Łatwogang z kontuzją. Właśnie przekazano smutne wieści
Trwa charytatywna akcja Łatwoganga, który rowerem przemierza Polskę z Zakopanego do Gdańska, zbierając pieniądze dla chorych dzieci. Po osiągnięciu celu dla 8-letniego Maksa influencer kontynuuje trasę dla kolejnego chłopca — Adasia. W trakcie transmisji pojawiły się jednak niepokojące informacje dotyczące stanu zdrowia influencera.
Cel dla Maksa osiągnięty. Trwa kolejna zbiórka dla Adasia
Akcja prowadzona przez Łatwoganga ponownie przyciągnęła uwagę tysięcy internautów. Influencer jedzie rowerem przez całą Polskę – z Zakopanego do Gdańska prowadząc nieprzerwaną transmisję na żywo. Celem zbiórki było zebranie środków na leczenie 8-letniego Maksa chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). To ciężka choroba genetyczna powodująca stopniowy i nieodwracalny zanik mięśni.
W niedzielny poranek udało się osiągnąć najważniejszy próg — licznik przekroczył 12 milionów złotych, czyli kwotę potrzebną na terapię chłopca w Stanach Zjednoczonych. Zbiórka jednak się nie zakończyła. Podczas transmisji poinformowano, że kolejne wpłaty przeznaczane są na pomoc dla Adasia, który również choruje na DMD. W tym przypadku potrzebna suma wynosi 3,5 miliona złotych. W chwili publikacji nowych relacji na koncie zbiórki dla Adasia znajdowało się już ponad 2 miliony 200 tysięcy złotych.
Łatwogang mimo ogromnego wysiłku kontynuuje podróż. Influencer jedzie już ponad 45 godzin, a jego postoje są bardzo krótkie. W trakcie trasy wielokrotnie podkreślał, że jest zmęczony, ale nie zamierza się zatrzymywać. Internauci na bieżąco śledzą transmisję i wspierają akcję kolejnymi wpłatami.
Dziennikarze Kanału Zero przekazali niepokojące informacje
Podczas podróży Łatwogangowi towarzyszą dziennikarze Kanału Zero, którzy relacjonują przebieg całej akcji i pokazują kulisy wyzwania. W czasie jednej z przerw przekazali widzom informacje dotyczące samopoczucia influencera.
Piotrek delikatnie narzeka na ból prawego kolana, to może świetna okazja, że jest tutaj karetka pogotowia – mówił Dawid Chęć z Kanału Zero.
Choć słowa dziennikarza padły w spokojnym tonie, widzowie od razu zwrócili uwagę, że organizm influencera jest wystawiony na ogromne obciążenie. Łatwogang od kilkudziesięciu godzin praktycznie nie schodzi z roweru, a jego przerwy na sen ograniczają się jedynie do krótkich drzemek w samochodzie technicznym. W nocy spał zaledwie przez krótki czas, po czym ponownie wracał na trasę.
Dodatkowo podczas wcześniejszych transmisji influencer wspominał, że możliwe, iż rozwija się u niego infekcja. Mimo tego kontynuuje podróż i regularnie podkreśla, że chce dojechać do celu dla chorych dzieci. Widzowie obserwujący relację zwracają uwagę, że tak ekstremalne wyzwanie może mieć poważny wpływ na kondycję organizmu.
Tłumy kibicują Łatwogangowi. Wsparcie widać na każdym kilometrze
Mimo zmęczenia i problemów zdrowotnych Łatwogang może liczyć na ogromne wsparcie społeczności internetowej. Na niemal całej trasie przejazdu pojawiają się jego widzowie, którzy witają influencera na poboczach dróg i stacjach benzynowych. Wielu z nich przyjeżdża specjalnie po to, aby przez chwilę spotkać się z twórcą internetowym i podziękować mu za organizację akcji charytatywnej.
Nagrania publikowane w mediach społecznościowych pokazują grupy fanów bijących brawo, robiących zdjęcia i dopingujących influencera podczas kolejnych kilometrów trasy. Co szczególnie zwraca uwagę, część osób pojawia się przy drodze nawet w środku nocy. Internauci podkreślają, że dawno żadna internetowa akcja charytatywna nie wywołała aż tak dużego zaangażowania społeczności.
Ogromne zainteresowanie widać także podczas transmisji na żywo. Widzowie regularnie przekazują kolejne wpłaty i śledzą praktycznie każdy etap podróży z Zakopanego do Gdańska. Wielu komentujących podkreśla, że największe wrażenie robi determinacja influencera, który mimo bólu i wyczerpania nadal jedzie dalej. Dla części obserwatorów akcja Łatwoganga stała się symbolem internetowej mobilizacji wokół pomocy chorym dzieciom.