Śnieg sparaliżował polskie lotnisko. Samoloty przekierowane do innego miasta
Intensywne opady śniegu w Warszawie w niedzielny wieczór wywołały poważne utrudnienia na Lotnisku Chopina. Pasażerowie musieli zmierzyć się z opóźnieniami, a niektóre samoloty nie mogły wylądować zgodnie z planem. Zima pokazała, że nawet nowoczesne lotniska muszą dostosowywać się do kaprysów pogody.
- Śnieg w Warszawie wstrzymuje loty na Lotnisku Chopina
- LOT przekierowuje samoloty do Poznania i odwołuje loty
- De-icing opóźnia starty samolotów na Lotnisku Chopina
Śnieg w Warszawie wstrzymuje loty na Lotnisku Chopina
Silne opady śniegu w stolicy wymusiły ograniczenie ruchu na Lotnisku Chopina. Jak przekazał PAP Piotr Rudzki z biura prasowego portu lotniczego, konieczność regularnego odśnieżania pasa startowego spowodowała tzw. holding, czyli oczekiwanie samolotów w powietrzu. Maszyny musiały krążyć nad miastem, zanim mogły bezpiecznie wylądować. To standardowa procedura w trudnych warunkach pogodowych, która jednak znacząco wpływa na płynność ruchu lotniczego.
LOT przekierowuje samoloty do Poznania i odwołuje loty
Z powodu utrudnień dwa samoloty Polskich Linii Lotniczych LOT, przylatujące z Bukaresztu i Stambułu, zostały skierowane do Poznania.
– Intensywne opady śniegu sprawiają, że pas startowy musi być regularnie odśnieżany. W tym czasie samoloty czekające na lądowanie pozostają w tzw. holdingu, czyli krążą nad miastem. Dwa rejsowe samoloty Polskich Linii Lotniczych LOT zostały skierowane do Poznania – poinformował PAP Piotr Rudzki z Lotniska Chopina.
Rzecznik LOT, Krzysztof Moczulski, dodał, że maszyny zostaną w Poznaniu zatankowane i następnie wrócą z pasażerami na warszawskie lotnisko. Dodatkowo, w niedzielny wieczór odwołany został lot z Warszawy do Zielonej Góry. Pasażerowie mogą spodziewać się również opóźnień przy odlotach z Chopina, wynikających z konieczności odladzania samolotów przed startem.
De-icing opóźnia starty samolotów na Lotnisku Chopina
Odladzanie samolotu, czyli tzw. de-icing, jest rutynową procedurą przeprowadzaną podczas opadów śniegu lub silnych mrozów. Polega na usunięciu śniegu i lodu za pomocą strumienia gorącej mieszaniny glikolu i wody, a cała operacja trwa kilkanaście minut.
– Odladzanie samolotu jest rutynową procedurą przeprowadzaną w czasie opadów śniegu czy silnych mrozów – podkreślił Piotr Rudzki z Lotniska Chopina.
Procedura nie jest uwzględniona w rozkładzie lotów, dlatego automatycznie powoduje opóźnienia i wymaga od pasażerów cierpliwości.