Niedawno w kościołach w całej Polsce liczono wiernych obecnych na mszy świętej. Znane są już pierwsze wyniki i potwierdzają one, że w niedzielnej Eucharystii uczestniczy coraz mniej wiernych.Parafie niezbyt chętnie przekazują informacje na temat wyników liczenia wiernych w kościołach. Miało ono miejsce 26 września. Tylko niektórzy proboszczowie podzielili się informacjami na temat corocznego badania. Kościół katolicki zaczyna mieć problemy z frekwencją na niedzielnych mszach.
Pojawienie się modliszek w Łodzi wywołało ogromne zainteresowanie naukowców z Uniwersytetu Łódzkiego. Do niedawna jeszcze uważano, że owadom grozi wyginięcie. Teraz badacze chcą się przyjrzeć bliżej temu zjawisku i proszą o pomoc lokalną społeczność. Specjaliści zapewniają, że zielone drapieżniki nie są groźne dla człowieka.Jeśli już komuś udało się spotkać modliszkę, to najczęściej zdarzało się to na Lubelszczyźnie. Dotychczas uważano, że te owady występują jedynie w rejonie Sandomierza. Najprawdopodobniej coraz cieplejsze lata przyczyniły się jednak do rozszerzenia obszarów występowania przez insekty.Od 2000 roku modliszki pojawiają się w kolejnych regionach. Można je zaobserwować już nawet w okolicy Suwałk oraz Puszczy Białowieskiej. Występują też na Dolnym Śląsku, w Kotlinie Kłodzkiej. Obecność modliszek w Łodzi to jednak duże zaskoczenie. Podobno można je znaleźć także blisko Torunia. Agnieszka Soszyńska-Maj z Uniwersytetu Łódzkiego przyznała, że to niemałe zaskoczenie.
Policja rozpoczęła poszukiwania świadków, którzy mogą posiadać informacje o morderstwie 57-letniej kobiety, do którego doszło 4 grudnia 2020 roku w Parku Na Zdrowiu w Łodzi. Funkcjonariusz do tej pory nie ustalili sprawcy zabójstwa.Służby opublikowały w sieci trzy nagrania, na których znajdują się mężczyźni, którzy w czasie zabójstwa kobiety przebywali w okolicy miejsca zbrodni. Policja zaapelowała o zgłoszenie się świadków, lub pomoc w ustaleniu ich tożsamości.
Tragiczne wiadomości obiegły krajowe media w piątkowe popołudnie. Podczas prac remontowych w jednym z łódzkich wieżowców doszło do wypadku. Dwóch robotników runęło w dół wraz z windą, jeden z mężczyzn w krytycznym stanie trafił do szpitala.
Aktorka Anna Paliga oskarżyła łódzką Filmówkę o stosowanie przemocy i mobbingu. Kobieta wystosowała bardzo mocne argumenty i przytoczyła przerażające sytuacje, których miała być uczestniczką. Ponadto padły nazwiska konkretnych wykładowców. Uczelnia zareagowała, zdaniem Paligi to jednak za mało, w wywiadzie z Gazetą Wyborczą studentka komentuje sytuację.