Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > W PiS zrobiło się gorąco. Kaczyński rozpoczął czystki
Katarzyna Prędotka
Katarzyna Prędotka 19.02.2026 13:28

W PiS zrobiło się gorąco. Kaczyński rozpoczął czystki

W PiS zrobiło się gorąco. Kaczyński rozpoczął czystki
fot. KAPIF

Jarosław Kaczyński rozważa radykalne kroki wobec jednego ze swoich najbliższych współpracowników z czasów rządowych. Michał Dworczyk, czyli wieloletni zaufany człowiek m.in. Mateusza Morawieckiego, może wkrótce zostać wyrzucony z Prawa i Sprawiedliwości. Decyzja ta byłaby czytelnym sygnałem osłabienia frakcji „bankierów” i ostatecznym rozliczeniem za błędy z przeszłości, które obciążają obecny wizerunek opozycji.

  • Jarosław Kaczyński jest coraz bardziej skłonny do podjęcia decyzji o usunięciu Michała Dworczyka z szeregów partii.
  • Frakcja Mateusza Morawieckiego traci wpływy na rzecz partyjnego „betonu”.
  • Powody niechęci, to kwestie związane z tzw. aferą mailową.

Wielka czystka na Nowogrodzkiej

W kuluarach przy ulicy Nowogrodzkiej coraz głośniej mówi się o scenariuszu, który jeszcze rok temu wydawał się niemożliwy. Jarosław Kaczyński, lider Prawa i Sprawiedliwości, ma być o krok od podjęcia decyzji o wykluczeniu Michała Dworczyka z partii. To nie jest tylko personalna rozgrywka, ale element szerszej strategii mającej na celu przebudowę ugrupowania przed nadchodzącymi wyzwaniami wyborczymi. Prezes PiS, znany z bezwzględności w sytuacjach kryzysowych, uznał, że bagaż negatywnych emocji ciągnący się za byłym szefem KPRM jest zbyt duży. 

Wielu polityków z tzw. „starego zakonu PC”, czyli grona najbliższych, wieloletnich współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, których określenie pochodzi od Porozumienia Centrum. Partii założonej w 1990 roku, będącej bazą do stworzenia Prawa i Sprawiedliwości. Uważają, że ekipa Mateusza Morawieckiego stała się „państwem w państwie”, a Michał Dworczyk był architektem tej autonomii. Dzisiejsza słabość frakcji „Bankierów” Mateusza Morawieckiego, jest dla przeciwników byłego premiera idealną okazją do uderzenia w jego najbliższe otoczenie.

W PiS zrobiło się gorąco. Kaczyński rozpoczął czystki
fot. Media/Mateusz Morawiecki, Michał Dworczyl

Afera mailowa i cień przeszłości

Jednym z głównych powodów, dla których Michał Dworczyk znalazł się pod ostrzałem, jest niekończąca się saga związana z wyciekiem prywatnej korespondencji ze skrzynek rządowych. Choć oficjalnie politycy PiS bagatelizowali sprawę, wewnątrz partii panuje przekonanie, że tzw. afera mailowa, wyrządziła nieodwracalne szkody wizerunkowe. Jarosław Kaczyński ma mieć pretensje o brak odpowiednich zabezpieczeń i dopuszczenie do sytuacji, w której strategiczne decyzje państwowe stały się przedmiotem publicznej debaty sterowanej przez ośrodki zewnętrzne.

Ponadto, Dworczykowi zarzuca się, że jego aktywność w ostatnim czasie nie wpisuje się w nową linię partii. Zamiast skupić się na budowaniu jedności, były szef KPRM miał koncentrować się na ratowaniu własnych wpływów i osłanianiu interesów ludzi związanych z Morawieckim. Dla lidera PiS, dla którego lojalność i subordynacja są wartościami nadrzędnymi, takie zachowanie jest nieakceptowalne.

Izolacja Mateusza Morawieckiego

Ewentualne wyrzucenie Dworczyka, to potężny cios w samego Mateusza Morawieckiego. Były premier, choć wciąż pozostaje jedną z twarzy PiS, staje się coraz bardziej odizolowany. Pozbycie się jego „prawej ręki” byłoby jasnym komunikatem, czyli czas dominacji technokratów się skończył. Wewnątrz ugrupowania narasta frustracja z powodu wyników ostatnich sondaży, a winą za ten stan rzeczy obarcza się właśnie liberalne skrzydło partii, któremu przewodził Morawiecki wraz z Dworczykiem.

W partii słychać głosy, że PiS musi wrócić do korzeni, a to oznacza pozbycie się ludzi, którzy kojarzą się z salonami i wielkim biznesem, a nie z „twardym elektoratem”. Michał Dworczyk, jako symbol sprawnego, ale kontrowersyjnego zarządzania z czasów pandemii i kryzysu na granicy, stał się dla wielu działaczy terenowych postacią toksyczną.

Nowa strategia Jarosława Kaczyńskiego

Planowana rekonstrukcja struktur PiS zakłada, że partia musi wejść w tryb „oblężonej twierdzy”, gdzie nie ma miejsca na wewnętrzne tarcia. Wyrzucenie Michała Dworczyka ma być dowodem na to, że nikt nie jest nietykalny. Prezes PiS chce w ten sposób zdyscyplinować pozostałych posłów i pokazać, że jedynym ośrodkiem decyzyjnym jest Nowogrodzka. Pozbywając się Dworczyka, Kaczyński może próbować przeciąć linię strzału, oddzielając partię od najbardziej kontrowersyjnych działań KPRM z lat 2017–2023. 

źródło: KPRM

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Sejm Polityka PiS
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji