Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Tragedia w czwartkowe południe. Nie żyje kierowca, droga całkowicie zablokowana
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 19.02.2026 16:22

Tragedia w czwartkowe południe. Nie żyje kierowca, droga całkowicie zablokowana

Tragedia w czwartkowe południe. Nie żyje kierowca, droga całkowicie zablokowana
Wypadek, fot. AutoKolizje Podlasie/Facebook

Nagłe wtargnięcie zwierzęcia na jezdnię potrafi w ułamku sekundy zamienić spokojną podróż w dramat. Choć wielu kierowców widzi przy drogach znak ostrzegający przed dziką zwierzyną, niewielu realnie bierze pod uwagę najczarniejszy scenariusz. Tragiczne zdarzenie, które miało miejsce w czwartek 19 lutego na jednej z polskich tras, jasno pokazuje, jak wysoką cenę może mieć chwila nieuwagi.

  • Wystarczy chwila nieuwagi. Statystyki mówią jasno
  • Tragedia na polskiej trasie. Nie żyje kierowca samochodu osobowego
  • Droga już przejezdna. Jak reagować przy spotkaniu z dzikim zwierzęciem?

Wystarczy chwila nieuwagi. Statystyki mówią jasno

Widząc znak „Uwaga dzikie zwierzę”, część kierowców odruchowo zwalnia, inni traktują go jak stały element krajobrazu. Tymczasem pytania o to, jak duże jest ryzyko zderzenia z jeleniem czy łosiem oraz jak zachować się po potrąceniu zwierzęcia, wciąż pozostają bez jednoznacznej odpowiedzi. W Polsce brakuje spójnych zasad postępowania i rzetelnych, ogólnokrajowych statystyk obejmujących wszystkie takie zdarzenia.

Dostępne dane wskazują, że oficjalne liczby mogą być znacząco zaniżone. Według opracowań naukowych rzeczywista skala kolizji z dużymi ssakami może być nawet czterokrotnie wyższa niż wynika to z policyjnych zestawień. Jednym z powodów jest fakt, że wiele zdarzeń w ogóle nie jest zgłaszanych – kierowcy obawiają się konsekwencji lub nie wierzą, że interwencja służb cokolwiek zmieni.

Problem narasta wraz z rozwojem infrastruktury drogowej. Polska wciąż należy do krajów o dużym bogactwie przyrodniczym, ale jednocześnie intensywnie rozbudowuje sieć dróg. Nowe trasy przecinają korytarze migracyjne zwierząt, a przejścia dla nich są w praktyce tylko rekomendowane – obowiązkowe są wyłącznie przy budowie i modernizacji autostrad oraz dróg ekspresowych, które stanowią zaledwie 0,4 proc. wszystkich dróg w kraju.

Z badań ankietowych przeprowadzonych wśród 560 uczestników ruchu wynika, że aż 46 proc. z nich miało styczność z kolizją z dzikim zwierzęciem – jako kierowca lub pasażer. Blisko połowa opisanych przypadków dotyczyła dużych ssaków. Najwięcej zdarzeń miało miejsce jesienią, szczególnie w okresie wzmożonej aktywności migracyjnej zwierząt. Do wypadków najczęściej dochodziło nocą i o zmierzchu, głównie na drogach krajowych i wojewódzkich przecinających lasy oraz pola.

W zdecydowanej większości – aż w 92 proc. przypadków – przyczyną było nagłe wtargnięcie zwierzęcia na jezdnię. Co istotne, jedynie 11 proc. takich zdarzeń zostało zgłoszonych policji. To oznacza, że oficjalne dane mogą oddawać jedynie fragment rzeczywistej skali problemu.

Tragedia w czwartkowe południe. Nie żyje kierowca, droga całkowicie zablokowana
Wypadek, fot. Podlaska Policja

Tragiczny wypadek z łosiem w powiecie białostockim

Do dramatycznego zdarzenia doszło w czwartek, 19 lutego 2025 roku, około południa, na odcinku drogi między Stanisławowem a Wojszkami w powiecie białostockim. Samochód osobowy zderzył się z łosiem, który wbiegł na jezdnię. Skutki były tragiczne. 

– Samochód osobowy uderzył w łosia. Kierowca jechał sam i zginął na miejscu – poinformował Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej policji.

Zwierzę nie przeżyło zderzenia. Siła uderzenia była na tyle duża, że nie udało się uratować ani kierowcy, ani łosia. Wypadek spowodował całkowite zablokowanie drogi w miejscu zdarzenia. Policja apelowała do kierowców o korzystanie z lokalnych objazdów.

Tego typu zdarzenia szczególnie często mają miejsce właśnie na terenach o dużym udziale lasów i w regionach, gdzie populacja łosi jest wysoka. Zderzenie z tak dużym zwierzęciem, ważącym nawet kilkaset kilogramów, stanowi ogromne zagrożenie – zwłaszcza gdy dochodzi do niego przy wyższej prędkości.

Droga już przejezdna. Jak reagować przy spotkaniu z dzikim zwierzęciem?

Po kilku godzinach utrudnień ruch został przywrócony. 

– Droga jest już przejezdna – poinformowała Agnieszka Skwierczyńska z zespołu prasowego KMP Białystok.

Choć w tym przypadku finał był tragiczny, eksperci od lat podkreślają, że odpowiednia reakcja kierowcy może w wielu sytuacjach ograniczyć ryzyko. Widząc zwierzę na drodze, należy natychmiast zmniejszyć prędkość, a w razie potrzeby zatrzymać się. Próba gwałtownego omijania może zakończyć się utratą panowania nad pojazdem – tym bardziej że zwierzęta kopytne często poruszają się w grupach.

Jeżeli zwierzę zastygnie w świetle reflektorów, warto wyłączyć długie światła, użyć sygnału dźwiękowego i krótkimi błyskami spróbować je spłoszyć. W razie potrącenia należy zabezpieczyć miejsce zdarzenia, ustawić trójkąt ostrzegawczy i powiadomić odpowiednie służby. Do rannego zwierzęcia nie powinno się podchodzić bez zachowania ostrożności – może reagować agresywnie z powodu szoku i bólu.

Tragedia w czwartkowe południe. Nie żyje kierowca, droga całkowicie zablokowana
Wypadek, fot. Kolizyjne Podlasie/Facebook
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji