Tragiczny wypadek w wakacyjnym raju. Nie żyje Polka, spadła w przepaść
Tragiczny wypadek na Majorce. 40-letnia Polka zginęła w tragicznych okolicznościach, podczas wakacji. Mimo natychmiastowej pomocy nie udało się jej uratować. Do zdarzenia doszło na popularnym wśród kolarzy odcinku, który słynie z trudnych warunków i stromych zjazdów.
- To miejsce przyciąga tłumy. Dramat podczas rowerowego zjazdu
- Walka z czasem na Majorce. Ratownicy robili wszystko, co mogli
- Tragedia na słynnej trasie. Śledztwo ma wyjaśnić przyczyny
To miejsce przyciąga tłumy. Dramat podczas rowerowego zjazdu
Do dramatycznego zdarzenia doszło w środę, 15 kwietnia 2026 roku, na Majorce, w rejonie gminy Escorca. 40-letnia Polka brała udział w przejeździe rowerowym wraz z grupą innych kolarzy. Trasa Sa Calobra, uznawana za jedną z najbardziej malowniczych, ale i wymagających w Europie, przyciąga co roku tysiące miłośników jazdy na rowerze. Niestety, to właśnie tam rozegrała się tragedia.
Według relacji świadków kobieta podczas zjazdu ze wzniesienia straciła panowanie nad rowerem. Zjechała na lewą stronę drogi i wypadła poza trasę, spadając z około 15 metrów na skalisty teren porośnięty roślinnością. Jak podkreślają media, do zdarzenia doszło na około 10. kilometrze drogi Ma-2141, prowadzącej do zatoki Sa Calobra.
Trasa, choć niezwykle atrakcyjna turystycznie, słynie z licznych ostrych zakrętów oraz stromych zjazdów. Średnie nachylenie wynosi około 7 proc., co w połączeniu z dużą prędkością rozwijaną przez rowerzystów sprawia, że każdy błąd może mieć poważne konsekwencje. W przeszłości dochodziło tam już do niebezpiecznych incydentów, co potwierdza, że nawet doświadczeni kolarze muszą zachować szczególną ostrożność.

Walka z czasem na Majorce. Ratownicy robili wszystko, co mogli
Bezpośrednio po wypadku osoby towarzyszące Polce natychmiast ruszyły z pomocą. Podjęto próbę reanimacji jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych. Na miejsce skierowano ratowników medycznych, straż pożarną oraz specjalistyczne jednostki ratownictwa górskiego. Jednak dotarcie do poszkodowanej okazało się wyjątkowo trudne ze względu na ukształtowanie terenu.
Według doniesień, kobieta początkowo była przytomna, jednak jej stan szybko się pogorszył. U poszkodowanej doszło do zatrzymania krążenia, co – jak wskazują zagraniczne media – mogło być skutkiem poważnych obrażeń wewnętrznych. Mimo długotrwałej reanimacji życia 40-latki nie udało się uratować. Zgon stwierdzono na miejscu zdarzenia.
Akcja ratunkowa była dodatkowo utrudniona przez niedostępny, skalisty teren. Ratownicy musieli działać w trudnych warunkach, co znacząco wydłużyło czas dotarcia do poszkodowanej. W takich sytuacjach każda minuta ma ogromne znaczenie, jednak w tym przypadku obrażenia okazały się zbyt poważne.
Tragedia na słynnej trasie. Śledztwo ma wyjaśnić przyczyny
Służby szybko ustaliły tożsamość kobiety, m.in. dzięki innym polskim rowerzystom przebywającym na miejscu. Następnie funkcjonariusze dotarli do hotelu, w którym zatrzymała się 40-latka wraz z mężem, i przekazali mu tragiczną wiadomość. Jak wynika z ustaleń mediów, para przebywała na Majorce na wakacjach.
Obecnie lokalne służby prowadzą dochodzenie mające wyjaśnić dokładne przyczyny wypadku. Jedną z głównych hipotez jest utrata panowania nad rowerem podczas szybkiego zjazdu, jednak śledczy analizują wszystkie okoliczności zdarzenia.
Tragiczny wypadek wpisuje się w szerszy kontekst rosnącej liczby zdarzeń na popularnych trasach kolarskich Majorki. Wyspa w sezonie wiosennym przeżywa prawdziwe oblężenie rowerzystów, którzy przyjeżdżają tam trenować przed prestiżowymi zawodami. Eksperci podkreślają, że choć infrastruktura sprzyja aktywnemu wypoczynkowi, to wymagające technicznie trasy niosą ze sobą realne ryzyko, szczególnie podczas szybkich zjazdów.