Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Tragedia w kopalni Ruch Jankowice. Nie żyje 42-letni górnik
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 25.03.2026 09:51

Tragedia w kopalni Ruch Jankowice. Nie żyje 42-letni górnik

Tragedia w kopalni Ruch Jankowice. Nie żyje 42-letni górnik
Fot. Polska Grupa Górnicza/Facebook, -/Canva

W kopalni KWK ROW Ruch Jankowice doszło do tragicznego wypadku na głębokości 700 metrów. Polska Grupa Górnicza poinformowała o śmierci 42-letniego pracownika, który odniósł obrażenia podczas wykonywania rutynowych obowiązków. Służby badają obecnie dokładne przyczyny tego zdarzenia.

  • Szczegóły wypadku na poziomie 700
  • Sytuacja rodzinna i staż zmarłego
  • Bilans ofiar w strukturach PGG
  • Dochodzenie i statystyki ogólnopolskie

Szczegóły wypadku na poziomie 700

Do tragedii doszło we wtorek, 24 marca 2026 roku, około godziny 18:00. Podczas prac związanych z przeładunkiem sekcji obudowy zmechanizowanej ranny został doświadczony górnik. 

„Mężczyzna z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala w Rybniku, ale niestety lekarzom nie udało się go uratować” – przekazała rzeczniczka PGG, Ewa Grudniok. 

Zgon nastąpił około godziny 22:00. Według informacji przekazanych przez „Dziennik Zachodni”, obrażenia były zbyt rozległe, by uratować życie poszkodowanego. 

Obecnie teren wypadku jest zabezpieczony, a specjaliści odtwarzają sekwencję zdarzeń, które doprowadziły do tego nieszczęśliwego wypadku na poziomie 700 metrów. Badane są parametry techniczne urządzeń wykorzystywanych w rejonie prac.

Sytuacja rodzinna i staż zmarłego

Ofiarą jest 42-letni mężczyzna, który w kopalni pracował od 2019 roku. Był zatrudniony w Oddziale Zbrojeniowo-Likwidacyjno-Regeneracyjnym. Górnik osierocił dwójkę dzieci. Jak zapewnia spółka, bliscy zmarłego nie zostali pozostawieni bez wsparcia. 

„Rodzina została otoczona opieką kopalni i psychologa. Jesteśmy z nimi myślami” – podkreśliła rzeczniczka PGG. 

Pomoc ta ma charakter kompleksowy, obejmujący zarówno wsparcie psychologiczne, jak i socjalne. Polska Grupa Górnicza wystosowała również oficjalne kondolencje, zaznaczając, że śmierć pracownika jest ogromną stratą dla całej załogi. 

Współpracownicy wspominają go jako rzetelnego członka zespołu. Informacja o tragedii wstrząsnęła kadrą pracowniczą Ruchu Jankowice, gdzie obecnie panuje żałobna atmosfera.

Bilans ofiar w strukturach PGG

To pierwszy wypadek śmiertelny w kopalniach PGG w 2026 roku. Przedstawiciele spółki zwracają uwagę na statystyki bezpieczeństwa z poprzedniego okresu rozliczeniowego. 

„W ubiegłym roku doszło do jednego wypadku ze skutkiem śmiertelnym w naszych kopalniach i do jednego ciężkiego” – wylicza Ewa Grudniok. 

Mimo restrykcyjnych procedur bezpieczeństwa, specyfika pracy pod ziemią wciąż niesie ze sobą nieprzewidywalne zagrożenia mechaniczne. 

Każdy taki incydent jest poddawany wnikliwej analizie komisji powypadkowej, która ma na celu wyeliminowanie podobnych zagrożeń w przyszłości. Dane te są analizowane przez zarząd spółki w celu ewentualnej rewizji systemów szkoleń BHP dla pracowników oddziałów zbrojeniowych i likwidacyjnych.

Dochodzenie i statystyki ogólnopolskie

Okoliczności tragedii wyjaśnia obecnie Okręgowy Urząd Górniczy oraz prokuratura pod nadzorem biegłych z zakresu maszyn górniczych. Służby te sprawdzają, czy podczas prac zachowano standardy bezpieczeństwa i czy sprzęt techniczny posiadał ważne atesty. 

Wypadek w Ruchu Jankowice wpisuje się w szerszy obraz bezpieczeństwa w branży wydobywczej. W całym 2025 roku w polskim górnictwie węgla kamiennego odnotowano łącznie 1 737 wypadków, w których zginęło 12 górników

Najtragiczniejszym zdarzeniem ubiegłego roku był pożar w kopalni Szczygłowice, gdzie w wyniku zapalenia metanu życie straciło pięciu pracowników. Tamto zdarzenie objęło zasięgiem 45 osób, z których wiele doznało trwałych obrażeń dróg oddechowych. Wyniki obecnego śledztwa w Jankowicach zostaną opublikowane po zakończeniu wszystkich ekspertyz technicznych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji