social, że udało się wypracować „ramy przyszłej umowy” dotyczącej Grenlandii i szerzej – bezpieczeństwa w Arktyce.

Dlaczego Donald Trump złagodził stanowisko w sprawie Grenlandii? Analityk tłumaczy
Fot. grapix/CanvaPro

Co dalej z Grenlandią? Negocjacje zamiast konfrontacji

Szczegóły „ram przyszłej umowy” pozostają na razie niejasne. Trump wspominał o dostępie USA do surowców krytycznych, budowie systemu obrony przeciwrakietowej typu Golden Dome oraz blokowaniu wpływów Rosji i Chin w regionie Arktyki.

  • duński rząd podkreśla, że suwerenność nad Grenlandią nie podlega negocjacjom,
  • premier Danii Mette Frederiksen wyraziła gotowość do rozmów o wzmocnieniu bezpieczeństwa Arktyki, w tym współpracy ws. Golden Dome,
  • Grenlandczycy w zdecydowanej większości sprzeciwiają się zmianie statusu terytorialnego.

Trump zapowiada, że umowa mogłaby zostać sfinalizowana nawet w 2026 roku, ale na razie mamy do czynienia jedynie z ramami, a nie konkretnym porozumieniem.

To nie był żaden zwrot akcji?

Profesor Michał Urbańczyk zaznacza, że należało się tego spodziewać:

- Myślę, że to nie jest żaden niespodziwany zwrot akcji. Politycy europejscy w końcu powinni przyzwyczaić się do sposobu prowadzenia negocjacji przez Donalda Trumpa. Trump nie jest dyplomatą, lecz biznesmenem i niestety w taki mało dyplomatyczny sposób prowadzi negocjacje.

- Widzimy już, że nie ma żadnego poważnego konfliktu. W Davos strony zapowiedziały, że dojdzie do porozumienia. Trump stwierdził, że została już stworzona ramowa umowa dotycząca Grenlandii. Mark Rutte podkreślał zresztą, że nie ma mowy o żadnym wewnętrznym konflikcie zagrażającym spójności NATO — jest jedynie pewne napięcie i spór, który po prostu trzeba rozwiązać.
 

NATO jest nadal silne?

Michał Urbańczyk kontynuuje:

- Pamiętajmy, że nie jest to pierwsza niezgoda między państwami NATO. Warto przypomnieć chociażby konflikt grecko-turecki czy sytuację z 2020 roku, kiedy to okręty tureckie niemal ostrzelały francuski okręt. Można wskazać także inne podobne przykłady. Po drugie, to nie jest pierwszy raz, kiedy Stany Zjednoczone wyrażają zainteresowanie Grenlandią. W swojej historii Amerykanie kilkukrotnie próbowali odkupić ją od Duńczyków. Po trzecie, nie jest to również pierwszy przypadek, gdy Stany Zjednoczone kupiłyby od Danii terytorium — w 1917 roku nabyły Wyspy Dziewicze.

- Wydaje się więc, że antyamerykańska histeria oraz mówienie o końcu NATO są absolutnie przesadzone i niepotrzebne. Należy pamiętać, że Amerykę i Europę łączą więzi transatlantyckie. Było to szczególnie widoczne w wypowiedziach polityków w Davos — te więzi są zdecydowanie silniejsze niż jakiekolwiek wewnętrzne problemy.

Źródło: Goniec.pl
 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
Nagły zwrot Trumpa wobec Europy. Kulisy decyzji, która wstrzymała eskalację
Nagły zwrot Trumpa wobec Europy. Podjął zaskakującą decyzję
Donald Trump, Grenlandia
Wystąpienie Donalda Trumpa w Davos. Ultimatum ws. Grenlandii
Karol Nawrocki, fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER
"Zobaczymy tylko oficjalne zdjęcia". Ekspert o tym, co naprawdę dzieje się w Davos. Ważą się losy Polski
None
Polska i Węgry wyłamią się z sojuszu? Analityk: Kształtuje się nowy globalny ład
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić